Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Zazdroszczę i już

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Dim lights Embed Embed this video on your site

Z tą zazdrością to ciekawa sprawa, szczególnie wśród Polaków. Każdy uważa, że to wstyd zazdrościć. Wszyscy Polacy i Polki, jakich znam, stwierdzają, że akurat oni nikomu nie zazdroszczą. Przeciwnie – cieszą się z cudzych sukcesów, zwłaszcza osiągnięć rodaków. I wszyscy narzekają na pospolitą wśród rodaków zawiść.

Dim lights Embed Embed this video on your site

Jak zwykle, nie zgadza się rachunek: nikt sam nie zazdrości, ale zauważa zazdrość u innych.
A ja tam zazdroszczę i się tego nie wstydzę! Domyślam się, co na ten temat powiedziałby psycholog, ale niech tam: często chciałbym być kimś innym, nieraz z kimś bym się zamienił.
Na przykład bywa, że chciałbym być dzieckiem. Najlepiej z bogatej i kochającej rodziny. Mógłbym być, powiedzmy, dzieckiem z Upper East Side, chodzącym do prywatnej szkoły, a po lekcjach na ślizgawkę nie na podwórku, ale w Rockefeller Center. Albo mógłbym chodzić na konie. A francuskiego uczyłbym się – zupełnie mimochodem – podczas wakacji w Szwajcarii.
Nie miałbym też nic przeciwko temu, gdybym miał ponad sześć stóp wzrostu i był najpopularniejszym na roku studentem Harvard Business School albo Law School. Pomyślcie o mnie co chcecie, ale ja naprawdę cieszyłbym się, gdyby pod koniec nauki w Princeton albo Yale zgłaszali się do mnie z propozycją pracy w kancelarii adwokackiej albo na Wall Street. Bo widzicie, ja wolałbym zarabiać pół miliona rocznie, a jeszcze bardziej – milion. Taki już jestem.
Mógłbym pracować w jakiejś agencji reklamowej na Manhattanie, spotykać się z klientami w drogich restauracjach na lunch i z modelkami w modnych nocnych klubach wieczorami.
Albo mógłbym być sławnym aktorem, czemu nie. Albo rockmanem czy nawet raperem. Mógłbym też, choćby dla spróbowania, być na jakiś czas Federerem, więc mieć: talent, młodość, zdrowie, dobry paszport, urodę, żonę, rodzinę, fanów, fortunę, fajne życie, szacunek. Bagatela. Nadalem też mógłbym być.
Albo sławnym pisarzem, takim, który dostaje Nobla i jeździ z konferencji na konferencję albo fundują mu pobyty w jakichś luksusowych ośrodkach, i wtedy może bym raczył coś napisać, albo i nie. Mógłbym być redaktorem naczelnym "Wall Street Journal" albo też jeździć z ekipą telewizyjną po świecie i kosztować miejscowych potraw, jak Anthony Bourdain, albo oceniać najlepsze hotele i plaże.

Jan Latus

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Inni autorzy Zazdroszczę i już