Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Bitwa pod Somosierrą

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 


Listopadowa szarża polskich szwoleżerów


…to konnica polska

polskie szwoleżery

zdobywali słynny

wąwóz Somosierry…

Samosierra  January Suchodolski
Samosierra January Suchodolski
Bitwa pod Somosierrą, zwana jest także szarżą I Pułku Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej, która trwała jedynie osiem minut, ale pomimo tego przeszła ona do przeszłości, jako niezwykłe świadectwo polskiego bohaterstwa i odwagi. Zakończyła się ona, zdobyciem hiszpańskiego wąwozu przez polskich szwoleżerów i sukcesem armii napoleońskiej, sprzymierzonej z naszymi oddziałami. Bitwa ta, otworzyła cesarzowi Napoleonowi drogę na Madryt i pozwoliła mu kontynuować hiszpańską kampanię.

Tam pod Somosierrą Polak w pełni chwały

Bo z Napoleonem z hiszpańskiej nawały

Z glorią tam wychodzi, ze sztandarem w ręku

A ten kto umiera, chwali Polskę  w jęku…

 

 

 

 

 

 


Cesarz Francuzów
Cesarz Francuzów
Cesarz Francuzów,
Pukownik Jan Leon Kozietulski
Pukownik Jan Leon Kozietulski
aby doprowadzić do kryzysu Wysp Brytyjskich, zmierzał do całkowitej blokady kontynentalnej, która miała odciąć Europę od wszelkich towarów sprowadzanych, a także wysyłanych do Anglii, by tym sposobem wywołać kryzys tego państwa. Aby kontynuować postanowienie Napoleona, Francuzi w listopadzie 1807 roku, wkroczyli przez Hiszpanię do Portugalii, obalając tym samym panującą w tym państwie dynastię Braganca. Hiszpania w tym czasie znajdowała się w stanie kryzysu gospodarczo - ekonomicznego, umiejętnie podsycanego przez Francuzów. Król Hiszpanii Karol IV Burbon, aby uniknąć obalenia przez Napoleona, wszedł z nim w formalny sojusz, jednakże w marcu 1808 roku, został on zmuszony przez lud Madrytu, do abdykacji. Jego miejsce zajął niechętny Napoleonowi i sprzyjający Anglikom, Ferdynand VII. Obie strony konfliktu dynastycznego w Hiszpanii, zostały przez Napoleona zaproszone na rokowania, ale Napoleon jednak, zamiast podjąć rozmowę z nimi, uwięził obu władców, zaś królem Hiszpanii mianował swego brata Józefa.

Tam na polach pod Madrytem

Polak do Jezusa gwarzy

O zwycięstwie swej ojczyzny

Jak o niebie marzy

Podparł ręką swoje czoło

Pochylił twarz bladą

Mówi…Boże weź mą  duszę z niebiańską paradą

Weź też konia bułanego, co kopytem grzebie

Polski ułan i bohater tak wygląda w niebie…

Nie podobało się to Hiszpanom, zatem stawili oni zbrojny sprzeciw cesarzowi Francuzów. Jednak wojska francuskie poniosły porażkę pod Bailen, co wywołało spontaniczny wybuch powstania w całej Hiszpanii, zmuszając Józefa Bonaparte do ucieczki ze stolicy ich państwa. W zaistniałej sytuacji Napoleon w listopadzie 1808 roku, osobiście poprowadził kampanię wojskową mającą odzyskać francuską kontrolę nad Hiszpanią. Podczas tej kampanii hiszpańskiej, Napoleon zamierzał przede wszystkim zdobyć Madryt, który pozostawał w tym czasie w rękach hiszpańskich powstańców. Aby przedostać się do stolicy od strony północno-wschodniej, jego armia mogła iść jedynie głównym gościńcem, ale cesarz wybrał drogę krótszą, pokonując przełęcz Somosierrę, znajdującą się w górach Ayllon. Była ona ostatnim punktem obrony Hiszpanów. Długa i kręta droga wiodąca na szczyt wspomnianej przełęczy, uniemożliwiała pokrycie jej ogniem artyleryjskim z jednego stanowiska.

