Ziemia – żywioł miłości i śmierci -
* WstępŚwiat, ogień, woda, serce i człowiek na Ziemi – miejscu, w którym wszystko się rodzi i umiera.
Czerpiemy z życia tyle, ile jesteśmy w stanie zaczerpnąć. Zawsze skazani na nieznany los w ramionach nieokiełznanych żywiołów, które są silniejsze niż my. To nasza planeta, oaza i serce, które bije rytmem naszych kroków. Daje nam i zabiera. Podsycani ogniem miłości płoniemy i zatapiamy się bez reszty w chwilach, które daje czas by istnieć.
Możemy wiele i nie możemy nic, ale zawsze pełni miłości i wdzięczności za dar życia, kochajmy nasz ziemski dom, upajajmy się pięknem przyrody równie niebezpiecznej i pociągającej jak miłość, która jest wokół i blisko. Uwrażliwiajmy innych na szczegóły warte pielęgnowania i przekazywania pokoleniom. Bez niej nie byłoby nas – łączących się w miłości choćby tylko na jeden moment życia, jakim jesteśmy tu i teraz, aż do śmierci.
Czerpiemy z życia tyle, ile jesteśmy w stanie zaczerpnąć. Zawsze skazani na nieznany los w ramionach nieokiełznanych żywiołów, które są silniejsze niż my. To nasza planeta, oaza i serce, które bije rytmem naszych kroków. Daje nam i zabiera. Podsycani ogniem miłości płoniemy i zatapiamy się bez reszty w chwilach, które daje czas by istnieć.
Możemy wiele i nie możemy nic, ale zawsze pełni miłości i wdzięczności za dar życia, kochajmy nasz ziemski dom, upajajmy się pięknem przyrody równie niebezpiecznej i pociągającej jak miłość, która jest wokół i blisko. Uwrażliwiajmy innych na szczegóły warte pielęgnowania i przekazywania pokoleniom. Bez niej nie byłoby nas – łączących się w miłości choćby tylko na jeden moment życia, jakim jesteśmy tu i teraz, aż do śmierci.
* Poza czasem.
Płonęła rozpierwiastkowana na prehistorię i kosmos jedną wrzącą myślą jak pochodnia starożytnej dobroci. Bez piekielnego pragnienia mogła tylko pić wody oceanu i wylewać fontanny, bryzgając myślami, gdzie popadnie. Wrząca w środku i cicha na zewnątrz – Ilema.
Padło na niego - Ognisty Limak jak feniks przenikał wszystkie szczytujące godziny i rozpalał żądze, silniejsze od wstrząsów Kulistego Pioruna.
Pełna wstrząsów Alexa właśnie poćwiartowała kolejny czas pełgających blachoroślin i z metalowym jazgotem nawoływała Ognistego. Posłusznie dał znak, że jest i zerknął znacząco na Ilemę.
Od kiedy ich wulkany wybuchały głośniej niż zawsze, Alexa postanowiła unicestwić każdą istotę, która była głośniejsza od niej. Kulisty próbował powstrzymać panią swoich pragnień przed tak brutalną igraszką, ale zbuntowana Alexa nie słuchała nikogo. Krnąbrna i żądna zagłady podpisała pakt z zimną damą – Sopleną, która od dawna polowała na Ognistego Limaka.
Od kiedy ich wulkany wybuchały głośniej niż zawsze, Alexa postanowiła unicestwić każdą istotę, która była głośniejsza od niej. Kulisty próbował powstrzymać panią swoich pragnień przed tak brutalną igraszką, ale zbuntowana Alexa nie słuchała nikogo. Krnąbrna i żądna zagłady podpisała pakt z zimną damą – Sopleną, która od dawna polowała na Ognistego Limaka.
Ilema znów błądziła pomiędzy wiatrem dobrej nowiny, a piekielną machiną doznań jakich na Ziemi nie brakowało odkąd Alexa zawładnęła wszystkimi umysłami. Udawała, że jest jej poddaną tylko po to, by być bliżej Limaka – księcia jednej nocy. Błagalnym wzrokiem skierowanym w przepaść rzucała cień, by Ognisty nie wpadł w zastawioną pułapkę.
