Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Pomoc czy spotkanie w Pizzerii Mafiosi?

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Książę złodziei
Książę złodziei
Nie chcę być polonijnym policjantem - są tutaj lepsi ode mnie. Wcześniej marzyłam raczej o Ochotniczej Straży Pożarnej, aczkolwiek nie polonijnej. Szkoda, że pozostało to tylko marzeniem, ale to już inna historia. Sama siebie przyrównałabym raczej do Robin Hooda. Hm, znienawidzony przez jednych ale kochany przez innych :-) zawsze po stronie prawdy i ...logiki, z dewizą - patriotyzm i sprawiedliwość społeczna. Śmieszy mnie bałwochwalstwo i samouwielbienie, brak logicznego myślenia i działania, a już najbardziej złoszczą mnie próby nabijania ludzi w butelkę. I wtedy najczęściej  reaguję.

Zbiórki pieniężne na cele dobroczynne to bardzo szlachetna inicjatywa, więc wiele organizacji, nie tylko polonijnych, lubi przypisać sobie charytatywny profil, gdyż brzmi to ładnie i często „zamydla” otoczeniu oczy. Bezsprzeczne jest natomiast, to, że takimi akcjami szybko i bezprecedensowo można pomóc ludziom, którzy znaleźli się z takiego czy innego powodu, w beznadziejnej sytuacji losowej. Ponieważ większość organizacji charytatywnych jest niezmiernie rozrzutna i poświęca 60, a nawet 80% darowizny na swój aparat administracyjny, a jedynie tę małą resztę na cele charytatywne, dlatego najlepiej jest starać się dotrzeć bezpośrednio do osoby poszkodowanej i doraźnie, względnie długoterminowo, jej pomagać. Cóż, dla większości jest to zbyt skomplikowane, czasami wręcz niemożliwe i tym samym może w ogóle odebrać chęć pomocy. Przelać pieniądze na konto bankowe, a jeszcze prościej wrzucić je do „kapelusza” - to dwie najwygodniejsze formy - jedna na miarę dzisiejszych czasów, druga stara jak świat. W ten sposób daruje się najsprawniej i bezboleśnie, gojąc jednocześnie sumienie i utwierdzając siebie w przekonaniu, że zrobiło się dobry uczynek.

Jeśli zamierzamy komuś przekazać datki pieniężne, powinniśmy dowiedzieć się kto za tym stoi. W dzisiejszych czasach dostęp do informacji jest łatwy, a dotarcie do źródła często na „jedno kliknięcie palca”. Gruntowna informacja jest podstawową sprawą nie tylko działania, ale też myślenia. Nie powinniśmy darować pieniędzy w ciemno, nie mając pojęcia na jaki cel będą przeznaczone, gdyż w ten sposób łatwo możemy zostać wspólnikiem np. skrajnie radykalnego ekstremisty albo też podejrzanej sekty, a często stać się ofiarą kombinatora lub oszusta. Podobnie jest zresztą z czytaniem gazet, a nawet oglądaniem telewizji. Należy zrewidować i zastanowić się jakie gazety chcemy czytać, gdyż niektóre służą jedynie konkretnym osobom lub pewnym kręgom oraz partiom, do politycznej propagandy i manipulowania ludźmi. Ale to też osobny temat.

A teraz do sedna sprawy.

Ostatnio w internecie krążyły maile odnośnie „akcji pomocy powodzianom”. Każdego z nas poruszają obrazy katastrofy i kolejnej tragedii Polaków, więc intuitywnie pragniemy pomóc. I róbmy to, tylko pomagajmy z głową. Ponieważ napłynęło wiele pytań, sprzeciwów i zbulwersowanych wypowiedzi Czytelników Żonglera, apeluję do spółek typu m.in. „o roboczej nazwie Komitet Pomocy Powodzianom w Polsce", które ochoczo ofiarują wsparcie rodakom, robiąc to prywatnie, na własną rękę.

Po pierwsze, tego typu akcje obowiązuje oficjalna rejestracja. Poza tym, należy założyć na ten cel nowe konto bankowe oraz zwołać specjalną komisję rewizyjną, czyli świadków, którzy starannie pełnić będą pieczę nad zebranymi pieniędzmi. Najlepiej powołać notariusza, którego zadaniem będzie nieskazitelna i wiarogodna kuratela nad każdym groszem. Natomiast puszki, do których zbiera się datki, powinny być opieczętowane i zabezpieczone, otworzone jedynie w obecności komisji czuwającej nad poprawnością rozliczeń. Tego typu zabiegi na pewno zepchną, z zajmujących się taką akcją działaczy, najmniejszy cień podejrzeń.

