Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Polskie Muzeum w dalekiej Szwajcarii

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

easPolskie Muzeum w Rapperswil -
Jaki będzie dalszy los Muzeum Polskiego w Rapperswil? Na odpowiedź zapewne będziemy musieli poczekać. Dziś wiemy, że konieczne są zmiany i uatrakcyjnienie ekspozycji. A w dniu dzisiejszym gościem w POLSKIM MUZEUM był prezydent RP Bronisław Komorowski … I co przyniosło to WYDARZENIE? Poważnie mówiąc ... NIC, bo walka o Polskie Muzeum trwa już od lat! A najmniej aktywnym członkiem rozmów jest właśnie ... państwowa strona POLSKA... Bardziej do całej sprawy przykładają się sympatycy SZWAJCARSCY do polskiej sprawy niż POLACY!

W tej chwili wiemy tylko tyle, że Muzeum Polskie w Rapperswilu prawdopodobnie nie zostanie eksmitowane z zamku, w którym ma swoją siedzibę od 140 lat. Bruno Hug w imieniu grupy „Pro Schloss”, która domagała się likwidacji muzeum, zgodził się na pozostawienie tutaj muzeum pod określonymi warunkami. Postawione warunki to między innymi uatrakcyjnienie ekspozycji oraz ścisła współpraca z władzami miasta Rapperswil w zakresie kultury.

 

Zastanawiający jest fakt, iż z jednej strony grupa „Pro Schloss” rakiem wycofuje się ze swoich celów, łaskawie zgadza się na pozostawienie muzeum polskiego w obecnym miejscu... ale niepokojące są doniesienia prasowe ..., które pojawiają sie w szwajcarskiej prasie już od kilku lat:

„Dyskusja na temat przyszłości zamku w Rapperswilu zamieniła się, dzięki polskiemu „prowadzeniu wojny”, w farsę” – pod takim tytułem ukazał się 2 lata temu artykuł w "Obersee Nachrichten", którego właścicielem jest nie kto inny jak Bruno Hug, który po odczytaniu oświadczenia w imieniu grupy wyszedł ostentacyjnie z Wielkiej Sali Rycerskiej nie zapominając trzasnąć drzwiami - po spotkaniu dotyczącym być lub nie być Polskiego Muzeum!

easJest to oburzające stwierdzenie dla Szwajcarów i Polonii szwajcarskiej, dla ludzi, którzy brali udział w publicznej debacie o przyszłości polskiego muzeum. Fakt, dyskusja na temat przyszłości zamku w Rapperswil była zaangażowana i emocjonalna, głównie dzięki biorącym w niej udział mieszkańcom Rapperswil. Charly Hochstrasser, znany w Rapperswil przede wszystkim jako osoba zadająca politykom „niezręczne“ pytania, bardzo dobitnie przedstawił swoje niezadowolenie wobec planów „grupy trzech” (był tak głośny, że mikrofonu nie potrzebował!).

A we wspomnianym artykule czytamy „tylko z powodu częstych i w części agresywnych polskich wypowiedzi, zamiast o nowej przyszłości zamku, więcej dyskutowano o przeszłości i Muzeum Polskim”. Właśnie, jeśli zadaje się niewygodne pytania to zamiast solidnej odpowiedzi lepiej atakować?

Młody przedstawiciel społeczności szwajcarskiej postawił pytanie czy grupa „Pro Schloss” zdaje sobie sprawę  ile pieniędzy – prywatnych funduszy – Polacy przez prawie 140 lat włożyli w restaurację zamku oraz remonty i konserwację, czy ktoś pomyślał o tym, że wypadałoby zastanowić się w jaki sposób zrewanżować się Polakom za podniesienie z ruin zamku? „Jest niedobrze Polaków atakować, oni oddają z nawiązką” – powiedział German Ritz, profesor slawistyki na Uniwersytecie w Zurychu, nie jest to dziwne, że Polacy „zaatakowali” prosząc przedstawicieli grupy „Pro Schloss” o wymienienie chociaż jednego nazwiska Polaka, związanego z zamkiem i historią Rapperswil, w odpowiedzi słysząc nazwisko Marii Skłodowskiej-Curie…

Jaki będzie dalszy los Polskiego Muzeum w Rapperswil? – dziś nikt nie jest w stanie na to pytanie odpowiedzieć, gdyż jak to jest w zwyczaju demokracji szwajcarskiej decyzję podejmą mieszkańcy miasta w referendum. My możemy jedynie prowadzić szeroką akcję informacyjną i edukacyjną w celu przedstawienia mieszkańcom Rapperswil naszych racji i celowości istnienia muzeum w jego dotychczasowym miejscu.

I na zakończenie podkreślam grubą kreską, że wielkie zaangażowanie w tej dyskusji wykazała Polonia a nie polski rząd. Szkoda, ze podczas spotkania zabrakło reprezentanta polskich władz.

Dziękuję bardzo Pani Elżbiecie Kitonyo za przetłumaczenie artykułu Toby Stüssi oraz Pani Alicji Schaffner za cenne uwagi.


Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Ewa Alicja Slomska Polskie Muzeum w dalekiej Szwajcarii