Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Ewa Michałowska - Walkiewicz

Polka czy Irlandka

Email Drukuj PDF

Ewa Michałowska - WalkiewiczWspomnienie o Constance Markiewicz

 konstantynkaConstance Georgine Markiewicz z domu Gore-Booth, urodziła się w dniu 4 lutego 1868 roku w Londynie. Ta wielka irlandzka działaczka społeczna, zmarła w dniu 15 lipca 1927 roku w Dublinie.

Pochodziła ona z bogatej ziemiańskiej rodziny anglo-irlandzkiej. Dzieciństwo spędziła w rodzinnej posiadłości w Lissadell. Rodzina Constance była zaprzyjaźniona z Yeatsem seniorem, który często odwiedzał ich dom. Jego idee artystyczne i poglądy społeczno-polityczne wywarły duży wpływ na nią i na jej siostrę Ewę. Constance studiowała sztuki piękne w Londynie, zaś w 1898 roku, wyjechała do Paryża, aby studiować tam malarstwo. Poznała w stolicy Francji, Polaka hrabiego Kazimierza Dunin-Markiewicza. Związek z tym o kilka lat młodszym wdowcem, zaowocował ich małżeństwem, które zostało zawarte we wrześniu 1900 roku.

 

Majówki dawniej i dziś

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Wesołe wyjazdy za miasto

 

MajwkaW czasach zaborów, kiedy to naszej ojczyzny nie było na mapach politycznych Europy organizowanie majówek, czyli wyjazdów za miasto miało na celu wspólne zbieranie się polskich patriotów, by omawiać sprawy odzyskania naszej niepodległości. Przy muzyce i tańcach, znajdowano też trochę czasu na sprawy poważne i priorytetowe, dla kraju będącego tylko w sercach Polaków.

Najwięcej o majówkach, mawiało się w okresie międzywojennym, kiedy to wypady na łono natury umilały wszystkim wolny od pracy czas. Tam pojawiały się pierwsze miłości, a przede wszystkim można było spokojnie omówić nurtujące wszystkich zagadnienia polityczne. Dawni artyści znajdowali tam natchnienie do swoich prac, a polscy patrioci doznawali mesjanistycznych wprost wizji, jak na powrót stać się ludźmi wolnymi.

 

 

Znak polskości - Bo mamy dzisiaj święto

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Artykuł opublikowany 11-11-2011 na stronie: http://www.poland.us/strona,13,9818,0.html

TROCHĘ HISTORII - History Lessons
 Artykuł bierze udział w konkursie: Dziennikarz Obywatelski 2011 Roku. SMS pod nr 7155 o treści (DOROKU.90)

Ewa Michałowska - WalkiewiczZnak polskości

znakPrzed wieloma laty, kiedy to naszej ojczyzny nie było na mapach Europy, symbole naszej polskości miały miejsce jedynie w zbolałych sercach gorących patriotów. Dziś, gdy obchodzimy po raz kolejny nasze narodowe święto niepodległości, możemy oglądać pamiątki z okresu powstań, mających nam przywrócić wolność.

- W Grójcu, na ścianie domku Jerzego Domińczaka, znajduje się orzeł w koronie, który pamięta czas powstania styczniowego. Stara opowieść głosi, że orzeł ten znajdował się na sztycy sztandarowej oddziału Marina Langiewicza, który to nacierał na regularny odział kozacki znajdujący się pod małym świętokrzyskim miasteczkiem Wąchock. Osobą, która opiekowała się wspomnianym orłem, był kapitan Józef Moniakowicz, który poległ przy głównej alejce prowadzącej do cysterskiego klasztoru w miasteczku. Gdy nastaje czas 11 listopada, zawsze odkurzam mojego orła, który jest dla mnie największą pamiątką po tamtych trudnych dla naszej ojczyzny czasach- dopowiada prawnuk Józefa Moniakowicza, Antoni.

 

 

 

Choroby, wykładnikiem szlachectwa

Email Drukuj PDF

Ewa Michałowska - Walkiewicz
Ewa Michałowska - Walkiewicz
Fortele czy prawda

 Od wielu lat, symulowanie chorób, pomagało wyjść Polakom z najrozmaitszych zdarzeń i opresji. Udawanie ogólno pojętej niemocy, szczególnie rozpanoszyło się na ziemiach polskich w osiemnastym wieku.

Na zamku Krzyżtopór w miejscowości Ujazd leżącej koło Iwanisk, mieszkał jego właściciel hrabia Krzysztof, znany z uczestniczenia w wielu walkach, toczonych podczas potopu szwedzkiego. Jak podają nam stare kroniki i zapiski historyczne, walczył on także i pod Oliwą, gromiąc nawałnicę szwedzką u boku Stanisława Koniecpolskiego. Za ten wielce patriotyczny czyn, Szwedzi spalili mu część zamkowej rezydencji w jego ukochanym Ujeździe. Po wielu walkach z protestanckim wrogiem, który szalał na umiłowanej ziemi wszystkich Polaków, wrócił Krzysztof na domowe pielesze i powziął on zamiar ożenienia się z biedną, ale uczciwą i o wielkim sercu dziewczyną. Jego matka zaś, swatała go z bogatymi szlachciankami i majętnymi baronównami. Pan na ujazdowskimzamku jednakże, chciał wybrać sobie za żonę tylko tę, u której zobaczy oddanie, dobroć i prostotę serca. Postanowił on zatem, symulować ciężką chorobę, a swe uczucia miał skierować tylko do tej dziewczyny, u której swą niemocą szczególną litość wzbudzi.

 

 

Strona 1 z 15

Jesteś tutaj: Felietony Ewa Michałowska - Walkiewicz