W WOJSKU POLSKIM OBCHODY ROCZNICY BITWY POD GRUNWALDEM NA SYBERII ZACHODNIEJ
Rewolucja lutowa i październikowa 1917 r. zasadniczo zmieniły sytuację Polaków w rosji.Bolszewików poparła znikoma część Polaków, choć wybitną rolę w rewolucji październikowej odegrali działacze rewolucyjni polskiego pochodzenia – Feliks Dzierżyński, Julian Marchlewski i inni. niepowodzeniem zakończyła się próba tworzenia polskich oddziałów rewolucyjnych. Podczas wojny domowej Polacy znaleźli się po obu stronach barykady. Na Syberii przed rozpoczęciem rewolucji październikowej 1917 r. orientacyjnie przebywało od 300 000 do 500 000 Polaków. Byli to osoby od dawna zamieszkujące Sybe- rię (potomkowie powstańców), chłopi polscy, robotnicy i urzędnicy przybyli na Syberię w celach zarobkowych, zesłańcy i katorżnicy (zarówno polityczni, jak również kryminaliści), żołnierze-Polacy, którzy brali udział w wojnie rosyjsko-japońskiej na mandżurskim froncie i po klęsce armii osiedlali się we wschodnich regionach Syberii, Polacy przesiedleni w związku z wybuchem I wojny światowej, jeńcy polscy I wojny światowej z armii austriackiej i w znacznie mniejszym stopniu z niemieckiej. W procesie odzyskania przez Polskę niepodległości duże znaczenie odegrały powstające na terenie Rosji polskie organizacje wojskowe. 23 czerwca 1918 r. w Samarze został utworzony Polski Komitet Rewolucyjny do Walki o Wolność i Zjednoczenie Polski. W tym samym czasie w Omsku rozwijał swoją działalność Tymczasowy Polski Komitet Wojenny.
W Irkucku powstała Polska Liga Wojenna Walki Czynnej, która organizowała oddział wojskowy. W drugiej połowie lipca 1918 r., na zjeździe w Czelabińsku, powstał Polski Komitet Wojenny – PKW, obejmujący swą działalnością całą Rosję. W 1919 r. powstały pierwsze delegatury Polskiego Komitetu Wojennego, m.in. w Irkucku, Omsku, Nowonikołajewsku (dzisiejszy Nowosybirsk), Krasnojarsku (z oddziałem w Minusińsku) i Tomsku. Polski Komitet Wojenny bardzo szybko zawarł umowę z Czechami, na mocy którego poprzez czeską pomoc i opiekę zaczęto tworzyć polskie wojsko. Polski Komitet Wojskowy rozpoczął akcję werbunkową do
tworzenia oddziałów. W grudniu 1918 r. przybyła na Syberię francuska misja wojskowa z generałem Michałem Janinem na czele. Wydarzenie to miało istotny wpływ na dalsze losy wojska polskiego, ponieważ oddziały przestały podlegać opiece czeskiej. Podporządkowano je operacyjnie dowództwu francuskiemu. W tym samym czasie jednostki polskie formowane na Syberii osiągnęły stan liczebności, umożliwiający tworzenie dywizji, otrzymała ona w nomenklaturze wojskowej nr 5 i nazwę V Dywizji Strzelców Polskich. W związku z tworzeniem dywizji zorganizowano dla nie odrębne dowództwo, obok istniejącego już Dowództwa Wojsk Polskich we Wschodnie Rosji i na Syberii. W raporcie do generała Józefa Hallera z 19 stycznia 1919 r. oceniano stan wojska na 8 000 osób W lutym 1919 r. dotarła na Syberię misja wojskowa wysłana przez generała Józefa Hallera. Jej szefem był major Jarosław Okulicz. Placówka ta stale działała w Omsku, przy sztabie generała Michała Janina. W maju 1919 r. Dowództwo WP na Syberii wydało rozkaz zawiadamiający o zakończeniu organizacji V dywizji. Stan osobowy jednostek polskich w tym czasie, łącznie ze stanem szkoły oficerskiej w Nowonikołajewsku, punktami zbornymi rozmieszczonymi w miastach syberyjskich wynosił 11 282 osób. Według innych danych we wrześniu 1919 r. stan