Andrzejki - zwyczaje dawniej i dziś
Szczególne traktowanie dnia świętego Andrzeja, bierze swój początek z ludowej tradycji. Jako główny obrzęd wróżebny, lano wosk i wypatrywano lepszego losu w spoglądaniu w gwiazdy.
Czynili to zawsze magowie, z których jeden miał szczególny dar w materii astrologicznej. To właśnie od jego imienia, wzięły swój początek europejskie andrzejki. Dziś jednak, andrzejki są bowiem okazją do hucznej zabawy, oderwania się tym samym od szarej codzienności. Są również okazją do zarobku, o czym można się przekonać rok rocznie, przeglądając oferty biur podróży, restauracji czy dyskotek.
Korzenie, z jakich wywodzi się zwyczaj szczególnego przepowiadania sobie przyszłości w ten dzień, sięgają również do dalekich źródeł ludowej tradycji Holendrów. Ludzie od dawien dawna pragnęli odkrywać tajniki przyszłości, a najlepszym pretekstem do tego stał się ustanowiony zwyczaj, który powtarzany przez dziesiątki kolejnych lat zyskał sobie zaszczytne miano tradycji. Holendrzy ten dzień listopadowy uważali za magiczny i wierzyli, że wychodzą w tym czasie z drzew elfy i duszki przepowiadające przyszłość. Wychodzili oni także w pola i liczyli przypadkowo spotkaną uprawę. Gdy wynik ten był parzysty, wróżyło im to pomyślną przyszłość. Podobno najlepiej im się wróżyło, licząc łany tulipanów.
Zwyczaj wróżenia sobie, polegał na tym, aby wszelkie znaki przepowiadać w sposób wielce precyzyjny, by odkryć choćby część tajemnicy związanej z przyszłym zamążpójściem tudzież z ożenkiem młodych osób. Młoda panna bowiem, za pomocą przeróżnych wróżb, miała poznać imię swojego przyszłego towarzysza życia. Najbardziej popularną i charakterystyczną formą zerknięcia w przyszłość, było lanie wosku lub ołowiu na wodę. Oprócz tego popularne było też rzucanie buta za siebie, który w zależności od tego, w jaki sposób odwrócił się w kierunku drzwi, wskazywał rychłe bądź oddalone w czasie zamążpójście.
Na północy Europy, sny śnione w noc Andrzejkową, mogły jedynie interpretować stare Szeptuny, inaczej mówiąc wróżki i szarlatanki. Atrybutami ówczesnych wróżb, były na przykład słomki wyciągane ze słomianego dachu, listki mirtu puszczane na wodę, włosy obcinane starym pannom, obierki z jabłek, a nawet wyszczerbione talerze. Wszystkie te rzeczy służyć miały swoistej przepowiedni przyszłych losów dziewcząt, których marzeniem było rychłe zamążpójście. Rolą chłopców w andrzejkowy wieczór, było przebieranie się za tzw. skarbików, a także odwiedzanie młodych panien, by wspólnie z nimi interpretować wróżby. Taki sposób obchodzenia wigilii św. Andrzeja, miał jeszcze jeden ważny wymiar. Otóż, służył on podkreśleniu zbliżającego się końca roku liturgicznego i rozpoczęcia pory adwentu, czyli oczekiwania na przyjście na świat Jezusa Zbawiciela.
EWA MICHAŁOWSKA WALKIEWICZ












