Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Rozmowy z dalitem. Wilcze echa

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 245
SłabyŚwietny 

Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub wręcz umiejscowiona poza kastą w systemie stanowym Indii. Są oni „niedotykalni", przez to, że wykonują tzw. „nieczyste zawody”. Hipotetycznie w Polsce dalitem zostać może każdy.

- No i kolejny tydzień mamy z głowy, Janku. Skończyła się żałoba, ofiary w większości zostały pogrzebane i wraca nasza polska nienormalna normalność. Po pyle wulkanicznym, który sparaliżował Europę, wyczuwalny w powietrzu zaczął być swojski smród... zbliżających się wyborów. W dwa tygodnie po smoleńskiej tragedii ruszyła próba budowy nowej pięciominutowej twierdzy. „- Nie chcem ale muszem” - wchodzi na stałe do kanonu polskiej myśli politycznej.

 

„- Spotkał nas olbrzymi cios. Nie możemy się jednak poddać. Będziemy dalej pracować, jesteśmy to winni tym, którzy odeszli. Musimy kontynuować ich dzieło.” Ta obietnica zakrawa na kolejny horror! Jakże te słowa są zbieżne ze znaną deklaracją: jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie będę premierem. Potem odmienny scenariusz rodzimego thrillera napisało życie...

- Podczas sabatu jednej ze znanych sekt jej guru użył słów: „- Przyjrzyjcie się mi, bo patrzycie na Łukaszenkę”. Było to na pewno szczere wyznanie, zwłaszcza, że ów szaman wyraził otwarcie i dobitnie swoją życiową dewizę: „- W polityce nie wszystkich umów można dotrzymywać.”

- Kiedyś w przypływie szczerości wyznał: „- Chciałem rządzić, już gdy miałem 12 lat. Premierem zamierzałem zostać mając lat 34, a skończyć rząd, mając lat 91. To byłby rok 2040. To jeszcze strasznie dużo czasu.” Umiłowanie władzy ponad wszystko! Pamiętamy, w jaki sposób został wyeliminowany z ostatniego wyścigu po prezydenturę ówczesny kandydat lewicy. To nie było ważne, że został pomówiony o czyny, których nie popełnił. Sąd go potem oczyścił z zarzutów, a pomawiające narzędzie zostało skazane za posługiwanie się sfałszowanym dokumentem i składanie fałszywych zeznań. Była to już jednak musztarda po obiedzie. Cala Polska wcześniej mogła usłyszeć, niczym zapowiedź nadciągającej grozy, meldunek: „- Panie prezesie, melduję wykonanie zadania!”.

- Narodowi polskiemu „chciałbym wyrazić najgorsze wyrazy współczucia”,że demokratycznie dokonał wyboru człowieka, którego brat rodzony określił słowami: „- Mój brat, mimo skromnej postury, był dobrym bramkarzem.” Tandem braci dał następnie popis rozwiązywania problemów bytowych prostego, polskiego dalita. Wrodzona wrażliwość duszy i delikatność serca pozwoliła szybko, a przy tym zdecydowanie załatwić sprawę biedaka szukającego wsparcia. „- Spieprzaj dziadu!” - było formą nadzwyczaj humanitarną. Za tymi słowami nie poszedł kopniak..., a przecież mógł, bo dobrze (do)kopać musi umieć nawet były bramkarz.

- Podobną wrażliwością i delikatnością wykazał się drugi z braci – już taki był ich wrodzony urok. Roztaczane w kampanii wyborczej widmo dobrobytu nie chciało znaleźć odbicia w rzeczywistości – takie złośliwe i oporne bydlę! Jednym z wielu pamiętnych protestów przeciwko temu kłamstwu i hipokryzji była głodówka pielęgniarek z tzw. białego miasteczka w Warszawie. Jakże szczery był komentarz butnego męża opatrzności:

„Głodówka to nie jest niezjedzenie kolacji. Jak będą w stanie głodu przez, dajmy na to, trzy dni czy dwa choćby, to wtedy będzie można mówić o głodówce. Na razie nie zjadły kolacji. To nikomu jeszcze nie zaszkodziło.” Szacunek dla kobiet podkreślił słowami:

„Panie otrzymały zgodnie z prawem wezwanie do opuszczenia kancelarii. Gdyby to byli mężczyźni, to już by ich tutaj dawno nie było.”

- Zapomniał sęp jak pisklęciem był! Tak to miejsce siedzenia zmienia punkt widzenia. Bo o czym innym może świadczyć ówczesna wypowiedź: „- Panie opuszczą ten gmach – będziemy rozmawiać. Nie opuszczą, nie będziemy. Nie mogę rozmawiać z pielęgniarkami w warunkach, kiedy jest łamane prawo karne, bo wtedy nie mógłbym wydawać ministrowi sprawiedliwości poleceń walki z przestępczością.” Bliźniaczy szacunek dla kobiet wyrażony został na prezydenckiej konferencji prasowej w Brukseli: „- Jeszcze jedno pytanie, byle nie od tej małpy w czerwonym.”

- Takie charaktery! Jakże znamienna była wypowiedź Ojca Narodu do dziennikarki telewizyjnej po programie o dość dużej oglądalności: „- Stokrotka, Stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście, pożałuje pani tego, wykończę panią, nie obronią pani agenci służb specjalnych.” Dobry ojciec to i skarcić czasem musi. Na szczęście skończyło się na czczym gadaniu, choć zadra została zapisana w pamiętliwym, ojcowskim sercu.