osobowy dywizji polskiej wynosił 17 733 osoby. V dywizja składała się z czterech pułków piechoty, pułku ułanów pułku artylerii i brygady inżynieryjnej. Skład dywizji był bardzo zróżnicowany. Byli to jeńcy z armii austriackiej i niemieckiej. Pobyt na Syberii był przez nich traktowany jako epizod. Po podpisaniu traktatu w Brześciu Litewskim kończącego stan wojny, Polacy przebywający na terytorium rosyjskim jako jeńcy niemieccy i austriaccy mogli swobodnie wrócić do Polski. Pod koniec grudnia 1918 r. trzeba było ogłosić mobilizację wszystkich przebywających w Nowonikołajewsku jeńców polskich. Roman Dyboski wspomina, że działanie takie było konieczne, ponieważ jeńcy opierali się ochotniczemu zaciągowi do oddziałów. Ważną część dywizji stanowili Polacy od dawna mieszkający na Syberii i zdemobilizowani żołnierze armii rosyjskiej. Wiktor Mańkowski, urzędnik z Tomska, pisał, że społeczność polska w Tomsku zachęcała młodzież do wstępowania do wojska polskiego i wspierała dywizję finansowo. Do wojska polskiego zgłaszali się Polacy w punktach rekrutacyjnych w Tomsku i Krasnojarsku. Byli wśród nich chłopi polscy z wiosek osadników guberni jenisejskiej. Ludzi ci często obawiali się o swe dotychczasowe stanowiska, majątki i pozycję społeczną. Część z nich pragnęła nadal mieszkać na Syberii, a wojsko postrzegane było przez nich jako jedyna siła, która mogła wraz z armią „białych” i oddziałami zachodniej koalicji zdławić bolszewików i przywrócić poprzedni porządek. Jednym z problemów rozpowrzechnionych wśród żołnierzy polskich było pijaństwo. Roman Dyboski wspominał, że z powodu nadużywania alkoholu nie realizowano planowych przedsięwzięć szkoleniowych i oświatowych. Jak na przykład kiedy Dyboski przybył na swój odczyt w kasynie nt. „Sprawa polska w czasie pierwszej wojny światowej”z „rozbawionej i
przepełnionej Sali wyszedł naprzeciw gospodarz i oświadczył mi, że „już cztery wiadra spirytusu wypili”. W związku z tak trudną sytuacją z dyscypliną wśród żołnierzy polskich aktywnie wprowadzano formy kulturalno-oświatowej działalności. Istotną w tym rolę odegrał PKW. Z jego inicjatywy w Nowonikołajewsku założono liczącą 1500 tomów stałą bibliotekę oraz czytelnię zaopatrzoną liczącą 1500 tomów stałą bibliotekę oraz czytelnię zaopatrzoną we wszystkie miejscowe pisma, a także ukazujące się na Syberii gazety polskie i czeskie oraz wiele amerykańskich. Wiele książek otrzymywała biblioteka w darze od polskiej społeczności
zamieszkującej na Syberii. Dla oddziałów wykonujących zadania związane z obroną kolei utworzono kilka bibliotek ruchomych. Na czele Komisji Oświatowej początkowo stał Wacław Kalikst Bieńkiewicz, następnie prof. Roman Dyboski, któremu przydzielono liczny zastęp tzw. referentów oświatowych. Prowadzili oni wśród żołnierzy kursy oświatowe. Rolę edukacyjną pełniła wśród żołnierzy polska prasa na Syberii. Znacznym powodzeniem cieszył się ukazujący się w Nowonikołajewsku „Źołnierz Polski we Wschodniej Rosji”. Objęty jednakże cenzurą wojskową przegrywał konkurencję z „Głosem Polskim” wydawanym przez PKW i redagowanym przez osoby zaprawione w pracy dziennikarskiej, przez co tytuł ten był bardziej atrakcyjniejszy dla czytelnika. Wydawane w języku polskim gazety spełniały oprócz funkcji oświatowej ważną rolę w krzewieniu polskiego ducha patriotycznego i łącznika z krajem. W Nowonikołajewsku organizowano parady, manifestacje, urządzano widowiska.
