W programie na żywo zdarzyć się może wszystko... co jest w scenariuszu.
Telewizyjne programy emitowane na żywo mają niezwykłą jakość. O ich wyjątkowości świadczy poczucie widzów, że to, co oglądają, dzieje się tu i teraz, przed kamerą. To telewizja bez montażu i efektów specjalnych, bez retuszu i powtórek. Obserwujemy spontaniczne zachowanie ludzi i nieprzewidywalne reakcje. Tylko na żywo można usłyszeć i zobaczyć rzeczy, których nie da się cofnąć.
Miłośników live shows może jednak zdziwić informacja, że większość tego, co widzimy, została bardzo precyzyjnie zaplanowana, przepróbowana i zrealizowana finalnie w formie programu podporządkowanego scenariuszowi, zakładającego dokładność co do 15 sekund. W dynamicznym programie na żywo nie ma bowiem miejsca na błędy, wpadki i chwile zawahania. Jak się robi taki show?
Przede wszystkim większość gości, która wpada do programu na "niezobowiązującą" pogawędkę, jest po co najmniej jednej nawet 2-godzinnej rozmowie z researcherem. To właśnie researcherzy stanowią największą grupę redakcji programów telewizyjnych. Muszą oni bowiem obdzwonić każdego potencjalnego gościa programu i przeprowadzić z nim bardzo szczegółową rozmowę dotyczącą tego, o czym będzie mowa na antenie. Rozmowy te spisuje się potem (to tzw. dokumentacja gościa) i przekazuje wydawcy, który na tej podstawie decyduje, czy chce mieć danego rozmówcę w programie, czy nie. Do telewizji nie zaprasza się osób, które nie chcą być "przegadane" wcześniej. Stwarza to zbyt duże ryzyko na antenie, którego warte są tylko największe gwiazdy.
Na podstawie zapisu odpowiedzi wydawca układa pytania, pod kątem koncepcji producenta programu. Po skompletowaniu gości często tworzy się jeszcze jedną, ostateczną dokumentację – dla prowadzącego. Zawiera ona wybrane fragmenty wypowiedzi rozmówców, dopasowane do odpowiedzi na pytania, które będą zadane na antenie. Pytania pisze najczęściej wydawca lub copywriter – a nie prowadzący, jakby mogło się wydawać. Prowadzący, którzy układają własne pytania, zdarzają się naprawdę rzadko. Większość tego, co mówi w programie prowadzący, powstaje wcześniej i w zupełnie innej głowie niż ta, które myśli te wypowiada.
Zwykle na rozmowę w nowoczesnych programach na żywo przeznacza się od 3 do 5 minut. Jest to czas, w którym można zadać około 4-5 pytań. Ponieważ zaś wiadomo już, jak mniej więcej odpowie gość, rozmowę da się poprowadzić dokładnie wobec scenariusza. W czasie programu nad prowadzącym czuwa wydawca siedzący w reżyserce. Dzięki małej słuchawce ("uchu") wydawca podpowiada prowadzącemu pytania, czuwa, aby pytał on tylko o to, co zostało ustalone, i przypomina, aby kończyć wątek lub rozmowę. Prowadzący musi więc przede wszystkim słuchać, co mówi do niego wydawca, wyglądać jakby rozmowa go interesowała, a zadawane pytania były konstruowane przez niego na bieżąco i za nic w świecie nie zadawać gościowi nieustalonych pytań. Rozmówca mógłby się zacząć zbyt długo zastanawiać lub odpowiedziałby tak, że trudno byłoby do tej odpowiedzi nawiązać kolejnym (ustalonym) pytaniem czy podsumowaniem, także przygotowanym wcześniej, a czasem już nawet wpisanym na ekran promptera.
Reżyser Jirzi Menzel odpowiada na pytanie wymyślone (?) przez prowadzącą Grażynę Torbicką
Ile więc w live tv jest spontaniczności i adrenaliny? Tak naprawdę nie więcej niż wpisana w ludzką omylność możliwość popełnienia przejęzyczenia przez prowadzącego. Wszystko inne – wybuchy śmiechu, brawa i dowcipy – jest w scenariuszu.
5 najbardziej zaskakujących wydarzeń w polskiej tv na żywo:
28.10.1989, TVP: Joanna Szczepkowska w Dzienniku Telewizyjnym poinformowała, że w Polsce skończył się komunizm.
2.11.1993, TVP: niedźwiedź cyrkowy w studiu zaatakował prowadzącą Kurier o Poranku.
18.10.2003, Polsat: Krzysztof Ibisz pomylił wyniki 5. odcinka reality show Bar i wyeliminował z programu niewłaściwego zawodnika.
9.10.2004, Polsat: podczas losowania Twojego Szczęśliwego Numerka kule losujące zaczęły wypadać poza maszynę i skakać po studiu.
4.06.2008, TVN: po 10 minutach finał 2. edycji polskiego You Can Dance zszedł z anteny z powodu awarii konsoli dźwiękowej; program odbył się następnego dnia.
Ewa Śródka












