Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

Rozmowy z dalitem I - czyli mądrość spod śmietnika

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub poza kastowa w systemie kastowym Indii. Są to „niedotykalni” wykonujący tzw.”nieczyste zawody”. W Polsce dalitem więc zostać może każdy.

 

Idzie powoli, krok za krokiem, pchając przed sobą stary, zardzewiały, głęboki wózek dziecięcy na resorach. Ołowiana twarz, matowy wzrok. Zbliża się do śmietnika. Podchodzę bliżej i zapach upewnia mnie - tak, to polski dalit. Naciska klamkę - wrota do sezamu nie otwierają się. Sięga do wózka i wyciąga pręt, którym zagarnia szparą pod ścianką skarbca, by ewentualnie uszczknąć dla siebie coś ze znajdujących się tam dóbr. Zagadnąłem:

- Co robisz, człeku? Dlaczego wygarniasz ze śmietnika odpadki? Przecież tam ich właściwe miejsce!

- Teraz nastała taka dziwna mania - wystękał. Dużo śmietników zamykają na klucz i nie można do nich dostać się, a tam skarby nieprzebrane.

- Widać są tacy, co podrzucają tu śmieci, żeby nie płacić za ich wywóz, a ci co płacą nie chcą płacić za kogoś.

- E tam. My zabieramy makulaturę, puszki, czasem trafią się ciuchy zdatne do noszenia. Trochę się tego nazbiera - myślę, że znacznie więcej, niż tu podrzucają. Jak nie podrzucą tu, to myślisz, że zapłacą za wywóz? Wyrzucą w lesie albo do rowu przy drodze pod miastem - to dopiero walka o ochronę środowiska. Jak tu podrzucali, to i z tego dużo się wybrało. Teraz czasem pod osłoną nocy też podrzucają i stawiają worki obok śmietnika. Te klucze to tylko utrudnienie nam życia. Cóż - syty głodnego nie zrozumie.

- Może mieszkańcy boją się napadów, bo w końcu w śmietniku łatwo się zaczaić?

- Popatrz na mnie. Czy mnie można się wystraszyć? Czy ja kogoś byłbym w stanie napaść? Tak dobrze jestem odżywiony, że ledwo nogami powłóczę. Sam boję się zaczepek i żeby skóry mi kto nie obił kijem. Wózka trzeba pilnować - nie jest to aż takie trudne, bo konkurencja jest mniej więcej tak samo groźna jak ja.

- No ale jak się już coś nazbiera to można się napić jakiegoś „mamrota”. Ludzie nie lubią obok siebie podpitych, rzucających mięsem. Zresztą bywa, że alkohol wyzwala siły do agresji nawet u cherlaka.

- Ja żyję z tych, co piją, zwłaszcza piwo - samego na picie nawet mnie nie stać. Poza tym na kacu nie byłbym w stanie zrobić tych swoich codziennych kilkunastu kilometrów szlaku między śmietnikami. Mam zawód, przez wiele lat pracowałem „na guziku” pod ziemią. W swoim czasie wziąłem odprawę dla zwalnianych z kopalń górników i teraz już do kopalni wrócić nie mogę, choćby nawet i praca dla mnie się znalazła.

- To odprawę trzeba było zainwestować a nie przejeść i przepuścić.

- Zainwestowałem w handel obwoźny. Początkowo nawet nie było źle. Miałem wielu kolegów i znajomych, którzy dziś mnie nie znają - wstydzą się, choć ja nie kradnę, tylko ciężko pracuję. Ciężko zaczęło być, w miarę jak zaczęło przybywać hipermarketów oferujących towar po cenie niższej, niż ja go kupowałem. Rozboju dopełniły podatki i ZUS. Straciłem wszystko. Żona pracuje teraz w hipermarkecie i nie można powiedzieć, że opływa w nadmiar dóbr. Jej pensja wystarcza na opłaty za czynsz, prąd, gaz i wodę, choć nie wiadomo, czy w przyszłym roku na to wszystko nie zabraknie. A trzeba jeszcze coś zjeść, ubrania też się zużywają.

- Może politycy poprawią sytuację, wprowadzą takie ustawy, które spowodują, że pracodawcom będzie się opłacać zatrudnianie ludzi po pięćdziesiątce? Może podejmą decyzje, że do górnictwa będą mogli powrócić ludzie, którzy kiedyś wzięli odprawy?

- Mądrze wyglądasz, ale głupoty opowiadasz, jakbyś do Polski przyjechał z normalnego świata. Telewizji nie oglądasz, gazet nie czytasz? Politycy tylko dużo mówią, każdy co innego, ale każdy chce jednakowo dobrze. Oni kombinują, jak odebrać dochody różnym grupom zawodowym. Szkoda czasu na próżne gadki. Przede mną jeszcze dużo do zrobienia. Idą święta i na wigilię zjem z żoną kawałek tradycyjnego karpia - choćby jeden na pół. Jestem Janek, a Janek choć biedny i słaby, nigdy się nie podda! Może znajdę coś do jedzenia w śmietnikach przy knajpach lub pizzeriach, to sobie zrobię „stół szwedzki”. Klapa pojemnika na śmieci doskonale się do tego celu nadaje - wiele razy wypróbowaliśmy to z moimi braćmi w nędzy i ubóstwie. Może nawet uda się coś zabrać ze sobą do domu. Politycy nic mi nie dają, tak jak i prowadzenie głupich rozmów pod śmietnikiem. Jak już przekroczyłeś pięćdziesiątkę, to sam śmieciem jesteś o ile nie masz układów, znajomości, czy kolesi przy politycznym żłobie.

Dorzucił na wózek kilka pustych puszek, jakiś karton i ruszył bez zbytnich słów przed siebie. W końcu ŚWIĘTA IDĄ.

 

Bogusław Sielecki

 

Od Redakcji - BOGUSŁAW SIELECKI, nasz współpracownik, wnikliwy satyryczny komentator rzeczywistości, zmarł w sobotę, 3 lipca 2010 r. Pozostały po Nim teksty, które postanowiliśmy przypomnieć naszym Czytelnikom.

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Inni autorzy Rozmowy z dalitem I - czyli mądrość spod śmietnika