Jednym z tych ostatnich był spektakl przygotowany na miejscowym hipodromie „Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza. Widowisko to przyciągnęło znaczną publiczność, w tym przedstawicieli władz wojskowych i cywilnych. W mieście, oprócz teatrzyków rosyjskich i tym podobnych miejsc rozrywki, zbierających ze względu na olbrzymi garnizon obfite zyski, działał Teatr Żołnierza Polskiego prowadzony przez Czesława Kadena. Dowództwo WP starało się organizować uroczystości w rocznice ważnych świąt narodowych, powstań, walk legionów. Czczono je specjalnymi zbiórkami z udziałem całego stanu osobowego dywizji zakończonymi mszą świętą. Obchodom nadawano szczególny charakter, a dzień rocznicy często był wolny od zajęć. Rozkazy w uroczystej oprawie odczytywano przed frontem oddziałów. Szczególną rangę ze względu na żyjących jeszcze na Syberii zesłańców nadano rocznicy powstania styczniowego w 1919 r. Wśród żołnierzy formacji wojskowych,
jak i wśród ludności polskiej przebywającej w Rosji idee walki z Niemcami i nastroje patriotyczne były bardzo żywe. Wyrażała je m.in. Tradycja grunwaldzka. Jedną z najbardziej uroczyście obchodzonych przez Polaków znajdujących się na Syberii rocznic była 509 rocznica bitwy grunwaldzkiej. Główne uroczystości odbyły się w Nowonikołajewsku. 14 lipca, w godzinach popołudniowych, we wszystkich oddziałach wojsk polskich odbyły się odczyty o Grunwaldzie. Następnego dnia o godzinie 8 rano orkiestry odegrały na ulicach miasta pobudkę. Przed południem odbyło się nabożeństwo i wspólna parada z udziałem wojsk polskich, czeskich, litewskich i rosyjskich. Pełnomocnik rządu „czesko-słowackiego” w Nowonikołajewsku, rotmistrz doktor Glos, przezydium Polskiego Komitetu Wojennego wymienili między sobą pisma gratulacyjne. Rotmistrz Glos nawiązał do wspólnej idei walk z zagrożeniem niemieckim: „Polacy i Czesi – pisał – rozgromili w roku 1410 pod Grunwaldem swych odwiecznych wrogów i pokazali Synom Teutonii, że przeciw ich zasadzie „dziel panuj” Słowianie znają istotnie pewną i niezawodną obronę łaczenia sił swoich, dzięki czemu zwyciężyli niegdyś pod Grunwaldem”. Prezydium PKW odpowiedziało pismem następującej treści: „ W wyobraźni naszej żywo malują się prowadzone przez sławnego Żyżkę zwarte szeregi tych, którzy za szczytne hasła nie wahali się iść na bój z dala od swej kochanej ziem czeskiej. Armia Czesko-Słowacka okazała się w wojnie światowej godną swych wielkich przodków, sprzymierzeńców naszych spod Grunwaldu”. Z okazji obchodów rocznicy pismo „Żołnierz Polski we Wshodniej Rosji” wydało dodatek nadzwyczajny, zawierający fragmenty opisu bitwy grunwaldzkiej z Krzyżaków Sienkiewicza. Natomiast „Głos Polski”, ukazujący się w tym samym mieście, zamieścił wiersz:
Widzę ich: jak zamkniętym,
jak braterskim kołem
Szyk śmiertelnych wrogów otaczają
i społem
Trudzą się, kamiennymi bijąc
w zbroje młotami,
Jak ich wiodą na ciężkie,
nie ostatnie boje
Mężne knezie, dziewiarze,
bez trwogi i woje,
Krzepkie ciała wilczymi
osłaniając skórami.
Tak naprzeciw nich
dumnie dżwigają koncerze,
A na piersiach ich
Pana Chrystusowej znak męki.