Jak ta przełęcz się  nazywa

Toć to Somosierra

Polski ułan ją zdobywa

Aż dech mu zapiera

Śmiga w górze szablą swoją

Ostrogami świeci

A na koniu szpakowatym na Hiszpanów leci

Pędź ułanie z Polski rodem

Tam pod Somosierrą

Powiedz Polska twoim grodem

Jakby kto nie wiedział…

Szesnaście dział, podzielono więc na cztery baterie na odcinku 2 500 metrów, co pozwoliło na zabezpieczenie większości drogi wiodącej na szczyt masywu górskiego. Po zwycięskiej potyczce pod Burgos, 40-tysięczna armia napoleońska pod dowództwem samego cesarza, przekroczyła rzekę Dero i zatrzymała się w pobliskim miasteczku. Cesarz miał wówczas okazję zapoznać się tam z raportami francuskiego zwiadu opisującego pozycje i działania wrogich wojsk W rzeczywistości, pozycja hiszpańska była niemal nie do zdobycia bez długotrwałego szturmu piechoty i znacznych ataków artyleryjskich. Rano w dniu 30 listopada 1808 roku, trzy francuskie pułki piechoty wraz z sześcioma działami dotarły do przełęczy. Na zwiad, wysłano strzelców konnych, których mogły wspierać tylko 2 działa. Postępujący naprzód francuscy szaserzy, po chwili zostali zasypani gradem kul z pierwszej baterii i zmuszeni byli tym samym do cofnięcia się. Piechota napoleońska posuwała się śmiało naprzód, ale z czasem mgła się podniosła i piechurzy znaleźli się pod huraganowym ogniem piechoty i artylerii hiszpańskiej. Napoleon zlecił jednakże, aby na wrogie hiszpańskie baterie uderzył polski szwadron służbowy, którym dowodził szef szwadronu Jan Hipolit Kozietulski.

Ułan z polskiej krwi i kości

On z polskiego ciała

Poszedł walczyć  pod Madrytem

Polska mu kazała

Wsiadł na konia

Spiął mu boki, przyciągnął kolanem

Poszedł walczyć  na przełęczy z Kozietulskim Janem…

Z uwagi na brak liczebności plutonu, do ataku miało ruszyć 125 szwoleżerów oraz kilku ochotników. Z boku drogi, ustawiły się kompania kpt. Jana Dziewanowskiego, a za nią kompania kpt. Piotr Piotra Krasińskiego, plutony te prowadzili por. Stefan Krzyżanowski. Na komendę Kozietulskiego: Naprzód! Niech żyje cesarz, szwoleżerowie z obnażonymi szablami ruszyli galopem przechodzącym w cwał i wkrótce wpadli wprost na pierwszą baterię hiszpańskiej artylerii. Kiedy byli tuż przed nią, padła pierwsza mordercza salwa, która jednak nie załamała polskiego ataku.. Fala jeźdźców nie zatrzymała się nawet na chwilę, przelatując nad armatami i tnąc kanonierów hiszpańskich w przelocie. Kozietulski, pod którym padł koń, został na miejscu, lekko tylko kontuzjowany. Na pozycję wyjściową za mostkiem wrócił pieszo jako jeden z pierwszych. Dzięki wysokiemu tempu szarży, artylerzyści z drugiej baterii nie zdążyli zadać wielkich strat Polakom i zaraz padli pod ich szablami. Dalej, po kolejnym zakręcie, szwoleżerowie wpadli na trzecią baterię, obsługa armat miała dużo czasu, aby wycelować i odpalić. Tu zginął por. Krzyżanowski. Jednak mimo ponoszonych strat, zarówno od ostrzału artyleryjskiego, jak i karabinowego, impet ataku był tak duży, że zmiótł obronę i wojenne hiszpańskie działa, już w tej bitwie się nie odezwały. Tak więc, dzięki Polakom ich męstwu i odwadze, cesarz Francuzów Napoleon Bonaparte, stanął na szczycie militarnego zadania.

My Polacy się nie boim swej ojczyzny bronić

Nawet gdy na obcej ziemi, wroga przyszło gromić

Na ziemi hiszpańskiej krew się polska leje

Tam Polaków krew i blizna na polu goreje

Choć to ziemia jest daleka, a dla nas niczyja

W tobie męstwo jest ułanie, krzycz Jezus Maryja…

Bo tam z nieba rozkosz twoja i twe bohaterstwo

Bo gdzie biją się  Polacy tam też jest zwycięstwo…


EWA MICHAŁOWSKA WALKIEWICZ

.

 

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Kultura Historia Bitwa pod Somosierrą