Celtyckie amulety - Dary wróżki Amiro
Na terenach Szmaragdowej Wyspy, od wieków obowiązywał celtycki zwyczaj, polegający na zaopatrywania się w amulety i magiczne talizmany. Rozdzielaniem tych magicznych przedmiotów, zajmowała się wróżka Amiro, która tą funkcję objęła po zmarłej matce. To właśnie ona, podczas magicznych rytuałów pytała się różnych bogów, w których wierzyli Celtowie, jak wykonać tajemny amulet i komu go ofiarować.
Ludzie od zawsze, mieli problemy ze zdrowiem, miłością czy też z ciążącymi nad nimi klątwami. Zatem wszelkiego rodzaju magiczne amulety, miały zapewnić im opiekę tajemnych bóstw oraz sprawić, by poczuli się oni szczęśliwymi.
Amiro, mieszkała na na skraju lasu, ponieważ mimo, że była ona potrzebna ludziom, wszyscy się jej trochę obawiali. W dzień najczęściej ona spała, zaś w nocy chodziła po leśnych duktach i rozpytywała tajemne licha, o radę jak wykonać konkretny amulet. I tak na przykład dla ludzi, którzy mieli chore oczy, lub też, których bolała często głowa, musiał być to amulet wykonany z czarnych kamyków, które trzeba było, zebrać ze cmentarza w bezksiężycową noc. Dla osób, które cierpiały z powodu nieszczęśliwej miłości, Amiro wykonywała amulety z czerwonych korali, które zaklinała podczas porannego piania koguta. Amuletami tymi, były najczęściej bransoletki, korale, kolczyki, ale bywało też i tak, że były to pojedyncze kamienie, które trzeba było na przykład zaszyć sobie lub komuś w odpowiednią cześć ubrania.
Podobno, celtyckie wróżki, posiadały dar przyspieszania czyjejś śmierci. I tak na przykład osoba, bardzo złośliwa i dokuczliwa, mogła się liczyć z szybszym opuszczeniem tego świata. Wówczas to Amiro, przygotowywała jej tajemne korale koloru białego, by tym sposobem jak najszybciej upomniała się o nią Pani Śmierć.
Kobiety, które nie mogły zajść w upragnioną ciążę, nosiły w butach tajemne sznureczki, które miały w sobie błogosławieństwo od samego boga Pioruna. Wierzono bowiem w czasach celtyckich, że wyładowania atmosferyczne, pochodzą od boga Pioruna, który jest niezwykle płodny. A nawet niektóre panny spodziewając się nieślubnego dziecka, które chciały w jakiś sposób ukryć swoje nieszczęście często mawiały, że podczas burzy, zbliżył się do nich Piorun, z którym teraz spodziewają się one potomstwa. Zatem, aby pomóc kobietom pragnącym dziecka zajść w ciążę, Amiro, często prosiła Pioruna o pomoc, ofiarowując mu butelkę łez, zbieranych z leśnego runa.
Jak wiadomo, nie wszyscy Celtowie byli ludźmi majętnymi. Stąd, aby pomóc takim osobom w ich niedoli, Amiro, przygotowywała specjalne olejki, którymi smarowała tak zwane repiki wodne. Najczęściej były to kamyczki zbierane w rzecznym mule, które następnie przez trzy bezksiężycowe noce, musiały być zakopane w pobliżu cmentarza. Po ich późniejszym wydobyciu, należało je wysmarować magicznymi olejkami i dać do połknięcia osobie, która zmagała się z biedą i wszelkimi niedostatkami.
Aby podnieść zbiory z pola w danym roku, przed rozpoczęciem pierwszych prac polowych, proszono Amiro o wszelką pomoc w tym względzie. Ponieważ wróżki te miały z reguły dobre serce, nigdy nie odmawiały one w potrzebie proszących je o to ludziom. Aby zatem pomóc im, Amiro wykonywała specjalny amulet zwany potocznie oblakiem. Był to kawałek białego jaspisu, moczony przez tydzień w kozim mleku, który należało zakopać pod pierwszą zaoraną skibą ziemi. Przynosił on niebywały urodzaj i jak wierzono odganiał z pola wszelkie złe moce.
Wiele z takowych amuletów, ma zastosowanie także we współczesnym świecie, a są to amulety zwane obari, które noszone w portfelach przyczyniają się do namnażania gotówki.
Ewa Michałowska Walkiewicz











