Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Andrzejki - zwyczaje dawniej i dziś

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

  fot. InternetAndrzejki - zwyczaje dawniej i dziś

 Szczególne traktowanie dnia świętego Andrzeja, bierze swój początek z ludowej tradycji. Jako główny obrzęd wróżebny, lano wosk i wypatrywano lepszego losu w spoglądaniu w gwiazdy.

 

Czynili to zawsze magowie, z których jeden miał szczególny dar w materii astrologicznej. To właśnie od jego imienia, wzięły swój początek europejskie andrzejki. Dziś jednak, andrzejki są bowiem okazją do hucznej zabawy, oderwania się tym samym od szarej codzienności. Są również okazją do zarobku, o czym można się przekonać rok rocznie, przeglądając oferty biur podróży, restauracji czy dyskotek.

 

Korzenie, z jakich wywodzi się zwyczaj szczególnego przepowiadania sobie przyszłości w ten dzień, sięgają również do dalekich źródeł ludowej tradycji Holendrów. Ludzie od dawien dawna pragnęli odkrywać tajniki przyszłości, a najlepszym pretekstem do tego stał się ustanowiony zwyczaj, który powtarzany przez dziesiątki kolejnych lat zyskał sobie zaszczytne miano tradycji. Holendrzy ten dzień listopadowy uważali za magiczny i wierzyli, że wychodzą w tym czasie z drzew elfy i duszki przepowiadające przyszłość. Wychodzili oni także w pola i liczyli przypadkowo spotkaną uprawę. Gdy wynik ten był parzysty, wróżyło im to pomyślną przyszłość. Podobno najlepiej im się wróżyło, licząc łany tulipanów.

 

Zwyczaj wróżenia sobie, polegał na tym, aby wszelkie znaki przepowiadać w sposób wielce precyzyjny, by odkryć choćby część tajemnicy związanej z przyszłym zamążpójściem tudzież z ożenkiem młodych osób. Młoda panna bowiem, za pomocą przeróżnych wróżb, miała poznać imię swojego przyszłego towarzysza życia. Najbardziej popularną i charakterystyczną formą zerknięcia w przyszłość, było lanie wosku lub ołowiu na wodę. Oprócz tego popularne było też rzucanie buta za siebie, który w zależności od tego, w jaki sposób odwrócił się w kierunku drzwi, wskazywał rychłe bądź oddalone w czasie zamążpójście.

 

Na północy Europy, sny śnione w noc Andrzejkową, mogły jedynie interpretować stare Szeptuny, inaczej mówiąc wróżki i szarlatanki. Atrybutami ówczesnych wróżb, były na przykład słomki wyciągane ze słomianego dachu, listki mirtu puszczane na wodę, włosy obcinane starym pannom, obierki z jabłek, a nawet wyszczerbione talerze. Wszystkie te rzeczy służyć miały swoistej przepowiedni przyszłych losów dziewcząt, których marzeniem było rychłe zamążpójście. Rolą chłopców w andrzejkowy wieczór, było przebieranie się za tzw. skarbików, a także odwiedzanie młodych panien, by wspólnie z nimi interpretować wróżby. Taki sposób obchodzenia wigilii św. Andrzeja, miał jeszcze jeden ważny wymiar. Otóż, służył on podkreśleniu zbliżającego się końca roku liturgicznego i rozpoczęcia pory adwentu, czyli oczekiwania na przyjście na świat Jezusa Zbawiciela.

 

EWA MICHAŁOWSKA WALKIEWICZ

 

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Ewa Michałowska - Walkiewicz Andrzejki - zwyczaje dawniej i dziś