Zwyczaje noworoczne

W oczekiwaniu na nadejście Nowego Roku, wszyscy mieszkańcy naszego kraju urządzali sobie wspaniałe zabawy, często suto zakrapiane drogimi trunkami.
Na Kaszubach i Pomorzu, w oczekiwaniu na nadejście Nowego Roku, wszyscy oddawali się modlitwie, podczas której dziękowano Bogu za dotychczasowe łaski, a przy okazji prosili Go o szczególne błogosławieństwo w roku przyszłym. Z wybiciem godziny dwunastej w nocy, gromkimi okrzykami witano Nowy Rok i oddawano się hulankom i śpiewom. Wszystko to oczywiście miało miejsce na ulicach większych miast. Raczono się wówczas przednimi winami, a zdarzało się i tak, że co niektórych do domu musiała holować eskorta straży miejskiej.
Na Mazowszu natomiast, czekano na nadejście Nowego Roku w pieleszach swoich rodzinnych domów i mieszkań. Częstowano się wówczas smacznymi babami, kołaczami, pierogami oraz tłustymi mięsami i wędlinami. Po takim ucztowaniu, najstarsi mieszkańcy domu, wychodzili przed jego próg i takimi oto słowy witali Nowy Rok
...Witaj, Witaj Roku drogi
Gdy wstępujesz w domu progi
Bądź nam dobry i łaskawy
Błogosław nam ziemskie sprawy...
Podobnie rzecz się miała w regionie dzisiejszego województwa świętokrzyskiego. Kiedy to wyczekiwano nadejścia Nowego Roku, gospodyni wychodziła przed dom i obchodziła go dookoła, modląc się i wysławiając Boga. Gdy na wieży starego ratusza wybiła godzina dwunasta, gospodyni stawała w miejscu i śpiewała Maginfikat, zaczynający się słowami... Uwielbia dusza moja chwałę Boga mego....
W niektórych gdańskich kościołach, urządzano msze nocne połączone z tak zwanym nocnym czuwaniem. Wówczas to, wierni zbierali się w świątyniach i modlili się do Boga, z prośbą o błogosławieństwo w Nowym Roku. W Gdańsku - Oliwie, w tamtejszym parku cysterskim, urządzano sobie tak zwane nocne procesje, dziękując Bogu za wszelkie błogosławieństwo.
W okolicach Zakopanego i Nowego Targu, oczekiwano na nadejście Nowego Roku obchodząc stajnie i obory. Czyniono tak ponieważ, dobrze sobie zdawano sprawę z tego, że bez pomocy zwierząt, żadna praca rolnika nie miałaby najmniejszych szans powodzenia.
W dobie obecnej, bogatsi mieszkańcy naszego globu potrafią za upojną zabawę noworoczną zapłacić nawet kilka tysięcy złotych, ale przecież nie o to właśnie chodzi. Warto jest oprócz zabaw i bogatych przyjęć pomyśleć trochę o naszej historii, która stanowi solidny korzeń naszego polskiego jestestwa.
Dzisiaj obchody noworoczne, często łączą się z organizowaniem zabaw karnawałowych, gdzie ludzie wyznają sobie miłość, bez względu na wiek.
Ewa Michałowska Walkiewicz












