Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Rozmowy z dalitem. Naga pięść - Bogusław Sielecki

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 219
SłabyŚwietny 

Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub wręcz umiejscowiona poza kastą w systemie stanowym Indii. Są oni „niedotykalni", przez to, że wykonują tzw. „nieczyste zawody”. Hipotetycznie w Polsce dalitem zostać może każdy.

 

- No cóż, Janku, po długiej i śnieżnej zimie mamy mokrą wiosnę. Ciągle pada, a wraz z deszczówką spłukującą nieczystości z miejskich chodników, spłynęło w kanał dwunastu... nie, nie apostołów, lecz kandydatów i to wcale nie na świętych.

- No tak, ale i tak jeszcze dziesięciu zostało. Tak składnie i przekonywująco mówią, że chciałoby się wybrać wszystkich, a można tylko jednego. Ciężko dźwigać, żal porzucić.

 

- Wiadomo, że roztaczają piękne, choć nieco rozmazane wizje. Pamiętaj, że w odróżnieniu od innych słów, „kostnica” ma tylko jedno znaczenie! Dlatego kandydatów musisz oceniać według czynów, a nie ich pustego ble, ble, ble...

Przede wszystkim sam musisz wiedzieć, w jakim kraju chcesz żyć. Czy ma to być państwo demokratyczne, czy oparte na autorytarnym stylu rządzenia?

- Sprawiedliwość bez dobroci jest okrucieństwem. Pewnie, że chcę żyć w państwie demokratycznym!

 

- No to już wyeliminowałeś jednego kandydata. Nie będziesz przecież głosował na kogoś, kto twierdzi, że: „ - Dyktatury dzielą się na dobre i złe. Demokracja jest zawsze głupia.” Poza tym swoje zamierzenia sprecyzował słowami: „- Jeszcze kiedyś powiesimy ostatniego demokratę na kiszkach ostatniego socjalisty!”

- Wiem, kogo masz na myśli. To ten, który rzecze: „- Policja, o ile wiem ma pałki. Oprócz tego ma również naboje. Również ostre. Przypominam, że nie po to płacimy podatki na ostre naboje, żeby ich nie używać.” Brrr... Ciarki po plecach chodzą, gdy pomyślę o groźbie takiej dyktatury w moim kraju. Zostaje więc jeszcze dziewięciu kandydatów.

 

- Teraz zastanów się, czy chcesz żyć w kraju marzącym o swojej wyjątkowości: wielkości i znaczeniu w świecie. Wiadomo, że każda próba przekuwania takich marzeń w rzeczywistość pojmowana jest dziś w naszej europejskiej cywilizacji jako nacjonalizm, a więc przy wielkich iluzjach faktycznie marginalizuje kraj w jego zaściankowości.

- „Fiut polskiej młodzieży”, dla którego: „... zabić ciebie, to jak splunąć” twierdzi, że:

„- Trzeba budować dumę Polaków. Inne narody to robią.”

 

- Tu w zasadzie ma rację. To inne narody budują dumę Polaków, widząc, że większość tej jednej z wielu europejskich nacji nie postrzega siebie jako wybrańców „wyższego przeznaczenia”. Doceniają koniec polskich kompleksów i otwarcie się nie tylko na  zachód, ale i na wschód. Takie postrzeganie przez świat powinno nam pomóc skończyć z obrażalstwem, z poczuciem wiecznego  pokrzywdzenia. My już nie jesteśmy ofiarą, tylko pełnoprawnym partnerem. Powinniśmy więc kontynuować politykę dobrego sąsiedztwa. W ten sposób wyeliminowałeś drugiego z kandydatów.

- Wyeliminowałem i trzeciego! To ten, któremu wybujały intelekt do dziś chyba nie pozwala zrozumieć, jak można zgwałcić prostytutkę. Za cenę chwilowego splendoru sprzeniewierzył się swoim wyborcom, pozwalając na rządzenie temu drugiemu. To, co się potem działo jest więc w dużej mierze jego wątpliwej jakości „zasługą”. Teczki, podsłuchy, prowokacje... Sam padł ich ofiarą i za swoją bałwochwalczość zapłacił wysoką cenę. Lepiej niech tak pozostanie, żebyśmy w przyszłości nie musieli za niego płacić kolejnym bezprawiem i niesprawiedliwością!

 

- Rozumiem, że chcesz żyć w kraju otwartym, przyjaznym dla wszystkich prawych (niekoniecznie prawicowych) ludzi na świecie. Chcesz budować a nie walczyć z wyimaginowanym wrogiem?

- Dokładnie tak właśnie jest. Uważam, że zbyt dużo polskiej krwi przelali nasi żołnierze – najpierw w Iraku, teraz w Afganistanie. To nie do końca jest nasza wojna, a tracimy na nią miliardy. Odpada mi więc kolejny kandydat, którego życiorys znaczony jest duchem walki. Nam dziś już nie potrzeba żadnej walki, a podjęcia rozsądnej decyzji o odwrocie. Zaoszczędzone środki spożytkować trzeba na budowanie i rozwój nowego świata, nie na jego destrukcję.

