Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Rozmowy z dalitem. Ostatni lot kondora

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 182
SłabyŚwietny 

 

Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub wręcz umiejscowiona poza kastą w systemie stanowym Indii. Są oni „niedotykalni", przez to, że wykonują tzw. „nieczyste zawody”. Hipotetycznie w Polsce dalitem zostać może każdy.

 

 

- Po czterdziestu dniach, Janku, skończy się wreszcie snucie domysłów, spekulacji godnych scenariusza filmu science fiction, a pasujących do rzeczywistości jak dalit do fraka. Eksperci Międzynarodowego Komitetu Lotniczego (MAK) zakończyli analizę czarnych skrzynek i na konferencji prasowej w siedzibie Agencji Prasowej „Interfax” w Moskwie przedstawili wstępne wyniki badań przyczyn i okoliczności kwietniowej tragedii.

- Przewodnicząca MAK, Tatiana Anodina, poinformowała, że katastrofa polskiego prezydenckiego Tupolewa154M nie była spowodowana przez sprzysiężenie się sił wyższych. Eksperci wykluczyli atak terrorystyczny, eksplozję lub pożar samolotu. Był on sprawny technicznie, a silniki pracowały aż do momentu zetknięcia się maszyny z ziemią. Było to bardzo wstrząsające starcie, ale od dawna wiadomo, że w ruchu lotniczym ilość startów przekracza odnotowaną ilość lądowań.

 

- Ciekawą informację przekazał członek MAK Aleksy Morozow. Po nawiązaniu łączności z wieżą kontroli lotów w Smoleńsku uprzedzono załogę Tu-154M o mgle , bardzo złej widoczności na lotnisku i braku możliwości lądowania. Na 4 minuty przed katastrofą widoczność w rejonie lotniska wynosiła 200 m, natomiast widoczność pionowa była rzędu 50 m. Zaproponowano też załodze lądowanie na lotniskach zapasowych (awaryjnych). Mimo otrzymania takich ostrzeżeń doświadczona podobno załoga podjęła jednak próbę lądowania w Smoleńsku w tak krytycznych warunkach.

- Analizując zapisy czarnych skrzynek rozszyfrowano parametry lotu i zidentyfikowano większość głosów na nagraniu. Okazuje się, że w kabinie pilota była nie tylko załoga. Byli też pasażerowie. Głos jednego z nich nawet zidentyfikowano, lecz zdaniem Tatiany Anodiny z przyczyn moralnych nie można ujawnić, do kogo głos ten należał.

 

- To właśnie z przyczyn moralnych należy ujawnić, że zidentyfikowany głos należał do dowódcy polskich sił powietrznych gen. Andrzeja Błasika. Teraz przed polskimi już ekspertami stoi zadanie identyfikacji drugiego zapisanego głosu. To właśnie z przyczyn moralnych i w imię obiektywnej prawdy należy ujawnić polskiej opinii publicznej poprzez media pełnię oryginalnych nagrań osób postronnych przebywających w kokpicie na 16-20 minut przed katastrofą. Dalitowi już nie wystarczy lakoniczne stwierdzenie, że na załodze nie wywierano presji – dalit chce przekonać się o tym na własne uszy.

- Zastanawia także ujawniony na konferencji fakt, że drzwi do kabiny pilotów prezydenckiego samolotu były otwarte w trakcie podejścia do lądowania. Poza tym chciałbym usłyszeć wszystkie rozmowy załogi samolotu z wieżą kontrolną i opinie, które wymieniali między sobą. Nie zadowolę się stwierdzeniem, że nie mówili nic istotnego. To „nic istotnego” też chciałbym usłyszeć na własne uszy – poświęcę na taką stratę swój prywatny czas i nikt za mnie nie musi się o to martwić.

 

- Masz rację – to są istotne szczegóły dla prawidłowej oceny tego wszystkiego, co działo się w tym ostatnim locie kondora i mogło doprowadzić do jego paraliżującego upadku. Zwłaszcza w kontekście ujawnienia przez Aleksego Morozowa faktu, że obsługa prezydenckiego Tupolewa nie stanowiła załogi regularnej. Została skompletowana na kilka dni przed feralnym lotem. Nie odbywała okresowych szkoleń na symulatorze, w tym w zakresie interakcji i szczególnych przypadków w locie. Kto konkretnie podjął decyzję o takim nieszkoleniu pilotów? Poszczególni członkowie załogi szczycili się żenująco niskim stażem lotów na TU-154M od 30 godzin (nawigator) do 530 godzin wylatanych przez pierwszego pilota.

- Rosjanie uporali się z analizą czarnych skrzynek oraz wstępnym komunikatem dotyczącym przyczyn i okoliczności smoleńskiej katastrofy w ciągu czterdziestu dni. W Polsce ten okres nie był spokojny, kraszony wypowiedziami różnej maści maniaków, teoriami spiskowymi obnażających przy okazji swoją własną ignorancję. Niezdrową atmosferę doskonale podsycały media. MAK zdała egzamin celująco, choć byli wśród nas i tacy, którzy zarzucali ekspertom brak profesjonalizmu. Teraz czarne skrzynki trafią do Polski. Można więc sądzić, że nasi profesjonalni, rodzimi eksperci nie będą gorsi i uporają się z nimi nie później, niż za kolejne 40 dni. Oby tylko tym razem w atmosferze pełnego spokoju. Rosjanie udowodnili, że w takim czasie można to zrobić. Należy więc spodziewać się, że do początkowych dni lipca postawione pytania uzyskają odpowiedź, a z całością materiałów oryginalnych zostanie zapoznane polskie społeczeństwo.

 

- Miejmy nadzieję, że nikomu z „przyczyn moralnych” nie przyjdzie na myśl zamieść sprawy pod dywan, bez względu na uzyskane obiektywne wyniki dochodzenia prawdy. Polski dalit powinien poznać pełnię faktów dotyczących tych traumatycznych wydarzeń. Nie można podać do wiadomości społeczeństwu jedynie wygodnej jakiejś półprawdy, resztę informacji zasłaniając jakże czasem wygodnym pojęciem „innego, ważnego interesu państwa”. To takie właśnie postępowanie prowadzi często do zdarzeń, w wyniku których polskie kondory czasem nieświadomie udają się w swój ostatni lot i to... w różnych płaszczyznach życia publicznego. Ważnym interesem państwa jest doprowadzenie do sytuacji, kiedy kolejna podróż nie okaże się już ostatnim lotem kondora.

                                                                                                                                          Bogusław Sielecki

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Inni autorzy Rozmowy z dalitem. Ostatni lot kondora