Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

Rozmowy z dalitem - Szmaragd, miłość i krokodyl

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub poza kastowa w systemie kastowym Indii. Są to „niedotykalni” wykonujący tzw.”nieczyste zawody”. Hipotetycznie więc w Polsce dalitem zostać może każdy.

 Poniedziałkowy późny wieczór. Dzwonek do drzwi. - Kogo u licha o tej porze niesie? - pomyślałem. Otwieram i oczom nie wierzę - to „mój dalit” Janek z przyklejonym do twarzy niepewnym uśmiechem.

- Witam, Janku, ale muszę przyznać, że mnie zaskoczyłeś swoją wizytą. Co Cię do mnie sprowadza - przecież kury już dawno śpią?

- Przychodzę z problemem i mam nadzieję, że będziesz mógł mi pomóc.

- Wejdź. Z uwagi na porę kawy Ci nie proponuję, ale herbatki się napijemy.

Usiedliśmy przy okolicznościowym stoliku. W chwilę później towarzyszyła nam i herbata. Wtedy zapytałem:

- Więc w czym mogę Ci pomóc?

- Jestem w kłopocie, bo mam jak najszybciej wybrać OFE, do którego chcę przystąpić... To chyba coś związanego z emeryturami...

- Oj, oj... Chyba niewiele więcej wiem na ten temat od Ciebie. OFE to otwarte fundusze emerytalne, gromadzące środki pieniężne na przyszłe niby emerytury. To istny szmaragd, drogocenny klejnot dla prywatnych właścicieli PTE, czyli powszechnych towarzystw emerytalnych, zarządzających tym bałaganem. Danina miesięczna jest tu obowiązkowa i jeszcze trzeba do niej każdorazowo wnieść opłatę za obsługę, a więc inaczej mówiąc, żeby OFE zechciały daninę przyjąć i nią dysponować.

- To skoro tych OFE jest więcej, to zapewne są lepsze i gorsze. Może potrafisz mi podpowiedzieć w takim razie, który z funduszy najlepiej wybrać?

- Ten system emerytalny w spadku zostawiła nam orkiestra bynajmniej nie świątecznej pomocy AWS pod batutą Jerzego Buzka. Z tego co wiem, to wszystkie OFE są jednakowo dobre i korzystne, tylko nie dla przyszłych emerytów. Czytałem, że tylko w zeszłym roku PTE straciły ponad 20 mld. złotych.

- O tym systemie kiedyś słyszałem. Miał on nie zamrażać środków finansowych na rachunkach bankowych, a obracać nimi tak, żeby uzyskać dodatkowe korzyści. Dlatego ma zastąpić w przyszłości ZUS.

- Zorientuj się, czy jednak z uwagi na wiek nie uda Ci się pozostać w tym złym ZUS-ie, żeby nie wpaść do jeszcze gorszego jakiegoś PTE. Wiem, że jak raz wybierzesz jakiś OFE, to potem nie będziesz już mógł przejść pod skrzydła ZUS-u. Dla pozostawienia Ci wrażenia, że sam decydujesz o gromadzonych przez siebie środkach na „świetlisty” okres poprodukcyjny, będziesz miał możliwość dokonywania zamian, ale tylko między tym badziewiem. Tak stanowi ustawa, a że to jak wspomniałem szmaragd bez skazy, to z tych pieniędzy nie zrezygnuje nikt, kto ma możliwość czerpania ich pełnymi garściami. Znając realia życia politycznego w naszym kraju mogę z niemal pewnością twierdzić, że zainteresowane lobby finansowe nie dopuści do przeprowadzenia przez Sejm jakichkolwiek zmian w tym systemie. Wystarczyłoby tylko dać możliwość swobodnego przejścia członkom OFE na garnuszek ZUS-u. Wtedy w OFE już obecnie zostałaby tylko garstka frajerów.

- To co mówisz brzmi jak kolejna, olbrzymia afera. Bo skoro pieniądze miały tak rotować, żeby przynosić zyski, a przynoszą straty, to chyba jest to sprawa dla prokuratury.

