Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Shane Dumny, zasłużony wojownik irlandzki Człowiek o dwóch obliczach

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

 shane_dumnyShane Dumny, był w prywatnym życiu krnąbrnym i często bezlitosnym człowiekiem, jednocześnie był on też urodzonym żołnierzem, rozważnym władcą, niezłomnie wierzącym w swe racje.

Dziś możemy podziwiać poezję i wyrzeźbioną figurę Shane Dumnego, która wyszła spod pióra i dłuta polskiego artysty, Joachima Froterskiego, zauroczonego historią Irlandii oraz jej bohaterów.

Ty byłeś żołnierzem Irlandii ostoją
Ciebie inne ludy bardzo się dziś boją
Z ciebie była dumna ta Wyspa urocza
Co zielony kolor zaklęty ma w oczach…


 

Kiedy Conn, jego ojciec przyjął angielski tytuł i stał się baronem Dungannon, Shane wzniecił rebelię wymierzoną przeciwko niemu. W dniu śmierci ojca, zabił też on swego przyrodniego brata i zwrócił się ku wielkiemu rodowi O'Neillów, z prośbą o pomoc w otrzymaniu przez niego władzy. Wkrótce tak się też stało. Ulster, z czasem zwał go Shanem Dumnym, był on nie tylko dobrym i sprawiedliwym panem dla Irlandczyków, ale też stał on na czele kilkutysięcznej armii, zmierzającej przeciwko angielskim prowincjom, okupującym Zieloną Wyspę. Królowa angielska Elżbieta I oraz jej ministrowie, starali się go wszelkimi sposobami przekupić, pokonać, złapać, a nawet zamordować.

Pokonałeś Anglię dając wolność kraju
Aby był tu pokój i wolność dookoła
Jesteś bohaterem, i naszą legendą
Za tobą Irlandia jak za synem woła…


Ten irlandzki wojownik, wzbudzał strach ze swojej strony wśród Anglików, złowrogo nastawionych do mieszkańców Szmaragdowej Wyspy. Anglicy, za zgodą królowej Elżbiety, w iście brutalny sposób obchodzili się z państwami sobie podległymi. Kiedy to kilku żołnierzy Shane, zostało nieopatrznie złapanych przez Anglików, po kilku dniach straszliwych tortur byli przybijani do drewnianej palisady umieszczonej na podwórcach zamkowych, gdzie zostali zabijani w ogromnych męczarniach.

Oni to wierząc do końca swych dni w sprawiedliwość jaka może spotkać Szmaragdową Wyspę, która objawi się rychłym wypędzeniem Anglików z ich rodzinnej ziemi, umierali z uśmiechem na ustach za ojczystą ziemię. Shane, cieszył się szacunkiem wśród swych poddanych, ponieważ to on wpajał swym żołnierzom te wielkie motta życiowe, które z czasem stały się realne. Ten wielki grzesznik, a zarazem żołnierz i irlandzki wódz, był silną i niepospolitą postacią trudnego czasu angielskich najazdów, z którymi na co dzień się zmagał. Po pewnym czasie jego rządów, podległy mu obszar terytorialny był uznawany za wolny od angielskich wpływów. Pewne posunięcia polityczne tegoż Irlandczyka spowodowały, że musiał on pojechać na dwór angielskiej królowej.

On i Elżbieta I, którą poznał w czasie swego kilkumiesięcznego pobytu w Londynie, stali się prawie przyjaciółmi. Lord Sussex, członek królewskiej rady angielskiej i zajadły wielki wróg Shane'a, ofiarowywał mu swą siostrę za żonę obiecując jednocześnie bezpieczną, powrotną drogę do Dublina. Jednak jego zamiarem było schwytanie Shane'a, a nie niesienie mu pomocy. Ten fałszywy człowiek, przysłał mu prezent w postaci złotej czary zatrutego wina. Elżbieta I wiedziała o zdradliwym podarunku, wiedziała też czemu on miał służyć. Shane i jego wojownicy napili się wina, po którym poczęli strasznie wymiotować. Tym, jakże niezwykłym cudem uniknęli śmierci. Ale Shane wiedział już, z kim ma do czynienia.

To była dopiero pierwsza próba zgładzenia władcy Ulsteru, podjęta przez angielskiego urzędnika królewskiego, za wiedzą złej królowej. Od tej pory Shane odrzucił wszelkie posłuszeństwo wobec angielskiej władczyni. Po próbie wina stwierdził, że jego własny miecz zapewni mu największe bezpieczeństwo. Wypowiedział on Anglikom bitwę, po której jak mniemał nastaną dni długo oczekiwanego pokoju. Wygrał tę zaciekłą bitwę, godną swego imienia. Odparł też kolejny angielski najazd, którego trzonem armii było 300 angielskich żołnierzy, ubranych nie jak w zwykle w bawole skóry, ale w szkarłatne płaszcze, stąd decydująca bitwa została nazwana „bitwą szkarłatnych płaszczy”.

Wojna ta miała kilka etapów. Trzecie stracie było bardzo decydujące. Shane miał wybór - albo się poddać, albo wspomóc się szkockimi najemnikami, zwanymi po angielsku „Gallowglass'ami”. Wybrał tą drugą opcję. Dobijając targu, wybrał się na bankiet zorganizowany przez Sorley'a McDonnela, jednego ze szkockich dowódców. Ale był też na nim człowiek, który swego czasu był przyjacielem Shane'a. On to raczył Shana winem i innymi mocnymi trunkami, podczas prowadzonej przez nich rozmowy czekał, aż wypite wino osłabi czujność Shane'a i w końcu zasztyletował go. Tak skończyły się tak zwane Dni Chwały dla Irlandii, gdyż już jej nikt tak oddanie nie bronił od mieczy nieprzyjaznych Anglików.

 EWA MICHAŁOWSKA WALKIEWICZ

polski_ilimerick

 

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Ewa Michałowska - Walkiewicz Shane Dumny, zasłużony wojownik irlandzki Człowiek o dwóch obliczach