Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

BRONIEWSKI

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Władysław BroniewskiW niespełna rok po moich narodzinach zmarł poeta, który odmówił Bolesławowi Bierutowi napisania słów do nowego, socjalistycznego hymnu Polski. Towarzysz Bierut otrzymał kartkę tylko z jednym zdaniem: JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA.

O kim mowa? O jednym z moich ulubionych poetów, Władysławie Broniewskim.

Władysław Broniewski urodził się 17 grudnia 1897 roku w Płocku, zmarł 10 lutego 1962 w Warszawie. Nie pochodził bynajmniej z rodziny robotniczo-chłopskiej. Urodził się w rodzinie inteligentów ze szlacheckimi korzeniami.

W stopniu podporucznika wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej.

Tuż przed wybuchem II wojny światowej napisał słynny wiersz „Bagnet na broń”, który mogę bezbłędnie wyrecytować obudzony z twardego snu, w środku nocy.

 

 

 

 

Innym wierszem, który znam na pamięć, i który często recytowałem na różnych szkolnych konkursach to:

 

 

 

 


A kiedy będę umierać 

A kiedy będę umierać,
skoro umierać mam,
ty nie bądź przy tym i nie radź:
już ja potrafię sam.

Ja chcę mieć oczy otwarte

i podniesioną skroń,
chcę umrzeć ot tak - na wpół żartem,
a w ręku niech będzie broń.

Niech mi przywieją wiatry

brzęczenie dalekich pszczół,
niech Wisłę zobaczę i Tatry,
wszystko, com kochał i czuł.

Wystarczy, żeby mnie uczcić,

czyjś krótki, serdeczny płacz.
Przyjaciele niech przyjdą narzucić
na trupa żołnierski płaszcz,

niechaj złożą mnie w ziemię czerstwą,

tam gdzie padnę - na świecie gdzieś,
niechaj wspomną moje żołnierstwo
i niepodległą pieśń,

a potem niech idą w pola

ojczyste krew przelać z żył.
Taka jest moja wola.
Po tom śpiewał i żył.


24 stycznia 1940 Broniewski, przebywający już od jakiegoś czasu na terytorium Związku Sowieckiego został aresztowany przez NKWD. Ponad roczny pobyt w łagrach nie złamał Broniewskiego, który nigdy nie wyraził zgody na współpracę z NKWD.

Po wstąpieniu do Armii Władysława Andersa przeszedł cały szlak wojenny wiodący przez Iran, Irak, aby w Palestynie przywitać zakończenie wojny.

Jakiś czas wahał się czy wrócić do Polski, w związku z publikacją antysowieckich wierszy, jak choćby ten, bez tytułu;



„Słowo człowiek — to dźwięczy dumnie!” —
powtarzamy za wielkim Maksymem.
A tu coraz ktoś w pysk cię zasunie
i powiada, że jesteś psim synem.

Cóż tu robić takim gagatkom
w czekistowskim mrocznym zajeździe?
Więc pomódlmy się, klnąc w waszą matkę,
wypłowiałej czerwonej gwieździe.


Broniewski to postać nietuzinkowa, poeta z niesamowitym talentem, jego poezja jest jak ogień, niezależnie od „inklinacji” politycznych autora. W PRL był okres, w którym Broniewski pełnił rolę dyżurnego poety reżimu. Pytanie, czy rzeczywiście nim był z przekonania, czy raczej był to wynik oportunizmu Broniewskiego, który nagle znalazł się nie w tym miejscu i czasie co trzeba.

Jakby na to nie patrzeć, i nie komentować, dla mnie Władysław Broniewski to poeta wybitny. Dlatego z tego miejsca polecam książkę autorstwa Mariusza Urbanka, „Broniewski. Miłość, wódka, polityka”, która nie tak dawno ukazała się na rynku.

alt

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Felietony Mirosław G. Majewski BRONIEWSKI