Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Rozmowy z dalitem. Dar dysleksji

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub wręcz umiejscowiona poza kastą w systemie stanowym Indii. Są oni „niedotykalni", przez to, że wykonują tzw.”nieczyste zawody”. Hipotetycznie w Polsce dalitem zostać może każdy.

Co się stało, Janku? Patrzysz na mnie jak na zbankrutowaną złotą rybkę. Powiedz jednak co Cię trapi, a ja postaram się spełnić Twoje trzy życzenia.

- Ha, ha, ha... Wiosny nagle nie sprowadzisz, by dalici nie tracili życia zamarzając pod śmietnikiem. Biednych nie nakarmisz, bo sam na zbyt dobrze odżywionego nie wyglądasz. Sprawiedliwość dla każdego znaczy co innego, więc cokolwiek byś zrobił, to i tak znajdą się tacy, którzy okrzykną Cię hochsztaplerem. Jedyne co możesz, to posłuchać i pogadać, bo nawet doradzić nic nie będziesz w stanie.

No to porozmawiajmy. Z czym masz problem?

- Ostatnio dowiedziałem się, że mój chrześniak jest dyslektykiem. Siostra jest jak cień człowieka. Płacze będąc przekonaną, że w dzisiejszym świecie synek na zmarnowanie jest skazany...

Eee tam! Siostrę masz przewrażliwioną. Nie taki diabeł straszny, jak go malują! Już obawiałem się, że przeżywasz jakiś thriller na jawie, bo wyglądasz tak, jakbyś dostał skierowanie na specjalistyczne badania lekarskie, a może nawet do wykupienia receptę na leki...

- No nie! Na szczęście aż tak źle nie jest, ale siostry to mi naprawdę żal. Choć chyba jeszcze gorzej by było, gdyby była siostrą... pracującą w szpitalu, do tego jeszcze likwidowanym!

Dysleksja nie jest wynikiem uszkodzenia mózgu czy nawet nerwów. Można powiedzieć, że jest specyficzną reakcją na poczucie zamętu w procesie myślenia. Myślenie niektórych męczy, zwoje im się przegrzewają, następuje dezorientacja i już dyslektyk gotowy. Na to przynajmniej się nie umiera...

- Wiesz, że chyba masz rację. Łukaszek często postrzega coś jako rzeczywiste, a tak naprawdę nie jest to zgodne z obserwowanymi faktami i sytuacją w jego otoczeniu. Co innego widzi, co innego słyszy i cały ten galimatias zakłóca jego równowagę, a nawet poczucie czasu. Chłopak wydaje się być bardzo inteligentny, ale inteligentny inaczej. Jest błyskotliwy, elokwentny, ale nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem nawet rozkładu jazdy autobusów. Możesz mu nakazać wyrazy przeliterować, a on nic! Z pisaniem podobnie. Ortografia to dla niego jakieś czary mary - potrafi pięć razy pod rząd napisać ten sam wyraz i za każdym razem inaczej...

Rozumiem, że gdy przykładowo tekst traktuje o aferach, szkodliwym wpływie tych przejawów inicjatywy własnej na gospodarkę kraju i każdego dalita z osobna, co wiąże się z koniecznością ich rozliczenia, przywrócenia zagrabionego majątku społeczeństwu, a łakomczuszków pociągnięcia do odpowiedzialności, Łukaszek łapie sens odwrotnie. Ocenia, że to autor jest przestępcą i to nim powinien zająć się prokurator?

- Niezupełnie. On sam niewiele rozumie z tego, co przeczytał. Przeświadczenie wewnętrzne podpowiada mu jednak, że jest mędrcem. Musi mieć coś do powiedzenia, choć tak naprawdę nic sensownego do głowy mu nie może przyjść, bo tam bałagan w środowisku idealnej próżni. Podpina się więc pod krzyczącą Ewę, pierwszą przestępczynię w dziejach ludzkości i krzyczy bez sensu wraz z nią. Charakterystyczne, że im mniej myślą tym więcej mówią. W amoku protestują przeciwko pomocy biednym, zaprowadzeniu praworządności, przywróceniu wrażliwości społecznej, zapewnieniu wszystkim elementarnej opieki zdrowotnej. Z ich nieuświadomionego bełkotu wynika, że są przeciw autonomii i wolności jednostki, a nawet przeciwko zapłodnieniu in vitro, nie bacząc, że Ewa sklonowana została z żebra Adama. To wszystko wraz z niepojętym dla nich terminem tolerancji okrzykują szerzeniem idei komunistycznych. Bezwiednie więc pośrednio sugerują, że komunizm, gdyby kiedykolwiek zaistniał, to byłby to całkiem fajny ustrój. Nic więc dziwnego, że otoczenie i nauczyciele uważają ich za niedojrzałych, leniwych, nieuważnych i mocno debilnych młodych ludzi.