Alexa była sprytna i przebiegła, jednak zbytnia zachłanność na ludzkie dusze, które wysysała rozdzierającą mocą namiastki miłości, zrujnowała jej rozgorzałe i nadpobudliwe wnętrze.
Kulisty Piorun zakochany w potworze, miłością czystszą od jej źrenic, zrobił wszystko, by oszczędzić jej cierpienia, na jakie sama swoim bytem zapracowała. Podstępem zwabił ją do Groty Farozenona i wyznał dozgonną miłość. Słowa z liryczną nutą wzbudziły w niej odrazę i parsknęła metalicznym skrzypnięciem zaciskających się szczęk. Kulisty patrzył na Alexę z niedowierzaniem i bólem, który wzmagał w nim piekielną chęć wystrzału. Nie mógł dłużej znieść jej śmiechu i z impetem kosmicznej meduzy wbił w jej środek piorun żądzy – narzędzie ostatecznego połączenia, który miał być ich szczęściem.
Zszokowana Alexa doznająca porażki zabulgotała i zanim zdołała rozćwiartować intruza, wybuchła rażona ostatnim pchnięciem Kulistego Pioruna. Opadła z sił, które w jednym momencie zrujnowały jej metaliczną powłokę.
Zszokowana Alexa doznająca porażki zabulgotała i zanim zdołała rozćwiartować intruza, wybuchła rażona ostatnim pchnięciem Kulistego Pioruna. Opadła z sił, które w jednym momencie zrujnowały jej metaliczną powłokę.
Cały świat obiegła wieść o tym jak Alexa utraciła moc władania i panowania nad tym, co piękne. Zawiedziona Soplena zapadła się w swojej czeluści i otchłani innego wymiaru, bo widok innej Alexy wzbudzał w niej odrazę.
Nastał czas, kiedy Alexa pragnęła Kulistego bardziej niż on jej. Nie mógł wybaczyć, że odtrąciła jego uczucia, a widok pełzającej żmii, bo tak ją widział wzbudzał w nim odrazę. Nie miała również władzy nad Ognistym Limakiem, do którego nie przemawiały już jej żądze. Stała się nikim - bezpostaciowym potworem uwikłanym w metaliczną czeluść życia jakie z zawziętością tworzyła.
Ilema pełna nadziei czekała na Limaka, bo mimo pozornej metalowej powłoki jaką miała przy Alexie, płonęła miłością do Ognistego. Już teraz nic nie stało na przeszkodzie by mogli się połączyć, ale Alexa zazdrosna i podstępna wiedźma zawarła pakt z Omnibusem – władcą piekielnego bólu umysłu. W swoim zacietrzewieniu sprowadziła na Ognistego Limaka klątwę, którą tylko pocałunek prawdziwej i czystej miłości mógł zdjąć, a wtedy Alexa utraci życie – taki był warunek Omnibusa. Limak nie poznawał nikogo, a zrozpaczona Ilema nie umiała i nie mogła do niego dotrzeć.
Alexa tryumfowała.
Gorące serce Ilemy podpowiedziało jej, by przypomniała Limakowi coś, co otworzy jego umysł i serce, a wtedy... . Głowiła się nad tym, co mogłoby poruszyć ukochanego najbardziej. Przypomniała sobie jak ich spojrzenia powodowały wybuchy wulkanów i pędem pobiegła do komnaty Ognistego, który z niechęcią wpuścił Ilemę do środka. Popatrzyła mu głęboko w oczy, które zaszkliły się kryształową tęsknotą i dzięki odbitemu w nich słońcu utworzyły promienną łunę, która na nowo rozpaliła uczucie Ognistego Limaka.
Alexa zawyła z bólu i rozpadła się na kolejne wcielenia diabelskich podszeptów.
Ilema i Limak zamieszkali wśród najwspanialej eksplodujących wulkanów w krainie ich miłości.
Kulisty Piorun przygasał, ale na jego drodze pojawiła się Błyskawica i na nowo odkrył, że galopowanie w miłości jest największą potęgą i sensem życia na Ziemi.













