Lubię żyć wspomnieniami
Pan Jarosław Duraj, od wielu lat związany z miastem Skarżyskiem – Kamienną, pragnie przypomnieć czytelnikom strony internetowej tsk24, o dawnych obrzędach i obyczajach bożonarodzeniowych, obchodzonych w naszym kraju.
- W końcowej dekadzie osiemnastego stulecia, tuż przed wigilią obowiązywał zwyczaj smażenia słodkich bimbołów, podobnych do dzisiejszych pączków. Wierzono wówczas, że im więcej się komuś uda zjeść tych słodkich pyszności, tym szczęśliwszy będzie nadchodzący Nowy Rok – relacjonuje pan Jarek.
- Jak podają stare Kroniki Towarzyskie, wydane w roku 1900 w Warszawie, aby sprawdzić sobie czy nadchodzący rok będzie dla nas łaskawy, należy w wigilię świętego Andrzeja, naciąć gałązek wiśni lub czereśni, a następnie wstawić je do flakonu z wodą. Gdy gałązki te na wigilię pokryją się białym kwiatem, wróżyć to będzie szczęście w przyszłym roku. Ważnym jest też, aby przy tejże gałęzi przytulać i głaskać swoje zwierzęta, którym to zapewnimy w ten sposób zdrowie i i to, że nigdy nam nie uciekną- dopowiada pan Duraj.- W zapiskach mojej babci Kazimiery, przeczytać można o tak zwanym zwyczaju śmietanowym. Polegał on na tym, że młode panny w wieczór wigilijny, wylewały na podłogę z półlitrowej kwaterki mleko lub śmietanę. Gdy wylany płyn przybrał kształt ludzkiej twarzy, oznaczało to rychłe zamążpójście- uśmiecha się Jarek.
W początkach dwudziestego stulecia, obowiązkowym daniem wigilijnym, była postna grochowica. Gospodarz domu, musiał łyżkę tej strawy rzucić w stronę sufitu. Gdy dużo wspomnianej grochowicy przylepiło się do powały, oznaczało to udany pod względem zbiorów rok.
Z podstawowych dań podawanych podczas wigilijnej wieczerzy, była ryba w galarecie. Wszystkie osoby wolnego stanu zasiadające do stołu, musiały uważać, aby pierwszym daniem przez nie spożytym nie była wspomniana ryba, która była symbolem staropanieństwa i starokawalerstwa.
Gdy na ziemiach polskich dała się wszystkim we znaki okupacja niemiecka, wszyscy patrioci polscy dekorowali bożonarodzeniowe drzewko, w biało-czerwone symbole narodowe. W majątku hrabiny Tarnowskiej w Końskich, oprócz wspomnianych wstążek, dekorowano choinkę w karteczki, na których pisano Bóg Honor Ojczyzna.
W okresie II wojny światowej, podczas wieczerzy wigilijnej, śpiewano oprócz kolęd pieśni patriotyczne, zagrzewające wszystkich do walki o nasze narodowe dobro.
- W dawnych czasach, znany był także zwyczaj jedzenia w Boże Narodzenie, słodkich bab i makowych strucli. Ciasta te, symbolizowały dostatek i zdrowie – dopowiada Jarek.
Ewa Michałowska Walkiewicz












