Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Wyrwany dotyk nepalskiej zadumy...

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 


02
02

Wkradam się do zakamarków pamięci wyłuskując spacer po mistycznych, brukowanych blado-różowym licem terrakoty - ulicach Katmandu.
Mijam świadków historii o twarzach niskich, kilkupiętrowych kamienic z drewnianą, często koronkową woalką balkonów.
Słodki zapach kadzidła łaskocze nozdrza. Natarczywie przenika do wnętrza świadomości- tworząc mix z łagodnym i kojącym strumieniem muzyki tybetańskich mnichów, sączącej się z magnetofonów, ustawionych na ulicznych straganach.
Wzorem i kolorem wabią bogato wyszywane ubrania miejscowych artystów , których hafty znane są od wieków.

 

 

01
01
Oczy kobiet przyciąga ciężka biżuteria, a także naręcza szklanych, różnobarwnych paciorków, które można nabyć za kilka rupii, czyli przysłowiową złotówkę.

Na półkach prężą dumnie swe piersi - różnej wielkości ,misternie rzeźbione, metalowe misy z zaklętą w ich wnętrzu tajemniczą wibracją dźwięków.
Do modlitwy zachęcają modlitewne młynki-inkrustowane atrapą lazurytu turkusa i karminu koralowca.
Obok nich widnieją - dostojne, kunsztownie rzeźbione odlane z brązu posążki Buddy, a także wiele innych rzemieślniczych wyrobów, choćby z lekkiego, tekowego drewna.
Staję się cząstką niezwykłego pejzażu, którego magiczny entourage zadaje kłam prawdzie realizmu.


03
03
Zapach kadzidła przybiera pełnię barwy – w miarę zbliżania się do jednej z licznych niewielkich, nadwyrężonych zębem czasu drewnianych świątyń.
Czuję jej pulsujące, ciepłe, starcze serce. Zerkam do słabo oświetlonego wnętrza.
Mój wzrok przyciąga postać zadumanego Buddy-nęcącego barwą złota przetykanego purpurą, otoczonego wianuszkiem wiotkich, oranżowych świeczek.
Tylko w niektórych odnajduję delikatny płomyk życia.
Nagle ciszę kaleczy pisk! Odcina fragment błogiej kontemplacji...
04
04
Podążam wzrokiem za właścicielem dźwięku. Jest nim całkiem pokaźnych rozmiarów gryzoń, który w ten sposób manifestuje swoją obecność.
Czarne węgielki oczu odbijają nieme refleksy w moją stronę.
Po kilku kropelkach chwil- nie spłoszony moim widokiem wskakuje na kolana Oświeconego.
Jego szczurza egzystencja przypomina o szacunku i miłości do otaczającego mnie
świata – nawet, jeśli przyobleka oblicze budzące pejoratywne uczucia - strachu i awersji...

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Inni autorzy Wyrwany dotyk nepalskiej zadumy...