Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Rozmowy z dalitem. Drżenie Katli

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 161
SłabyŚwietny 

Powódź Fot.Piotr Żyła
Powódź Fot.Piotr Żyła
Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub wręcz umiejscowiona poza kastą w systemie stanowym Indii. Są oni „niedotykalni", przez to, że wykonują tzw.”nieczyste zawody”. Hipotetycznie w Polsce dalitem zostać może każdy.

 

- Wreszcie, Janku, zaczyna być trochę spokojniej. Skończyły się ciągłe, ulewne deszcze, fala powodziowa zbliża się do Bałtyku. na południu Polski woda na zalanych terenach zaczyna powoli opadać. Nawet Eyjafjallajokull zaczyna przysypiać, bo teraz emituje do atmosfery tylko ogromne ilości pary wodnej, natomiast nie sypie już pyłem wulkanicznym i nie wylewa lawy. Powiększa się natomiast nadal plama ropy w Zatoce Meksykańskiej, ale jest to na tyle daleko, że nam nie zagraża bezpośrednim ekologicznym skażeniem. Amerykanie broniąc swojego południowo-wschodniego wybrzeża na bieżąco wypalają duże ilości oleju skalnego wydobywającego się z dna morskiego. Teraz już będzie dobrze.

- Trochę dziwi mnie Twój optymizm. Deszcze, choć na razie nie tak intensywne, to jednak ciągle występują. Oby wkrótce nie okazało się, że wody nam szybciej przybywa niż możliwy jest jej odpływ z zalanych już terenów. Na Kasprowym Wierchu jest już metr śniegu. W piątek ma nastąpić wzrost temperatury, więc topniejący w górach śnieg znów skutecznie zacznie podnosić poziom rzek i potoków. Cieszysz się, że Eyjafjallajokull nie spływa już lawą i nie sypie popiołem. Zupełnie pomijasz jednak tony pary wodnej emitowanej do atmosfery i tworzącej potężne chmury... deszczowe. Ziemia jest stabilnym układem energetycznym zasilanym energią słoneczną, kumulującym i emitującym przetworzone ciepło do atmosfery. Oznacza to, że najmniejsze nawet naruszenie równowagi tego układu zawsze wywołuje odzew całości, bowiem każda akcja powoduje skierowaną przeciwnie reakcję. Tłumaczyłem Ci nie tak dawno jaki wpływ ma wypalanie plamy ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej na powstawanie anomalii klimatycznych w Europie. Bagatelizujesz sprawę, a tu nadal znad Atlantyku atakuje nas niż za niżem.

 

- Faktycznie. W poniedziałek nad Saksonią i Brandenburgią przeszły tornada i gwałtowne burze z ulewnym deszczem. Silny wiatr zrywał dachy domów, przewracał drzewa, co stało się przyczyną śmierci siedzącej w samochodzie sześcioletniej dziewczynki. Tym razem niszcząca siła doszła tylko do Niemiec, opierając się wyjątkowo na zachodniej granicy Polski, a nie jak zazwyczaj na naszych wschodnich rubieżach. Uśpiło to moją czujność, zwłaszcza, że nasze media trąbią już o przystąpieniu do likwidacji popowodziowych zniszczeń, co sugeruje normalizację sytuacji. Powodzianie dostaną od państwa zasiłki na likwidację szkód, mają zrekompensować im one także utracony dorobek życia i pozwolą doświadczonym przez zły los dalitom powrócić z czasem do normalnego życia.

- Dobrze prawisz: - z czasem. Oby nie sprawdziło się tylko przysłowie: obiecanki cacanki a głupiemu radość. Po powodzi w 1997 roku też powodzianom obiecywano złote góry. Wprawdzie trochę z tych obietnic spełniono, jednak gdy szum medialny ustał, jak zwykle o dalitach zapomniano. Są tacy, którzy w prowizorycznych kontenerach mieszkają po dziś dzień bez nadziei na jakiekolwiek zmiany na lepsze swoich warunków wegetacji. Miliardy obiecuje się łatwo, gorzej już bywa, gdy faktycznie trzeba je wydać, a nie ma skąd wziąć. Miejmy nadzieję, że tym razem faktycznie będzie inaczej. Przynajmniej choć trochę wspomoże nas członkostwo w Unii Europejskiej. Oby tylko pogodowe zjawiska ekstremalne ustały, bo w przeciwnym przypadku możemy spodziewać się totalnej katastrofy.

