Nowe progi podatkowe zaproponowane w Budżecie 2008:
|
Obecne progi |
Stawka |
Progi od 01.07.2008 |
Stawka |
Progi od 01.07. 2009 |
Stawka |
Progi od 01.07.2010 |
Stawka |
|
0-6,000 |
0 |
0-6000 |
0 |
0-6000 |
0 |
0-6000 |
0 |
|
6,001-30,000 |
15 |
6,001-34,000 |
15 |
6,001-35,000 |
15 |
6,001-37,000 |
15 |
|
30,001-75,000 |
30 |
34,001-80,000 |
30 |
35,001-80,000 |
30 |
37,001-80,000 |
30 |
|
75,001-150,000 |
40 |
80,001-180,000 |
40 |
80,001-180,000 |
38 |
80,001-180,000 |
37 |
|
150,000+ |
45 |
180,000+ |
45 |
180,000+ |
45 |
180,000+ |
45 |
|
|
|
|
Ekonomiści przestrzegają jednak, że Budżet 2008 nie wprowadza wystarczających zmian zwalczających inflację i wkrótce czekają nas kolejne wzrosty stóp procentowych.
Od 1 lipca, rodziny, w których zarobki przekraczają 150 tys. $ rocznie, stracą tzw. Tax Benefit B, a od 1 stycznia 2009 r. zostaną też pozbawione „baby bonus” (5 tys. $ za nowonarodzone dziecko). Powtarzając mantrę, iż jest to budżet „rodzin pracujących”, nowy Skarbnik zasiał w społeczeństwie australijskim ziarenko niepokoju, iż osoby z zarobkami 150 tys. i więcej albo nie są członkami rodzin, albo po prostu nie pracują....
„Bogacze” (rodziny o dochodach powyżej 100 tys. $ rocznie) zostaną też pozbawieni dotacji państwa na zakup paneli słonecznych (w tej chwili to 8 tys. $); od 1 lipca br. zwiększony zostanie też podatek od zakupu „luksusowych” aut (auta powyżej $57.123, z 25% do 33%) oraz podniesiona zostanie górna granica zarobków, od jakiej płaci się obowiązkową dodatkową składkę na Medicare: dla osób samotnych- z 50 tys. $ rocznie do 100 tys. $, dla rodzin- ze 100 tys. $ do 150 tys. To ostatnie posunięcie wywołało falę protestów- szacuje się, iż zmiany te doprowadzą do porzucenia prywatnego ubezpieczenia przez od około 500 tys. (szacunek rządu) do miliona obecnych członków (szacunek prywatnych funduszy). Istnieje tym samym słuszna obawa, iż państwowa służba zdrowia, będąca i tak w tarapatach, pogrąży się jeszcze bardziej (szczególnie, jeśli chodzi o szpitale i państwowe przychodnie stomatologiczne).
„Rodziny pracujące” z dziećmi zyskają dzięki zwiększeniu ulgi podatkowej na świetlice dla swych pociech (z 30% do 50% zwrotu kosztów) oraz przez wprowadzenie dotacji na wydatki związane bezpośrednio z edukacją (zakup komputerów obiecanych w kampanii przedwyborczej, podłączenie do internetu, zakup książek itp.). Rodziny otrzymujące Family Tax Benefit A będą mogły odliczyć do 50% tych kosztów, ale nie więcej niż $375 rocznie na dziecko w szkole podstawowej i $750 - w szkole średniej.
Emeryci zyskali niewiele- podniesione zostały nieznacznie dotacje do rachunków za media oraz utrzymana została jednorazowa wypłata w wysokości 500$ rocznie. Grupa ta czuje się najbardziej zapomniana przez rząd, który podkreśla iż podniesienie stawki minimalnej emerytury rządowej (w tej chwili zaledwie 273$ tygodniowo) mogłoby mieć wpływ na wzrost inflacji.
Zwiększona (o 2 punkty procentowe) zostanie kontrybucja rządu dla posiadaczy tzw. "Home Savings Accounts" (dla osób, które nigdy nie były właścicielami domu/mieszkania). Rząd, co roku będzie „dopłacał” do takiego konta 17% wartości wkładu posiadacza (nie więcej niż 8.5 tys. rocznie). Wymagany minimalny depozyt na koncie to 5 tys. $, maksymalny, do jakiego dopłacane będą rządowe fundusze to, 75 tys. $. Stawka podatku od zarobionych odsetek – 15%.
Zapowiadana w kampanii przedwyborczej czystka w przerośniętej biurokracji państwowej skurczyła się do 0,5% - rzesza około 248 tys. pracowników sektora państwowego pomniejszona zostanie tylko o około 1200 stanowisk. Jednocześnie gabinet premiera zostanie rozbudowany o 123 pozycje - głównie będą to doradcy do spraw bezpieczeństwa, pracy i spraw socjalnych.
W walce z brakiem kadry pracowniczej, rząd zamierza zwiększyć pulę wiz dla wykwalifikowanych kandydatów o 31 tys. rocznie (30% wzrost). Na 190.300 wiz stałego pobytu przyznawanych rocznie, aż 133.500 stanowić będą wizy dla tej grupy. Rząd zamierza także zwiększyć wydatki na programy mające na celu szybszą asymilację imigrantów oraz na reformę kontrowersyjnego programu wiz sponsorowanych przez pracodawcę (kategoria 457).
W ciągu najbliższych 5 lat 1,2 mld $ przeznaczone zostanie na inwestycje w poprawę edukacji, służby zdrowia i zatrudnienia wśród rdzennych mieszkańców kontynentu; 12,9 mld $ przez kolejne 10 lat na program Water for the Future oraz 2,3 mld na walkę ze zmianami klimatu.
Najwięcej krytyki wywołał jednak pomysł podniesienia akcyzy (o 70%) na tzw alcopops, lub RTDs (ready-to-drinks)- czyli gotowe do spożycia koktajle alkoholowe. Przewidywane wpływy ze zwiększenia akcyzy to 640 mln $ w następnym roku finansowym (3,2 mld $ w ciągu kolejnych 4 lat).
Liberałowie i Partia Narodowa zapowiedzieli już głosowanie przeciwko proponowanej podwyżce akcyzy twierdząc, iż jest tylko i wyłącznie kolejny sposób na zwiększenie wpływów do kasy państwa. Zieloni są gotowi poprzeć zmiany pod warunkiem, iż całkowity dochód z ich wprowadzenia przeznaczony zostanie na kampanię antyalkoholową.
Lider opozycji, Brendon Nelson, sprawia wrażenie pogubionego w swojej ocenie. W latach 90-tych przestrzegał przed wzrostem spożycia RTDs-ów i nawoływał do wprowadzenia zdecydowanych kroków w celu zahamowania tego trendu. Na początku kwietnia tego roku, kiedy to pojawiły się pierwsze komentarze na temat wzrostu akcyzy, Nelson poparł pomysł, twierdząc, iż będzie on dobrym rozwiązaniem problemu alkoholizmu wśród młodzieży. Teraz jednak uważa, iż jedynym celem wzrostu akcyzy jest dodatkowy zysk, a nie walka z alkoholizmem.
Koalicja, tak jak jej lider wydaje się całkowicie zagubiona w nowej roli. Wewnętrzne spięcia (pomiędzy zwolennikami Nelsona a popierającymi jego rywala- Malcolma Turnbull) nie sprzyjają wzrostowi popularności Liberałów. Coraz częstsze wydają się szepty o wielkim powrocie głównej ofiary ostatnich wyborów – Petera Costello.
Khangurka