- Coraz głośniej rozlegają się wilcze echa nie tak odległej przecież przeszłości. Można wierzyć, że obdarzony pamięcią i złymi doświadczeniami dalit nie pozwoli ponownie zrobić sobie wody z mózgu i choć „inni szatani są tam czynni”, tym razem wybierze zgodnie ze swoim interesem, a przede wszystkim weźmie udział w samym głosowaniu, żeby za niego wyboru znów nie dokonywał aparat partyjny! Nie wolno zapomnieć, że: „- Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne.” Dalita nie trzeba przekonywać, dalit tę prostą prawdę odczuł już na własnym grzbiecie.

- Córki i synowie polskiego narodu, którzy w poszukiwaniu chleba i godnego życia musieli opuścić Ojczyznę, chyba nie zapomną łabędziego śpiewu na łonie londyńskiej Polonii: „- Wierzę, że jest wielu ludzi – nie tylko z Polski, ale także z innych krajów – nieudolnych z natury i szukających lepszego życia za granicą. Obecnie Wielka Brytania stała się punktem docelowym dla tych ludzi. Polska wie o problemie i nie unika odpowiedzialności.” Tak więc „nieudolni z natury” niech sobie siedzą na obczyźnie – dla nich to bardziej bezpieczne i odpowiedzialne, niż powrót do kraju. Od nich jednak w dużym stopniu będzie zależało, czy sytuacja w Macierzy ulegnie zmianie na bardziej im sprzyjającą.

- Jeden z aktualnych aspirantów do godności prezydenckiej kiedyś powiedział:

- Robimy dla Polski dużo, bardzo dużo... aż trudno wymienić.” No właśnie, aż trudno cokolwiek wymienić... Nam potrzebny jest prezydent, który będzie szybko dążył do podpisania w pełni Karty Praw Podstawowych i rezygnacji z tzw. Protokołu brytyjskiego. Polacy nie zasłużyli na to, by być w Unii Europejskiej obywatelami drugiej kategorii.

„- Wtedy czytałem namiętnie Romana Dmowskiego, byłem zafascynowany „Polityką polską i odbudową państwa”. Gdybym wtedy spotkał młodych narodowców, oczywiście nie jakichś głupich narodowców – związek mógłby być silniejszy.” Nam potrzebny jest prezydent - patriota, ale nie nacjonalista. Nam potrzebny jest prezydent wolny od wszelkich szowinizmów, szanujący każdego człowieka, nie tylko o poglądach zbieżnych z jego własnymi. Nam potrzebny jest prezydent niewywołujący demonów przeszłości, nastawiony na budowanie nowego, lepszego świata we współpracy wszystkich ludzi i w ich interesie niezależnie od wszelkich różnic indywidualnych.

- W pełni się z Tobą zgadzam. O historii też nie należy zapominać, zwłaszcza o złych doświadczeniach narodu – tych, które nas spotkały, jak i tych, których autorami sami byliśmy. Nie należy niczego skrywać przed następnymi pokoleniami i to nie po to, żeby jątrzyć czy siać nienawiść. Wręcz przeciwnie: po to, żeby przestrzec potomnych przed powtórzeniem w przyszłości tych samych, tragicznych w skutkach błędów. Taki rozrachunek dokonał się już pomiędzy Polakami i Niemcami. Ze współpracy oba narody czerpią dziś wymierne korzyści. Ostatnie tragiczne wydarzenia stworzyły możliwość takiego pojednania między narodem polskim i rosyjskim. Jest to ogromna historyczna szansa, którą należy koniecznie wykorzystać dla wspólnego dobra, dobrej przyszłości opartej na wzajemnym szacunku, zrozumieniu i całej prawdzie o złej przeszłości. Tylko głupiec zaprzepaściłby taką szansę! Zależeć to jednak będzie w dużej mierze od wyborów, których wkrótce dokonamy. Nie chciałbym usłyszeć kiedykolwiek od Prezydenta mojego kraju: „ - My jesteśmy tu gdzie wtedy. Oni tam gdzie stało ZOMO.” Kto stoi w miejscu, ten się cofa! Dokonując więc odpowiedzialnych wyborów wsłuchujmy się w wilcze echa, by nie burzyć, a budować, by kiedyś znów nie żałować zmarnowanej i być może niepowtarzalnej już szansy.

- Przez dwadzieścia lat trwania niepodległej III Rzeczypospolitej upajamy się wolnością. Wilcze echa ostrzegają jednak, że nadmierne oszołomienie może okazać się zgubne. Musimy ważyć swoje decyzje w momentach dla kraju przełomowych, bo łatwo możemy znów stać się zakładnikami kolejnej „jedynie słusznej” doktryny. Trzeba wielkiego skupienia, uwagi i rozwagi, żeby polski dalit nie był zmuszony witać ćwierćwiecza Nowej Najjaśniejszej w roli duchowego niewolnika. „- Trzeba rozbić ten układ” i jest to oczywista oczywistość!

Bogusław Sielecki

Od Redakcji - BOGUSŁAW SIELECKI, nasz współpracownik, wnikliwy satyryczny komentator rzeczywistości, zmarł w sobotę, 3 lipca 2010 r. Pozostały po Nim teksty, które postanowiliśmy przypomnieć naszym Czytelnikom.

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Inni autorzy Rozmowy z dalitem. Wilcze echa