 

- Brytyjscy wulkanolodzy i prezydent Islandii Olafur Grimsson zgodnym chórem ostrzegają, że ostatnia erupcja islandzkiego wulkanu jest tylko preludium do wybuchu dziesięć razy większego wulkanu Katla. Twierdzą oni, że niewiadomą nie jest to, czy Katla wybuchnie, lecz kiedy ta erupcja nastąpi.  Dzieje się to średnio raz na sto lat, przy czym ostatni raz miało miejsce w 1918 roku. Za każdym razem, kiedy wybucha Eyjafjallajokull, eksploduje również Katla, który zawsze odpala jako drugi. Wulkany te połączone są podziemnymi kanałami i erupcja pierwszego powoduje inicjację aktywności drugiego.

- Katla wznosi się na 1512 m. n.p.m., a jego kaldera ma rozmiary 10 x 14 km. Wybuchy tego wulkanu zawsze powodowały duże zniszczenia, dlatego też jest on jednym z najbardziej znanych na Islandii. W 1918 roku Katla wywołała powodzie rozmiarów Amazonki. Wzburzone wody miażdżyły wszystko, co napotykały po drodze. Bez przeszkód przenosiły głazy wielkości domów. Siła powodzi była porażająca, choć trwała zaledwie kilka godzin. Linia brzegowa Islandii wydłużyła się wówczas o cztery kilometry, gdyż na wybrzeże zostało naniesionych tak wiele skalnych odłamków.

 

- Już w 1998 r. Gudrun Larsen z Uniwersytetu Islandzkiego w Reykjaviku wraz ze swoim zespołem przebadała próbki pokładów lawy, rdzenie lodowe i zapisy historyczne. Na ich podstawie wykazała istnienie cyklów niskiej i wysokiej aktywności wulkanicznej Islandii. Ich kulminacje łączą się ze wzrostem liczby trzęsień, które uwalniają napięcia tworzące się na uskokach tektonicznych w pobliżu wyspy. Ponadto ta okresowość może mieć związek z pulsowaniem magmy wydostającej się z płaszcza Ziemi, zmianami ciśnienia na powierzchni powodowanymi topnieniem lodowców oraz aktywnością geotermalną.

- Coś w tym może być. Wraz ze słabnięciem Eyjafjallajokull sejsmolodzy w ciągu ostatnich 48 godzin zanotowali cztery trzęsienia ziemi w rejonie wulkanu Katla. Każda jego dotychczasowa erupcja powodowała spore spustoszenia, zwłaszcza w rybackich osadach położonych na południowych wybrzeżach Islandii. O jego skutkach świadczą olbrzymie ilości materiału piroklastycznego znalezionego w skałach w Norwegii i Szkocji. Oznacza to, że erupcja Katli mogłaby spowodować jeszcze poważniejsze problemy w ruchu lotniczym w Europie, niż to miało miejsce podczas erupcji Eyjafjallajokull. Wybuch wulkanu Katla na Islandii jest nieunikniony. Europejskie gospodarki muszą się mieć na baczności, gdyż ta erupcja może spowodować całkowity paraliż nawet gospodarki światowej.

 

- Lepiej sobie nie wyobrażać jakie skutki dla Europy mogłaby przynieść emisja do atmosfery kolejnej ogromnej ilości pyłu wulkanicznego i półtora miliona metrów sześciennych wody. Łatwo przewidzieć, w jakim kierunku będzie przemieszczać się ta jedna, potężna, niszcząca chmura w kontekście niekończącej się serii niżów zafundowanych Europie przez "kontrolowane wypalanie" ropy naftowej wyciekającej w Zatoce Meksykańskiej. Wydaje się, że czekają nas kolejne ulewne deszcze o katastrofalnych skutkach. Izolacja obszaru Europy od wpływu promieni słonecznych wywoła tornada i burze o znacznie bardziej niszczącej sile od tych, które w poniedziałek tak boleśnie doświadczyły Niemcy. Warunki i katastrofalne skutki zbliżającej się srogiej zimy są wręcz trudne do wyobrażenia.

- Złowieszcze drżenie Katli przyprawia o drżenie serca, a myśl, że Katla wkrótce może zacząć mruczeć powoduje dotkliwy ból głowy.

 

                                                                                                                                                                                               Bogusław Sielecki

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Inni autorzy Rozmowy z dalitem. Drżenie Katli