Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Czarne góry

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Góry Wicklow - Czarne góry

Jezioro w pobliżu Glendalough
Jezioro w pobliżu Glendalough
Leżące niedaleko
Góry Wicklow zimą
Góry Wicklow zimą
Dublina góry Wicklow, stanowią specyficznego rodzaju kopulaste wzniesienia górskie, które zostało uformowane już w epoce lodowcowej. Mimo stosunkowo niedużej ich wysokości, góry te są nadal dzikie i odludne.

Z powodu bliskości Dublina, w górach Wicklow grasowali niegdyś bandyci, żerujący na naiwności bogatych mieszkańców miasta. Tutaj też, ukrywali się ostatni uczestnicy powstania, rozpętanego w 1798 roku, uważanego jako irlandzki odwet po francuskiej inwazji zbrojnej, mającej miejsce w hrabstwie Mayo. W górach tych, nie tylko można podziwiać jedne z najdzikszych krajobrazów Zielonej Wyspy, rozciągających się we wschodniej jej części, ale również kilka imponujących zabytków. Znajdujący się tutaj średniowieczny kompleks klasztorny, pozwala nam wyobrazić sobie samotniczy tryb życia wczesnochrześcijańskich zakonników, żyjących niegdyś na tych terenach.


góry wicklow
góry wicklow
Dawno temu, kiedy to właśnie w tym miejscu osiedliły się pierwsze grupy zakonne, ich opat Franco Neilson, nakazał swoim podopiecznym stosowanie kilkunastodniowego postu, połączonego ze szczególnymi formami umartwiania swojego grzesznego ciała. Tamtejsi mnisi zadając sobie różnego rodzaju pokutę, spali w wąskich beczkach, lub taż u boku nieboszczyka w trumnie. Sądzili oni zatem, że tylko takowe umartwianie się pozwoli im po śmierci zaznać szczęśliwości niebiańskiej. Od tych właśnie mnichów, wspomniane góry noszą nazwę gór mnisich lub też czarnych, gdyż podobno jest to ulubione miejsce najmłodszego syna diabła Rokity.

Podobno przed wiekami, przechadzający się tamtędy diabeł ujrzał zrywającą polne zioła dziewczynę, w której się zakochał. Dając zatem upust swej piekielnej żądzy, wkrótce doczekał się syna z ową irlandzką dziewczyną. Ta z kolei, ze wstydu zamieszkała z niechcianym dzieckiem w górach Wickolw, gdzie zaraz umarła zaznawszy panującego tam klimatu. Syn jej podobno, mieszka w nich aż po dzień dzisiejszy. Tylko nielicznym, potrafi się on nawet objawić.

Ewa Michałowska Walkiewicz