Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Bohdan Podrzycki 28.09.1932-19.10.2009

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 


Wielki Patriota i Przyjaciel ludzi

Bohdan Podrzycki W wieku 77 lat odszedł w Paryżu do wieczności niezwykle uczynny i szlachetny nasz Rodak Bohdan PODRZYCKI. Był wielkim patriotą polskim mimo, że mieszkał nad Sekwaną blisko pół wieku i miłość związała Go z Francją przez małżeństwo z Francuzką. Pochodził z rodziny inteligenckiej. Jego ojciec był mecenasem. Bohdan skończył filologię rosyjską na Uniwersytecie Łódzkim. Będąc z nim na Syberii recytował z pamięci wybitnych poetów i pisarzy rosyjskich. Był przyjacielem Sybiraków, podobnie jak śp Adam Marconi zmarły przed trzema laty.

 

Zapraszał ich do Francji  troszczył się o ich los. Często zatrzymywali się w jego mieszkaniu w Creteil na przedmieściach Paryża. Przez mieszkanie rodziny Podrzyckich przewinęło się wielu rodaków zarówno ze Wschodu jak  z kraju mimo, że Jego miła małżonka Ewelina mająca na miejscu gabinet dentystyczny i pacjentów oraz trzech synów na wychowaniu. Zawsze w ich rodzinie znaleźć można było schronienie i się pożywić. Ich mieszkanie było otwarte zwłaszcza na ludzi będących w potrzebie.

Wiadomo, że ubodzy i niepełnosprawni są sumieniem narodu. Bohdan z tej maksymy zdał egzamin. Nade wszystko sprawy polskie i los Ojczyzny leżały mu na  sercu do końca ziemskiego życia. Jeszcze na kilkanaście dni przed  odejściem do wieczności, mimo ciężkiej choroby, można było Go  spotkać na różnych uroczystościach. Miał niezwykłą odwagę stanąć w obronie Polski podczas konferencji organizowanych w Paryżu: Bibliotece Polskiej, Stacji Polskiej Akademii Nauk, Instytucie Polskim, Stowarzyszeniu Polskich Kombatantów, Centrum Dialogu Księży Pallotynów, College de France, Instytucie Katolickim, ośrodkach duszpasterskich Polskiej Misji Katolickiej czy w innych miejscach. Lubił i miał odwagę zabierać głos w czasie konferencji  oraz utrwalać aparatem fotograficznym spotkania w których uczestniczył. Interesował się na bieżąco tym, co działo się w Polsce, w  świecie i w Kościele. Gdy coś działo się w niewłaściwym kierunku  po przemianach ustrojowych 1989 r., to żywo reagował zabierając  odważnie głos w dyskusji i nazywając zło po imieniu. Nie bał się  mówić prawdy chociaż słyszał szmer na sali osób o innej orientacji  politycznej. Uważał, że tylko prawda wyzwala. Bardzo interesował się życiem politycznym, kulturalnym i religijnym oraz towarzyskim. Nie było tygodnia a często i dnia, żeby nie uczestniczył w różnego rodzaju spotkaniach i nie czynił szlachetnego gestu zapraszając osoby do kawiarni, czy restauracji albo do domu. Bohdan miał ten gest! Owocem ich ślubu zawartego w Kościele Polskim w Paryżu  i miłości małżeńskiej było trzech dobrze wychowanych synów: Jan, Marek, Łukasz. Wszyscy ukończyli studia. Brakowało im do  kompletu imienia czwartego ewangelisty Mateusza. Najstarszy  syn Jan spełnił ich marzenie obdarzając sympatycznych dziadków Cielią (Niebem), Antonim i Mateuszem. Synowie Podrzyckich są kilkujęzyczni. Bohdan zadbał, aby ich budrysy znali też język polski. Uczył pacierza w języku przodków. Żona też rozumiała mowę ojczystą swojego męża. Chętnie przyjeżdżała do Polski. Ostatnie wakacje spędzili w Zakopanem. Ten Polak o siwej czuprynie był bardzo lubiany, ponieważ  miał przyjacielski stosunek do ludzi. Nawet osoby obce, które sporadycznie widział na przykład w recepcji, czy jako conciegne  odwiedzając znajomych, gdy dowiedziały się o jego śmierci, to bardzo to przeżyły. Bohdana optymizm i dobroć zaszczepione w  ich pamięć i serca dały temu wyraz na zatroskanej twarzy. Dzwoniąc do księdza Józefa Grzywaczewskiego, Rektora Polskiego Seminarium Duchownego w Paryżu, byłem mile zaskoczony, gdy powiedział mi że w tym duchowym miejscu polskości odprawiono za spokój duszy Ś.P. Bohdana trzy Msze Święte. Zapewne w miesiącu listopadzie w którym szczególnie przywołuje się pamięć zmarłych wiele bliskich osób Bohdana wspomni Go serdecznie i pomodli się w jego intencji. Piszący te słowa ma szczególny dług wdzięczności względem  przyjaciela Bohdana, którego poznał przed Kościołem Polskim w Paryżu przed czterdziestoma laty, gdy rozprowadzał ulotki zapraszające na występy nad Sekwaną artystów scen polskich. Z Bohdanem odbyłem kilka podróży za Papieżem Rodakiem i śladami Polaków po świecie, między innymi do Indii, do kilku krajów europejskich i azjatyckich. Byliśmy razem również na Syberii, która głęboko zapadła w Jego sercu. Przeżyliśmy także dramat pragnąc odbyć pielgrzymkę do Ziemi Świętej z okazji Roku Świętego. W dniu odejścia Bohdana do Domu Ojca modliłem się w jego intencji w poniedziałek 19 października przy grobie księdza Jerzego Popiełuszki w sanktuarium żoliborskim w Warszawie w 25 rocznicę zamordowania przez Służby Bezpieczeństwa, który oddał życie za wiarę, prawdę i Polskę.  Bohdan w tym dniu umierał w Paryżu w szpitalu w którym znajduje się kopia Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Dzień  wcześniej po niedzielnej Mszy św. w Kościele Polskim odwiedziły Go w szpitalu, gdy był na łożu boleści, bliskie mu osoby Zofia i Jagoda Kądziela (matka z córką). Jagoda, absolwentka Akademii  Sztuk Pięknych w Warszawie, pracująca w renomowanym wydawnictwie francuskim wykonała znamienny plakat o odejściu do Pana Bohdana. Plakat ten znalazł się również na klepsydrach świątyń warszawskich. Dowiadując się o odejściu do wieczności niezwykłego Przyjaciela ludzi natychmiast podjąłem decyzję uczestnictwa w Jego  ostatniej drodze. Przywiozłem z Polski od Stefana Melaka, który również Jemu dużo zawdzięczał przyjeżdżając do Paryża z programem martyrologii Wschodu, doniczkę chryzantem i na trumnę Bohdana spoczywającego we francuskiej ziemi sypnąłem grudkę polskiej ziemi. Niejednemu uczestnikowi uroczystości na cmentarzu w NOISEAU pod  Paryżem spłynęła łza i również sypnięto polską ziemię. Niech ziemia francuska z dodatkiem ziemi ojczystej Bohdanowi PODRZYCKIEMU, Wielkiemu Patriocie Polskiemu, Przyjacielowi Ludzi i Sybiraków, lekka będzie. Wieczny odpoczynek, racz Mu dać Panie a światłość wiekuista niechaj Mu świeci na wieki wieków. Niech spoczywa w pokoju wiecznym. Amen!
Janek GRUSZYŃSKI

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Kultura Historia Bohdan Podrzycki 28.09.1932-19.10.2009