"Żółty jest nowym różowym" – ogłosiła niedawno Li Edelkoort, światowej sławy trend forecaster, czyli osoba przewidująca trendy w modzie, stylu życia i designie.
Wszyscy mający dość wszechobecnego cukierkowego różu mogą odetchnąć z ulgą. Teraz przyszedł czas na pełen optymistycznej energii żółty. Ale dlaczego akurat żółty? Czemu w dwudziestym pierwszym wieku potrzeba nam akurat barwy kojarzącej się z optymizmem, otwartością, energią? A co ze złą sławą koloru zdrady i zazdrości?
Kolor myślicieli, naukowców i... pieniędzy
– Żółty wywołuje w nas radość, pogodę ducha i sprawia, że mamy dobry humor. Jest rozbudzający i inspirujący. To kolor Ery Wodnika – tłumaczy Diana Dziworska, filozofka, astrolożka i specjalistka od feng shui. – Oprócz tego pobudza zdolność rozumowania i silnie wpływa na intelektualne partie mózgu. Być może dlatego często jest ulubionym kolorem naukowców, reformatorów, idealistów, wszystkich tych, którzy poszukują tego, co nowe i progresywne oraz mają tendencję do wybiegania naprzód, w przyszłość.
A przecież wszędzie gdzie występuje innowacja, kreatywność i rewolucyjne pomysły, najczęściej są też duże pieniądze. Przypadek? Niezupełnie.
– To kolor polityków i biznesmenów, którzy trzeźwo podchodzą do życia i z reguły mają talent do robienia pieniędzy – potwierdza Dziworska. – To kolor ekscentryków, indywidualistów i intelektualistów, ludzi postępowych, szalenie niezależnych i oryginalnych, myślących niekonwencjonalnie i nowatorsko.
Trudno nie zgodzić się z tymi opiniami, bo sami widzimy, że w dzisiejszych czasach liczy się przede wszystkim indywidualizm, kreatywność, postęp i intelekt. A kolor żółty jeszcze je wzmaga. Dlatego też, jeśli brak nam odwagi przy rozmowie o pracę czy negocjacjach biznesowych, jako tajnej broni możemy użyć żółtego.
– Najlepiej udekorować miejsce spotkania elementami w tym kolorze – proponuje Dziworska. – Mogą to być np. żółte kwiaty lub jakiś inny, choćby drobny akcent, jak żółty wazon, obrus, filiżanki, serwetki, itp. Powinno to pozytywnie wpłynąć na efekt rozmów, ponieważ kolor ten ułatwia nawiązanie kontaktu wzrokowego. Jego głównym przesłaniem, hasłem jest: "Porozmawiajmy" – dodaje.
Żółty ma też zbawienny wpływ na nasz zły humor. Psychologowie i lekarze od dawna wiążą obniżenie nastroju z brakiem światła słonecznego. W tęsknocie za wiosną i w wyczekiwaniu na słoneczne promienie kupujemy żółte słoneczniki, kubek w kolorze cytryny, albo dla poprawy nastroju wkładamy żółty krawat, pasek czy śmieszne kalosze. Niektórym wystarczą żółte oprawki do okularów, inni poprzestają dopiero na samochodzie. Wszystko, by pozbyć się zimowej depresji i z nowym optymizmem spojrzeć w przyszłość.
Żółty z zazdrości
Pamiętajmy jednak, że z niczym nie można przesadzać. Nadmiar słonecznego koloru też może w końcu znużyć, a poza tym chyba wszyscy znamy przesądy o pechowych żółtych różach i żółtym jako kolorze zdrady i zazdrości. Diana Dziworska oprócz tych cech wiąże z żółtym jeszcze strach, tchórzostwo, skąpstwo, chciwość, wybujałe ego, słabość, nieuczciwość, hazard czy dwulicowość i fałsz.
– W średniowieczu kolor ten stosowany był przede wszystkim do "naznaczenia" czegoś – opowiada Dziworska – W niektórych krajach, obok innych oznak rozpoznawczych, Żydzi zmuszani byli do noszenia żółtego szpiczastego kapelusza, płaszcza, żółtej łaty na odzieniu, co miało symbolizować zdradę Judasza. Podobnie ofiary hiszpańskich stosów inkwizycji ubierano – jako zdrajców i heretyków – w żółte odzienie. We Francji był zwyczaj malowania na żółto drzwi domu, w którym mieszkała osoba skazana za cudzołóstwo. Współcześnie jest m.in. kolorem ostrzegawczym, np. żółte znaki drogowe ostrzegają przed jakimś niebezpieczeństwem.
Zanim jednak ubrani w kanarkową pelerynę ze złocistym laptopem pod pachą, nucąc sobie pod nosem "We all live in a yellow submarine" wsiądziemy do żółtej nowojorskiej taksówki, by z pozytywną energią ruszyć w drogę ku lepszej przyszłości, spróbujmy zgadnąć, co będzie "nowym żółtym". Ja stawiam na zielony.
Katarzyna Szcześniak