Jak pracują niezłomnie
pancernych kopije,
I jak ziemia krew dobra,
rycerską krew piję,
I drżą serca, nie znając litości, drżą lica.
Jak pękają, hartowne pancerze,
szyszaki,
W pył wpadają krzyżackie
bojowe rumaki,
W wichrze walki triumfalne
brzmi „Bogu Rodzica”.
Rocznica grunwaldzka była też okazją do snucia refleksji na temat stosunków polsko-niemieckich. Wyrazem tego były liczne artykuły w polskiej prasie ukazującej się w różnych miastach Syberii niezajętych przez bolszewików. Pisano więc, że owoce zwycięstwa
z 1410 r. w znacznej mierze poszły na marne, udaremniane przez „niezmożoną odporność i siłę odradzania się u germańskiego plemienia a szczególnie „przez polski brak zmysłu państwowego”. Przypomniano, że w trzysta kilkadziesiąt lat po Grunwaldzie nadszedł okres rozbiorów. Ostrzegano zwycięskie mocarstwa przed zbyt łagodnym traktowaniem pobitych Niemiec, „które zagrażały już nie tylko pojedynczemu krajowi, ale całemu światu, ostrzegano przed powtarzaniem błędów, które unicestwiły kiedyś owoce zwycięstwa grunwaldskiego”. Nie łudzono się, pisząc, że „nadłamania” potęgą Niemiec dźwignie się jeszcze z ostrzem zwróconym w jednym kierunku „w serce Polski”. Już wtedy zdawano sobie sprawę z faktu, że Niemcy nie pogodzą się z klęską, „że odtrącona fala za chwilę znów powróci, aby nadal podmywać grunt lub w nowej burzy oderwać od nas znowu część ziemi, jeśli nie zalać nas zupełnie i zniszczyć zupełnie”. Formacje polskie tworzone w Rosji przeznaczone były do walki z Niemcami. Stąd też w programach pracy wychowawczej szczególny nacisk kładziono na dzieje zmagań polsko-niemieckich, w których Grunwald odgrywał rolę kluczową. Nieprzypadkowo więc w 5. Dywizji Strzelców Polskich odwoływano się do tradycji grunwaldzkiej. Czasami warto wyszukać ciekawych przykładów z przyszłości obecności Polaków na Syberii, bo bez przeszłości nie da się
zrozumieć nadchodzącej przyszłości.
.
dr Sergiusz LEOŃCZYK
.
literatura
1. L.Bazylow, Syberia, Warszawa 1975,
s.172.
2. J. Neja, Charakterystyka Środowiska V Dy-
wizji Strzelców Polskich na Syberii{w:} Syberia
w historii i kulturze narodu polskiego, pod red.
A.Kuczyńskiego, Wrocław 1998, s.278.
3. H.Bagiński, Wojsko Polskie na Wschodzie,
Warszawa 1991, s.548,554,560.
4. W.Rezmer, Polskije wojennoplennyje w
bolszewickom plenu w Sibiri w 1920-1922{w:}
Sibirsko-polskaja istoria i sowriemiennost: aktual-
nyje woprosy, pod red. B.Szostakowicza, Irkuck
2001, s.128.
5. Nowosybirskie Obwodowe Archiwum Pań-
stwowe, zespół P-5a, inw. 1, vol. 276, k. 1,3.
6. W.Mańkowski, W ognie rewolucyonnych
bur, „Sibirskaja starina”, Tomsk 1997, nr 12 (17),
s.36-37.
7. Nowosybirskie Obwodowe Archiwum
Państwowe, zespół P.1, inw.3, vol. 192, k.192;
vol.190, k.72.
8. „Głos Polski” 1919, nr 30 z 13 lipca; nr 31
z 20 lipca.
9. „Żołnierz Polski we Wschodniej Syberii”,
Nadzwyczajny dodatek z 15 lipca 1919 r.
Na zdjęciu: Podczas ewakuacji Dywizji pod koniec1919 roku (zdjęcie z albumu
Majora Jarosława Okulicza-Kozaryna, znajdujące się obecnie w archiwum
Ośrodka „Karta” w Warszawie).