- Prokuratura nie ma tu nic do roboty. Cały ten system okazał się skokiem na kasę w majestacie prawa. OFE średnio przynoszą około 1% zysku rocznie, a więc kilkakrotnie mniej niż zwykłe lokaty bankowe. OFE gwarantują jedynie gigantyczne straty. Lokują środki ryzykownie na Giełdzie Papierów Wartościowych. Krach na giełdzie zrobił swoje, ale opłatę za obsługę OFE pobierają i nie jest ona powiązana w żaden sposób z uzyskanym efektem ekonomicznym. Tak więc paradoksalnie uczestnicy OFE płacą za uzyskiwanie strat. To swoisty majstersztyk polskiej myśli ekonomicznej i polskiego parlamentaryzmu.

- Czekaj, czekaj. Coś mi się o uszy obiło. Taki system emerytalny chyba działał w Argentynie. Jakoś jesienią ubiegłego roku chyba z hukiem tam upadł...

- Wystarczy jeszcze jeden taki kryzys finansowy, jaki miał miejsce w ubiegłym roku i nasze OFE też tego nie wytrzymają, a przyszli emeryci masowo wylądują na śmietniku. Ten system, to wylęgarnia dalitów.

- To co robić? Szary człowiek zostaje bez wyjścia, bez możliwości jakiegokolwiek wyboru. Zwłaszcza ludzie młodzi, którzy za jakieś 40 lat zderzą się z brutalną rzeczywistością. Ich przyszłość w zasadzie została już przesądzona.

- Jeśli ktoś ma tylko możliwość pozostać przy ZUS-ie, to powinien pozostać, przynajmniej do czasu, aż cała reforma emerytalna z 1998 roku trafi na śmietnik i ktoś zaproponuje coś bardziej sensownego. Przynajmniej w takim przypadku na starość zdołają jakoś wegetować.

- To najlepiej iść w miłość!

- W miłość? Co masz na myśli?

- Proste - pokochać rządzących, bez względu na to co i jak robią. Kochać ich tak wiernie i bezgranicznie, że z poczucia wzajemności dają jakąś dobrą fuchę w obojętnie jakiej spółce skarbu państwa. Członkowie zarządów tych spółek mają mocno godziwe pensje - da się wyżyć, a i odłożyć na konto można niezłą kasę. A jak ukochani rządzący staną się zbyt krótcy, żeby nadal sprawować władzę, to odchodząc wraz z nimi, z dnia na dzień można zostać milionerem.

- Znasz takie przypadki?

- Czytałem ostatnio, że były już prezes przedsiębiorstwa Ciech SA, gdy został odwołany ze stanowiska, dostał tylko 1 mln. zł odszkodowania za zakaz pracy u konkurencji. Wiedział, kogo warto kochać. Został komisarzem Warszawy po ustąpieniu Lecha Kaczyńskiego. Gdy opuszczał tę posadę na rzecz Kazimierza Marcinkiewicza, został prezesem Ciech SA właśnie. Wiceprezesami zostali jego kumple z ratusza. W kwietniu 2008 roku odeszli z Ciech jako milionerzy zabierając ze sobą kilkusettysięczne odprawy.

- No więc mamy już szmaragdy, miłość, to dołóżmy jeszcze krokodyla. Przewodniczący Episkopatu Polski abp Józef Michalik żali się, że rząd PO skoncentrował się na swoich planach, a sprawy ważne dla Kościoła są odrzucane lub odkładane na później. Oskarżył rząd o brak dobrej woli, aby zakończyć pracę Komisji Majątkowej - chodzi o rewindykację gruntów utraconych przez Kościół w PRL. Bieżące potrzeby i przedsięwzięcia Kościoła też nie wzbudzają zadowolenia z poziomu ich wspierania przez budżet państwa.

- W miarę jedzenia apetyt rośnie...

- Tak, tylko ten krokodyl byłby w stanie w całości połknąć szmaragdy, pożreć też interesowną miłość. Tak to w naszym pięknym kraju przeplatają się szmaragdy, miłość i krokodyl. Tylko na to wszystko musi zarobić zwykły, szary człowiek, który pracując przez całe życie przygotowuje się na starość do roli dalita.

 

 

 

 

 

 

 

Bogusław Sielecki

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst ten ma charakter beletrystyki mówiącej o faktach bez oparcia w zapisie autentycznej rozmowy.

 

Bogusław Sielecki

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Inni autorzy Rozmowy z dalitem - Szmaragd, miłość i krokodyl