Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Interesują mnie czarownice polskie

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Interesują mnie czarownice polskie czyli pasja pani Bożeny

bsBożena Gądek, urodziła się w Skarżysku - Kamiennej. Jednak w obecnej chwili domek, który posiada w naszym mieście, pozostawiony jej w spadku przez rodziców, wykorzystuje ona jedynie jako letnią rezydencję. Większość roku, spędza ona w Toruniu. Jej niezwykłą pasją, jest zbieranie informacji o czarownicach polskich.

 

Skąd ta pasja?

- Moja mama Teodora, znana była w Skarżysku - Kamiennej, jako wróżka Teosia. Początkowo nie interesowała mnie historia, tego jakże ciekawego zawodu. Z czasem jednak, jeździłam po całej Polsce, szukając miejsc, które związane były z uprawiającymi ten magiczny proceder paniami - wtrąca pani Bożena.

 

bs- W południowej Polsce, aż huczy od wielu informacji, które dotyczą czarownic. W bibliotece w Krakowie, przeczytałam pewną informację, dotyczącą tego, w jaki sposób czarownice wykonywały gusła miłosne. A mianowicie, należało w tym celu osobę, której zależało na względach partnera, wysmarować młodym winem, a następnie musiała się ona wytarzać w sypkim prosie. Tego dnia, w którym odprawiane były owe magiczne rytuały, ani czarownica, ani osoba zainteresowana, nie mogły spożywać żadnych pokarmów- z uśmiechem dodaje pani Gądek.

 

Zapisane w księdze życzeń

- Wszystkie informacje, jakie zebrałam odnośnie czarownic, zapisuję skrupulatnie w specjalnym zeszycie, który nazwałam księgą życzeń. Najwięcej mam wiadomości, dotyczących procesów czarownic, jakie miały miejsce na teranie naszego kraju w okresie szalejącej inkwizycji. Jeżdżąc po całej Polsce, wykonuję też mnóstwo zdjęć obiektów, które związane są z procesami czarownic. Nasz kraj, obfituje także w przedmioty pamiątkowe, które służyły niegdyś do tortur osób, podejrzewanych o czary- śmieje się Bożena.

 

Najciekawsza historia

 bs… Był rok 1001. Mieszkająca w Pieskowej Skale Krysia Wernerówna, od lat delektowała się słowami ewangelii. Nawet początkowo, pobierała ona tajne nauki od swego wuja Feliksa, który był nadwornym pisarzem kancelarii księcia Potockiego w Pieskowej Skale. W wiekach średnich, pobieranie nauk, było zarezerwowane jedynie dla mężczyzn, zatem młoda Krysia, musiała uczyć się w warunkach pełnej konspiracji. Ponieważ książki wówczas były dostępne dla ludzi bardzo bogatych, pozostawała jej jedynie Biblia, by można było czerpać z niej stosowną wiedzę.

 

Mijały lata

Młoda Krysieńka z czasem tak bardzo rozmiłowała się w Słowie Bożym, że głosiła go wszem i wobec w czystej jego postaci. Gdy tylko księża dowiedzieli się o jej poczynaniach, postanowili ją pojmać, oskarżając biedną dziewczynę o czary. Ponieważ dziesięcioro przykazań brzmi trochę inaczej, niż podaje to kościół katolicki, dziewczyna była jawnym zagrożeniem dla kleru. Pochwycili zatem Krysię wysłannicy kościoła katolickiego w Pieskowej Skale i bijąc ją i torturując spowodowali, że biedne dziewczę doznało pomieszania zmysłów. Wypuszczona na wolność nie potrafiła ona sama dotrzeć do własnego domu, zatem błąkała się tu i tam, najczęściej śpiąc pod gołym niebem.

 

bsBardzo mnie interesuje

- Interesują mnie także metody tortur, jakim poddawane były biedne dziewczęta podejrzewane o czary. Najczęściej było to moczenie rąk i nóg w rozgrzanym oleju, lub też sadzanie takiej osoby na krześle, w którym nabijane były ostre metalowe ćwieki. Warto jest także dodać, iż w Polsce znana jest historia Barbary Zdunek, którą to spalono żywcem na stosie w okolicach zamku w Reszlu. Podobno płonąca kobieta, rzucała z miejsca swojej kaźni klątwy na osoby, które w ten sposób pozbawiały ją życia. Jak czytałam w zapiskach historycznych Jana Sztychowicza, wszystkie rzucone przez nią klątwy, spełniły się. Najważniejsze jest także i to, że ducha jej można zobaczyć w każdą noc, 10 października, w którą to odbyła się egzekucja, zabierająca jej młode życie.

 

Jest to częścią mojego życia

- Gdy tylko wyjeżdżam z przyjaciółmi w jakiś nieznany zakątek naszego kraju, od razu szukam miejsc związanych z naszymi rodowitymi czarownicami. Informacje te, często są sprzeczne, zatem potrzeba mi wiele czasu no i oczywiście cierpliwości, aby dojść do najbardziej wiarygodnej historii- kończy kobieta.

 

Każda pasja, nawet ta najdziwniejsza zawsze rozwija ludzką zdolność postrzegania świata i zapamiętywania faktów. Warto jest zatem, oddać choć chwilę czasu na swoje hobby.

 

Ewa Michałowska Walkiewicz

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Ewa Michałowska - Walkiewicz Interesują mnie czarownice polskie