 

- Tylko pomyśleć i zobacz, jak do sześciu skurczyła Ci się lista kandydatów! Myślmy więc dalej. Zadowala Cię sytuacja, kiedy polski dalit jest w Unii Europejskiej obywatelem drugiej kategorii z uwagi na obowiązywanie tzw. Protokołu brytyjskiego do Karty Praw Podstawowych? Przecież w normalnym kraju nie mógłby zrodzić się pomysł karania (nawet więzieniem!) za zapłodnienie in vitro.

- Tak, to kolejna plama na honorze narodowym! Dobrego karczma nie zepsuje, a złego i kościół nie naprawi. Chciałbym, żeby w naszym kraju zapanowała dla dalita prawdziwa, a nie tylko deklarowana wolność. Wolność słowa, wyboru, wolność sumienia, wyznania i orientacji seksualnej, powinny stać się normą, jeżeli chcemy być prawdziwym europejskim krajem, a nie zakłamanym prowincjuszem Europy. Nie powinno być podziału na lepszych i  gorszych wynikającego z podziału na tych, którzy wysyłają swoje dzieci na religię (oczywiście katolicką) i na tych, którzy wybrali etykę.

 

- Jeśli chodzi o etykę, to spokojnie z listy możesz skreślić kolejnego kandydata. Bo czy można dopuścić do najwyższej godności w państwie człowieka, który w 1999 roku prywatnie pojechał ze swoim kumplem, obecnie euro-deputowanym, do Wielkiej Brytanii by spotkać się tam z generałem Augusto Pinochetem. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie był to chilijski dyktator oskarżony przez Hiszpanię o zbrodnie przeciwko ludzkości, zabójstwa i stosowanie tortur, który został osadzony w areszcie domowym na podstawie "Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa". Obaj panowie wręczyli wówczas generałowi pamiątkowy ryngraf z Matką Boską.

- No to już skreślam. Mamy więc z głowy i tego przeciwnika wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Jako taki zapewne jest zwolennikiem polskiego zaścianka, co mogłoby odbić się negatywnie na naszej polityce zagranicznej. Zapewne marzy mu się wyprowadzenie Polski ze struktur europejskich. Zostało mi więc już tylko i aż pięciu kandydatów...

 

- To pójdźmy za ciosem. Wyeliminowaliśmy już zło, śmieszność, nacjonalizm – niemal całą pretendującą ekstremę. Skrajności najczęściej w imię swoistych idei czynią na świecie wiele zła. Sami o tym przekonaliśmy się w nie tak odległej przeszłości. Kierowanie się chciejstwem przy braku kompetencji też nie może przynieść nic dobrego, a wyrządzić wręcz krzywdę dalitowi, nawet jeżeli występuje w jego obronie. Proponuję Ci więc konsekwentnie skreślić i tę skrajność.

- Zostało mi teraz czterech kandydatów, czyli aż o trzech za dużo...

 

- W zasadzie mógłbyś z tej czwórki losować kandydata, na którego oddając swój glos, nie wyrządzisz krzywdy Ojczyźnie ani żadnemu dalitowi zamieszkującemu w dorzeczach: Odry i Wisły.

- To jakoś głupio tak oddać głos przez losowanie. Wolałbym jednak zdecydować zupełnie świadomie. Tylko trzewik wie, że pończocha dziurawa, a widać po słowie co u kogo w głowie.

 

- Na szczęście ostatecznej decyzji nie musisz podejmować już dziś. Wsłuchuj się w to, co kandydaci mówią i porównuj z tym co robią, bądź robili w przeszłości. Pamiętaj tylko, że należy eliminować zawsze tych, którzy roztaczają piękne, choć mocno rozmazane wizje. Trudno spodziewać się, że wierzba urodzi gruszkę. Jeżeli nawet księdzu w to uwierzysz, to znów okaże się, że odzyskując ostrość obrazu „rozkoszy” zobaczysz skierowaną przeciwko Tobie nagą... pięść. Wtedy jednak może być już za późno, żeby uniknąć jej ciosu!

- Chciałbym, żeby Prezydent Polski rozumiał każdego, najprostszego nawet dalita, żeby umiał współpracować z wszystkimi i potrafił wznieść się ponad własne uprzedzenia. Nie jest do pomyślenia nawet, żeby mógł dzielić Polaków na lepszych i gorszych, zależnie od wyznawanych przez nich poglądów, wiary i przekonań. Konstytucja i zawarte w niej prawa obywateli nie mogą być tylko martwym zapisem. Najlepsze mienie to czyste sumienie.

 

- Jestem pewien, że na tej swojej liście czterech pretendentów znajdziesz kandydata, o którym mówisz. Gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy. Do ostatniej chwili zachowaj więc czujność mając świadomość, że za ewentualną emocjonalną, irracjonalną decyzją sprzeczną z Twoim wyrozumowanym interesem może kryć się krzywdząca, naga pięść...

 

Bogusław Sielecki

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Inni autorzy Rozmowy z dalitem. Naga pięść - Bogusław Sielecki