Tymczasem, znani Polonii Panowie organizują prywatną zbiórkę dla powodzian.

Chociaż jednemu z nich dobrze z oczu patrzy i ma on opinię nad wyraz poczciwego człowieka, za to inny, nie raz był uwikłany w przeróżne afery finansowe i krążą o nim niezbyt chwalebne plotki. Nawet jeżeli są one oszczerstwem, to rzucają pewien niezbyt pozytywny cień. Tym bardziej powinno zależeć tym Panom, aby wszelkie finansowe rozliczenia były przejrzyste i dla każdego dostępne. Tylko w ten sposób można zepchnąć z siebie nieprawdziwe zarzuty nieufności. Jeśli Panowie tego nie dopilnują, muszą liczyć się z kolejnymi oskarżeniami oraz podejrzliwością. I słusznie.

Zbulwersowani działacze polonijni, tą "na kocią łapę" charytatywną akcją, nie chcąc obrazić „świętej krowy” delikatnie podpowiadają czytelnikom na swoich stronych internetowych, o działalności oficjalnych organizacji typu „Czerwony Krzyż” i kontach bankowych, na które można przesyłać darowiznę. I nie ma się co dziwić. Polonia jest sceptyczna, gdyż przeżyła już wiele nieuczciwych afer ze strony różnych organizacji, względnie ich członków, gdzie pieniądze społeczne zostały zdefraudowane. Ostatnim skandalikiem jest skarga laureatki (ze Szwecji) konkursu literackiego, organizowanego w zeszłym roku przez organizację polonijną w Wiedniu. Mimo dofinansowań z wszelakich źródel, do dzisiaj nie została wypłacona nagroda pieniężna, a rozpaczliwe listy laureatki krążą po internecie. Cóż, mamy w Polonii kilku takich "Asów", którzy wychodzą z założenia, ba, chcą przekonać świat, że praca rękoma uwłacza, a do dobrego tonu należy „praca szarymi komórkami”. Ponieważ wyszytko w moim życiu osiągnęłam pracą swoich rąk, nie śmiem zaliczyć siebie do tej "sprytnej, ale jakże zaszczytnej elity szarokomórkowców".

Ale do rzeczy. Kto wyciąga ludziom pieniądze z kieszeni na tzw. charytatywne cele, ten powinien stanąć na głowie, żeby ofiarodawcom udowodnić na jakie zamierzenie poszły zbiórki - co w dobie internetu nie jest trudne. Wystarczy skopiować potwierdzenie wpłaty i zażądać podpisu obdarowanej organizacji, o przyjęciu darowizny i te dokumenty umieścić na stronach internetowych. Każdy, kto darował nawet  1 euro będzie spokojny i usatysfakcjonowany, że jego moneta nie brzęczy np. w kasie Pizzeria Mafiosi, za rogiem. Dlatego jeszcze raz apeluję, wszelkie zbiórki pieniężne to nad wyraz subtelna sprawa. Utrzymajcie dobre i ratujcie nadszarpnięte imię. Asekurujcie się notariuszem, specjalnie na ten cel powołaną komisją, świadkami i dokumentami potwierdzającymi rzetelność, aby nie świecić czołem i zachować twarz.

                                                                     Robin Hood

Kto czuje potrzebę włączenia się do akcji pomocy ofiarom powodzi, podaję kilka przydatnych informacji.

Potrzebne są nie tylko pieniądze ale również żywność, środki czystości i środki dezynfekujące pomieszczenia mieszkalne, wiadra, koce, śpiwory, łopaty, buty i rękawice gumowe, kurtki przeciwdeszczowe, ubrania robocze, materace, konserwy, mydło, papier toaletowy i ręczniki, dania gotowe, konserwy, napoje. butelkowana woda, pościel, worki na śmieci, pampersy, odżywki i środki pielęgnacyjne dla dzieci, żywność o przedłużonej trwałości (np. dżemy, konserwy, cukier, herbata).

 

Caritas:

1. - 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526.

2. - 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384
z dopiskiem: "Powódź"

PCK:

93 1160 2202 0000 0001 6233 5614 z dopiskiem "Powódź 2010"

Czytak Żonglera
Czytak Żonglera

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Inni autorzy Pomoc czy spotkanie w Pizzerii Mafiosi?