Ilekroc wchodze na znane portale internetowe lub zagladam do kolorowej prasy, tylekroc czuje zazenowanie. Ponad 80% zamieszczonych tam informacji nie ma zadnego wplywu na moje zycie, niczego mi nie mówi, nic nie objasnia w niczym nie uswiadamia. Kiedy sobie pomysle, ze tego rodzaju informacje sa dla wielu ludzi jedynym zródlem wiedzy o swiecie to ogarnia mnie przerazenie.
Zla to epoka w której powazne opiniotwórcze tytuly odnotowuja systematyczny spadek sprzedazy a niepowazne plotkarskie pisemka osiagaja naklady, o których powazny wydawca moze tylko pomarzyc. Mierne swiadectwo wystawia sobie spoleczenstwo, które plawi sie w rozwodach, operacjach plastycznych, podgladaniu i zarobkach „gwiazd”, a malo kto przejety jest naprawde sprawami powaznymi dotyczacymi ich samych jak np. stan panstwa, gospodarki i jakosci zycia kulturalnego. Iluz dzis zadaje sobie trud by doglebnie i krytycznie zbadac rzeczywista sytuacje kraju w którym zyje?
Obecna epoka usankcjonowala plotke w oficjalnej przestrzeni publicznej. Nie jest ona juz przedmiotem ostracyzmu. Nikt jej nie napietnuje. Jako informacja blaha bez przeslania i powaznego odniesienia o watpliwej prawdziwosci zródla, której ciezar gatunkowy jest zaden, przestala byc – jak to sie dzialo w ciagu wieków - domena gawiedzi i ulicznej gadaniny. Dzis kazdy sie do niej przyznaje. Ludzie ze swiecznika zabiegaja wrecz by o nich jak najwiecej plotkowano. A to niedawny jeszcze premier, posel partii rzadzacej lubujacy sie kontrowersyjnych gadzetach o prezenterach telewizyjnych i pogodynkach nie wspominajac. Kiedy sie o kims przestaje mówic i pisac, to juz dla niego bardzo zle. Koncza sie rauty z darmowym jedzeniem, zaproszenia do udzialu w reality show, udzial w reklamach i bardzo dochodowa prywatna chaltura, gdzie „gwiazda” uswietnia imprezy okolicznosciowe korporacji i firm.
... Tak od drugiej polowy XX wieku plotka stala sie królowa mediów, które same dokonaly jej intronizacji oraz zaczely – o zgrozo – traktowac ja jako niezwykle wazny i uzyteczny rodzaj informacji. Pogon za sensacja stala sie juz tak bardzo dochodowym biznesem, iz wyprodukowana na jej potrzeby „gwiazdka” doskonale funkcjonuje i zarabia tylko dlatego, ze fizycznie istnieje. Osobiste zdolnosci, zaslugi i talenty wcale sie tutaj nie licza. Takich doskonale zarabiajacych idoli bez charyzmy osobowosci, zaslug i talentu jest w Polsce bez liku. Co im pozwala doskonale funkcjonowac? Nasza próznosc, intelektualne lenistwo, prymitywne wscibstwo i owczy ped za sensacja. Repertuar owych newsów jest tylez imponujacy co zalosny:nieslubne dzieci, pokatne milostki, zmiana koloru wlosów, udany odwyk badz ...nieudany odwyk, rak, zawal, depresja, zarobki, diety, pobicia, procesy sadowe. Jak widac kazdy brud osobistego zycia da sie sprzedac. Tym bardziej kiedy nie ma sie nic innego do zaproponowania.
Zamilowanie do tego typu informacji ma oczywiscie swoje konsekwencje. Kiedy znaczna czesc spoleczenstwa zaczyna zyc tylko informacyjnym smieciem, po pewnym czasie traci kontakt z faktycznie waznymi wydarzeniami a chwile potem nie umie oddzielic rzeczy istotnie powaznych od tych zupelnie niepotrzebnych. Obracajac sie tylko w kregu plotkarskiej papki, jej wierny czytelnik zatraca po pewnym czasie racjonalnosc myslenia i umiejetnosc niezaleznego syntetycznego budowania rzeczywistosci na podstawie wyselekcjonowanych informacji. Nasze poszatkowane, zatomizowane i porozrywane spoleczenstwo wydaje sie byc lustrzanym odbiciem tego co przeczyta i uslyszy a co w nim potem zyje i upodabnia go do zawartosci kolorowych gazet. Mozna by tu sparafrazowac slynne przyslowie i powiedziec „jestes tym co czytasz”.
Serwowanie wiadomosci lekkostrawnych, latwych i przyjemnych pelni oczywiscie wazna funkcje. Ma przykuc uwage czytelnika na dluzej, tak by zaspokajajac swoja niezdrowa ciekawosc przyswoil sobie równiez reklamy, które sa w gazecie (brukowcu) lub na plotkarskim portalu. Wiadomo bowiem, ze czytanie krótkich glupich tekstów strasznie wyjalawia umysl i sprawia, iz czlowiek zajety tylko tego rodzaju wiadomosciami staje sie bezwolnym konsumentem,przyjmujacym do siebie bez zastanowienia wszystko co mu zostanie poddane. Nie zdaje sobie zatem sprawy, ze obok prawdziwych reklam tekst, który czyta tez powstal na konkretne zamówienie i jest w istocie kryptoreklama. Sa pisma w których takich tekstów jest ponad 80 % ! Inna sprawa, ze dlugie wartosciowe analizy, eseje i raporty malo kto czyta. I jak sie rzeklo gazety drukujace tego rodzaju teksty odnotowuja spadek sprzedazy. Zyjemy w epoce obrazka, przeladowania informacja i leniwego czytelnika, który niczym rozkapryszona ksiaze musi miec podane wszystko szybko, prosto i na tacy.
Niestety glupie i nieuzyteczne informacje ksztaltuja nie tylko intelekt ale i swiat obyczajów oraz uczuc. Kiedy oddany plotkom obserwator czyta i slyszy o kolejnych rozwodach i nowych partnerach, kiedy z kazda kolejna porcja informacji dostaje skandaliczne fotografie „gwiazd”, które leza pijane na chodniku lub kopuluja z prostytutkami, wtedy wielu z nich machinalnie kopiuje owe wzorce i obieraja taki wlasnie styl zycia.
Do tej pory nie wierzylem w przekonanie starozytnych Greków twierdzacych, ze historia zatacza kolo. Bylem raczej zwolennikiem zydowskiego podejscia, które pojmowalo czas w sposób linearny. Jednak obserwujac coraz bardziej nachalny ekshibicjonizm, gdzie kazda ohyda jest doskonala pozywka dla mediów i dozwolone sa juz wszelkiego rodzaju coming outy z orgiami swingersów wlacznie, dochodze do wniosku, iz w sferze moralnosci cofnelismy sie do Cesarstwa Rzymskiego. Ono tez nim upadlo, sprawy powazne coraz czesciej spychalo na dalszy plan a elity i gawiedz zyly wylacznie pierdolami. I tu jest chyba jedna z glównych przyczyn uwielbienia naszych czasów do plotek – za postepem naukowym i technologicznym nie idzie postep moralny.
Jakub Pacan - Poland © PNM2010












