Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Sztuka Kochania. Brat bratu rywalem

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 


Posiadanie rodzeństwa to wielkie dobrodziejstwo na całe życie, albo.. przyczyna wielu stresujących  sytuacji i wrogości. Co zatem decyduje o kształcie relacji pomiędzy rodzeństwem? Wielu rodziców zadaje sobie to pytanie, albo nawet wyraża obawę o przyszłe interakcje pomiędzy swoimi dziećmi, szczególnie - gdy będą już dorosłymi i założą swoje własne rodziny.
 

Biblijny przykład  Kaina i Abla każe pamiętać, że rola rodziców odgrywa zasadniczą rolę w tym, aby rywalizacja, będąca naturalną cechą osobowości, nie przerodziła się w zazdrość, która najczęściej jest źródłem wrogości. Dzieci wnoszą ze sobą spory ładunek rywalizacji – najpierw do wzajemnych relacji, a potem już w życie dorosłe.

Pojęcie rywalizacji ma dwa oblicza, z których jedno określa się jako „zdrową,” a więc – nie dążącą do zwycięstwa za wszelką cenę, ale mobilizującą innych do wyrównywania różnic. Taką rywalizację dostrzegamy wśród uczniów mądrych nauczycieli, którzy uruchamiają samopomoc uczniowską, mającą na celu rozwijanie współpracy uczniów w podnoszeniu wyników nauczania. Taką rywalizację dostrzegamy w drużynie zawodników sportowych, wśród których wielu pomaga jednostkom osiągać sukcesy w imię wspólnej, dobrej sprawy. Pamiętamy też, że wiele klęsk i przegranych bitew jest wynikiem złej rywalizacji, polegającej głównie na założeniu wygranej za wszelką cenę - kosztem pozostałych.

Rywalizacja w rodzinie nie polega na zaspokajaniu swoich potrzeb, bądź osiągnięciu celu kosztem przegranej kogokolwiek z rodzeństwa  Pomimo to, że jest to postawa walki i dominacji – rywalizacja wśród rodzeństwa powinna przyjąć formę „pomocnej dłoni”- to znaczy, że lepszy w czymkolwiek – pomaga wspinać się słabszemu, nie dbając o utrzymanie prestiżu zwycięzcy. Pozwala to nauczyć się bycia dumnym z osiągnięć brata, czy siostry  i uczy czerpać z tego zadowolenie, a nie zawiść.

Pozostaje zatem pytanie: gdzie szukać drogi do tych wymarzonych relacji? Można odpowiedzieć, że wszystkie drogi prowadzą do ... domu. Badania psychologów z Uniwersytetu of Georgia pokazały, że dzieci i nastolatki, mające pozytywne relacje z rodzicami - również dobrze określają swoje więzi z rodzeństwem.. 

Pozytywne relacje z rodzicami buduje się poprzez równe traktowanie wszystkich dzieci - bez względu na ich sprawność intelektualną, zdolności i oceny w szkole. Porównywanie rodzeństwa jest często prostą reakcją rodziców na niektóre problemy wychowawcze, szczególnie wtedy, kiedy jakieś dziecko nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

Stawianie jednego dziecka za wzór, sprawia że to drugie, czuje się mniej wartościowe, a jeżeli nie wzbudzi to w nim uczucia zawiści, to może wywołać poczucie mniejszej wartości i ograniczy wiarę w siebie, w swoje możliwości. Wyróżniane dziecko staje się natomiast ofiarą presji - by stawało się coraz lepszym.

Wytwarza się doping do rywalizacji o miano lepiej kochanego, o miano lepszego, sprawniejszego, silniejszego – kosztem pozostałego rodzeństwa, które niejako z natury rzeczy, staje na pozycji słabszego zawodnika. Zamiast wspólnoty i świadomości bycia kochanym, tworzy się podział na lepszych i gorszych. Powstają konflikty z powodu braku zaufania, zawiści i ciągłej walki o  odrobinę uznania.

Nie trudno zatem odpowiedzieć na pytanie: jak to jest, że brat czy siostra w jednej rodzinie, daliby się za siebie pokroić, a w innych są wrogami?
To pytanie czeka na odpowiedź. Jak dotąd wielu jej szuka, zapominając, że dziecko, to również człowiek i dla zachowania dobrych relacji w rodzinie, szczególnie pomiędzy rodzeństwem, jest świadomość, że dzieci nie rodzą się złe; one złego uczą się niemal od urodzenia, a bywa, że od nas.

Dariusz Spanialski


Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Dariusz Spanialski Sztuka Kochania. Brat bratu rywalem