Wspomnienia polskiego emigranta
Jan Czekajewski autor znany czytelnikom internetowych sieci polonijnych, wzbogacił ostatnio długą listę wydanych w Polsce autobiografii i opowieści osnutych na tle własnych przeżyć. „Pisząc o sobie, chciałem zobrazować przeciwności losu, z jakimi się zmagałem w trzech różnych krajach Polsce, Szwecji i Stanach Zjednoczonych Ameryki” czytamy w komentarzu autorskim.
Książka jest zbiorem krótkich opowiadań i felietonów pisanych (a także publikowanych tu i ówdzie) w ciągu wielu lat. Autor stworzył barwną mozaikę tworzącą obrazy z życia “tu i tam”, „teraz i wtedy”.
Czekajewski pisząc o swoich przygodach, spotkaniach, obserwacjach zastrzega, że książki nie należy traktować jako dokumentu. I słusznie zwraca na to uwagę Czytelników. Wiemy, że pamięć zawodna a widzenie rzeczywistości bywa subiektywne. Wiemy też, że dość często autorów wspomnień ponosi „ułańska fantazja” i tworzą nową ”rzeczywistość”.
W “Słowie o Autorze “ czytamy “Jan Czekajewski urodził się w 1934 Częstochowie, gdzie z pewnymi trudnościami (repetował klasę dziewiątą) skończył Gimnazjum (…)W latach 1952-1958 studiował na Politechnice Wrocławskiej(…)W 1960 “przemyślnie” organizuje dla siebie zaproszenie do Szwecji, gdzie pracuje w Instytucie Fizyki oraz Instytucie Farmakologii uniwersytetu w Uppsali.”
Potem następują krótkie powroty do Kraju, ale ostatecznie, wykorzystując swoje kontakty, emigruje do Szwecji. Tam znajduje pracę na Uniwersytecie, ale wkrótce zostaje zwolniony. Zakłada własną firmę, ale wkrótce zmuszony jest do szukania innych sposobów na życie. Jak sam przyznaje, w raczej nietypowy sposób, uzyskuje tytuł doktorski. W tym czasie ubiega się o pracę na uniwersytecie na Alasce. Wyjazd do Stanów Zjednoczonych jest zapoczątkowaniem trzeciego etapu kariery Jana Czekajewskiego. ”Droga do amerykańskiego sukcesu nie była bynajmniej łatwa i jego adoptowana ojczyzna traktowała go na przemian jako sowieckiego szpiega, to zaszczycała laurkami za zasługi w budowie amerykańskiego przemysłu, w dziedzinie “wysokiej technologii” czytamy w słowie od Redaktora.
Autor zapewnia, iż jego celem jest podzielenie się swymi doświadczeniami a książka “pozwoli ambitnym młodym ludziom zastanowić się nad wyborem własnej przyszłości” i dodaje “nie dajcie się przekonać, że coś jest niemożliwe”.
***
Część pierwsza książki to “Wspomnienia z Polski”, dalsza „Wspomnienia z Polski i Skandynawii” i ostatnia: „Wspomnienia z Ameryki”.
Każdy z tych “działów” ma liczne, krótkie podrozdziały o dowcipnie i trafnie sformułowanych tytułach. Tak, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Młodzi ludzie urodzeni po 1980 roku dowiedzą się np., jakich sposobów nasz bohater użyłby otrzymać wymarzony paszport na wyjazd za granicę. Czekajewski barwnie opisuje swoje starania o ten dokument. Ile zachodu ile sprytu ( nie mówiąc już o koneksjach) musiał użyć, „by móc go dostać. Autor wspomnień ze swadą o tym opowiada. Opis spotkań z wysokimi urzędnikami, od których zależała decyzja o wyjeździe z kraju, choć brzmi mało prawdopodobnie, jest sam w sobie wart przeczytania tych wspomnień.
Czekajewski twierdzi, iż najważniejszą cechą Jego osobowości jest wyobraźnia, „a nie pamięć, nie dokładność,nie wytrwałość”.
Lektura wydanej w Polsce książki mieszkającego w USA dr Jana Czekajewskiego przekonała mnie ( nie po raz pierwszy), że umiejętność pomagania własnemu losowi jest ogromnie potrzebna i z pewnością charakterystyczna dla wielu ludzi sukcesu. “Do sukcesu pod wiatr” to optymistyczna opowieść o emigracji“ nie zupełnie lekkiej, łatwej i nie zawsze przyjemnej”, ale o emigracji, którą uwieńczyło powodzenie. Jak pisze w swej recenzji opublikowanej w Polonia dla Polonii, redaktor Czesław Dondziłło “ Książka – (….)- skrzy się autoironią, urzeka olimpijskim dystansem do minionych wydarzeń, bawi nutą swoistego sowizdrzalstwa wszechobecnego w postępowaniu bohatera-autora.”
Czekajewski sporo miejsca poświęca wspomnieniom o jego byłych polskich żonach, a także o długoletnich bądź “przelotnych” “międzynarodowych partnerkach..Zaś Czytelników o dużym poczuciu moralności zapewne usatysfakcjonuje fakt, iż ostatecznie JCz. “ustatkował się” ożenił i zamieszkał ze swoją amerykańska żoną Laurą w pięknej willi “Laura” wybudowanej w. wytwornej dzielnicy w Columbus, Ohio,
Zachęcam, więc do lektury barwnych wspomnień “ Do sukcesu pod wiatr”. Wierzę, że wielu z Czytelników uzna książkę za interesującą. A kto wie, może nawet znajdzie w niej sposób na to jak pomóc własnemu losowi.. I dowie się jak można zostać milionerem. I choć będzie to droga pod wiatr, to może doprowadzić ona do sukcesu. Dr inż.Jan Czekajewski dowiódł, że wszystko jest możliwe. Zwłaszcza jak się jest “krnąbrnym emigrantem.”
Jan Czekajewski, “Do sukcesu pod wiatr". Wspomnienia krnąbrnego emigranta. Wydawnictwo emedia, Częstochowa 2010 str. 292 ilustracje
Tekst i zdjęcia: Ryszarda L. Pelc