No to faktycznie Twoja siostra ma się czym gryźć! Na pocieszenie powiem Ci, że dysleksja w zasadzie dotyczy młodych chłopców, którzy z czasem z tego wyrastają. Tylko sporadycznie zdarzają się przypadki trudne, a wtedy ta ułomność towarzyszy im i w okresie dorosłości, bywa, że nawet przez całe życie.

- Oby to nie był tylko ten trudny przypadek! Wyobraź sobie, że Łukaszek czasem robi też wrażenie daltonisty. Kiedyś starałem się wytłumaczyć mu, że świat nie jest czarno-biały, a występuje w nim jeszcze cała gama odcieni szarości. Patrzył na mnie jak na przygłupa, by w końcu stwierdzić, że świat nie jest ani czarny ani biały, ani nawet szary, a tylko mniej lub bardziej... czerwony. Załamka zupełna, bo wychodzi na to, że dla Łukaszka nawet ksiądz jest czerwony, zebra czerwona w różowe paski, a przeciętny dalit jest Siuksem bądź Apaczem! To tłumaczyć może jego prymitywną agresję. Na pastwiskach pasąc się kręcą mordą czerwone krowy w łaty bordo, zaś Chińczyk ma śliczną, gładką, amarantową skórę. To zakrawa na paranoję!

Demonizujesz sprawę! Sam przecież twierdzisz, że Łukaszek myśli kolorowo! Zniekształcona percepcja nie pozwala dyslektykowi myśleć werbalnie, czyli tak jak normalnym ludziom za pomocą słów. Dyslektyk myśli głównie przy pomocy zmysłów i trójwymiarowych obrazów, choć sama dysleksja wypacza też często doznania wzrokowe, czy słuchowe. Paradoksalnie nie jest to wadą, gdyż będąc pozbawionymi możliwości właściwego rozumienia słów, dyslektycy rozwijają indywidualnie w sposób sobie tylko właściwy pozostałe, przydatne im do postrzegania świata zmysły. W ten sposób dysleksja może stać się darem losu. Wielu sławnych ludzi było dyslektykami...

- No nie, w ten sposób ani Ty mnie, ani ja mojej siostry nie pocieszę! Podaj mi jakiś przykład znanego dyslektyka...

O przykłady nie jest trudno. Bez wątpienia dyslektykami byli: Albert Einstein, Leonardo da Vinci, Aleksander Bell, Walt Disney, Hans Christian Andersen, Tom Cruise, Cher, Whoopi Goldberg, a nawet Nelson Rockefeller i zapewne wielu, wielu innych. Mało tego - można przypuszczać, że gdyby nie dysleksja, to nigdy nie wspięliby się oni na szczyty...

- Zaskoczyłeś mnie! Na razie jednak Łukaszek ani nie wygląda, ani na mędrca się nie zapowiada - najczęściej robi wręcz przeciwne wrażenie. W końcu nie każdy dyslektyk staje się mężem opatrzności..., ale i nie każdy na całe życie pozostaje agresywnym, bezmyślnym pieniaczem, choć zapewne tacy też się zdarzają! Młody jest, życia zostało przed nim sporo, więc może ma jeszcze szansę zostać w przyszłości godnym szacunku, mądrym człowiekiem? Takim co to serce ma pełne miłości dla ludzi i pozbawione agresji! Dziękuję Ci i teraz szybko biegnę do siostry osuszyć jej łzy, dodać otuchy i wlać trochę nadziei... Może uda mi się ją przekonać, że Łukaszek od natury otrzymał dar dysleksji.

Tekst ten ma charakter beletrystyki, nawiązującej do faktów, ale niebędącej zapisem autentycznej rozmowy. Z uwagi na powszechność poruszanej w nim problematyki zaznaczam, że wszelkie podobieństwo osób i sytuacji jest przypadkowe.

 

Bogusław Sielecki

 

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Inni autorzy Rozmowy z dalitem. Dar dysleksji