Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Ludzkie włosy

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 

Może być też i tak, że pracuję tylko pod wpływem impulsów, emocji, skojarzeń, wspomnień o kolorach i miejscach oraz ludziach i ich ze mną miłości. Dlatego gdy na zamówienie jakiejś galerii staram się sklecić choć mały tekst o tym co jest dla mnie ważne w czasie pracy i jaka jest moja tożsamość artystyczna staję się jałowy. Potrzebuję wkraść się w swój intelekt, zimno ocenić i zadbać o to by napisać logicznie.

Jest to jednak zawsze spojrzenie historyka sztuki.

Patrząc w ten sposób na samego siebie nie potrafię określić słowami kim jestem. Pisząc jednak o owej niemożności paradoksalnie zbliżam się do prawdy.

 

Pracuję właśnie ze wspomnieniami, z tym co pozostało po fascynacjach jakie doznaję po spotkaniu innych artystów, ich obrazów, miejsc na chodnikach jakie mijam idąc po paryskich czy warszawskich ulicach. Pracuję z tym co mi mówi twarz przedmiotów na reklamach oraz pachnące ludzkie włosy. Jedną z najważniejszych liter mojego malarstwa jest kreska, ślizgająca się po białej kartce myśl, wyrwa w sercu, nerw istnienia, który kładzie się na dywanie mojej duszy. Kreska wibruje i czasami potrzebuję sporo czasu aby ją oswoić i ujarzmić niczym dzikiego zwierza. Kolor od którego od kilku miesięcy staram się uwolnić. Kolor który był dla mnie obiektem wieloletnich eksperymentów alchemicznych, kolor który stał się przez pewien czas linią i kształtem po to aby w końcu poszukiwań stać się jedynym z kilku elementów budowania tego świata jaki spotykam na co dzień. Uwolnienie następuje powoli i podobnie jest ze światłocieniem, logicznym wyznacznikiem sceny. Światłocień właściwie został wyeliminowany jako pierwszy gdy uznałem, że w przestrzeni teologicznej nie istnieje tylko światło ale i cień, liczba dwa, określenie fizyczne przedmiotu. Wtedy mogłem spokojnie to zanegować i budować malarstwo na swoich zasadach, że jeden dodać jeden daje trzy.

 Malarstwo dla mnie jest uwalnianiem się od wyobrażenia na temat malarstwa.

 

Jerzy Treit

Bez tytułu, 50x65cm, akwarela, papier

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Jerzy Treit Ludzkie włosy