HISTORIA. Że Ojców ma wiele wspólnego z wodą, to tzw. oczywista oczywistość: wszak płynie przez jego terytorium Prądnik. Ale co łączy podkrakowską wieś z wodą słoną, morską? A jednak: przez wiele lat po morzach i oceanach świata pływał statek o nazwie "Ojców".
Wprowadzony do eksploatacji pół wieku temu (5 marca 1960 r.) drobnicowiec nosił banderę Polskich Linii Oceanicznych, czyli armatora, specjalizującego się w stałej żegludze liniowej. "Ojców" był jednym z rodziny B-59. Serię tę budowano w szczecińskiej stoczni im. Adolfa Warskiego w latach 1959-1962. Reprezentujące ją jednostki nazywano lewantami z racji przeznaczenia do obsługi linii lewantyńskiej, czyli rejsów w basenie Morza Śródziemnego (głównie do portów Bliskiego Wschodu) z odgałęzieniami na morza: Czarne i Czerwone.
"Ojców" - nota bene, 51. statek w historii szczecińskiej stoczni - miał w Polskich Liniach Oceanicznych dość liczne rodzeństwo: "Oliwę", "Orłowo", "Olkusz" i "Ornetę", identyczne jednostki pływały ponadto pod banderą Indonezji ("Sapudi", "Salajar", "Sangihe" i "Sawu"). Były to jednostki o nośności ok. 4.500 ton, długie na 114 m, szerokie na prawie 15, o zanurzeniu 6,4 m. Napędzały je silniki spalinowe MAN o mocy 4.160 KM, dzięki czemu mogły osiągać prędkość 15 węzłów (około 23,5 km/godz.). Przewożone towary mieściły się w 5 ładowniach.
Uroczyste wodowanie "Ojcowa" nastąpiło 27 czerwca 1959 r. Jego matką chrzestną została Judyta Jendza, żona ówczesnego dyrektora Stoczni im. Warskiego, Henryka (1921-1962), człowieka, który przeszedł do legendy przemysłu okrętowego. Z zawodu technik mechanik, przez czas jakiś maszynista kolejowy, przybył do Szczecina z Wileńszczyzny. Dyrektorskie stanowisko objął w wieku lat 32 i dzięki wyjątkowemu talentowi organizatorskiemu wydźwignął poniemiecką manufakturę bez większego znaczenia do rangi jednej z najnowocześniejszych stoczni w Europie. W 1957 r. uzyskał mandat posła na sejm - i piastował go do śmierci. Przedwcześnie zmarłego żegnał kondukt ok. 50 tys. szczecinian.
W dziewiczą podróż do portów Morza Śródziemnego m/s "Ojców" wyruszył 5 marca 1960 r. Dowodził nim wtedy kpt. ż. w. Henryk Hawryszczuk. Dwa lata później statek przeszedł do historii Polskiej Marynarki Handlowej. Podczas rejsu, rozpoczętego 1 września w Gdańsku, zainaugurował mianowicie połączenie żeglugowe z portami południowej i wschodniej Afryki, a 9 października 1962 jako pierwszy polski statek zawinął do Dar-es-Salam.
Zgodnie z danymi armatora komendę sprawował nad nim wtedy kpt. ż. w. Władysław Galicki, według "Biuletynu Stowarzyszenia Absolwentów Szkół Morskich" zaś funkcję tę pełnił kpt. ż. w. Jan Drączkowski, dowódca młody wiekiem (36 lat), ale bogaty w doświadczenia. Jeśli ta druga informacja jest wiarygodna - Drączkowski miałby szczęście do nowatorskich rejsów: w 1950 r. na pokładzie m/s "Warta" (jako III oficer) odbył pierwszą w dziejach naszej floty podróż do Chin, 6 lat później na parowcu "Radom" (w randze starszego oficera), wchodzącym w skład zespołu statków, próbował przetrzeć polskiej banderze północną drogę morską. Konwój nie dotarł do celu, gdyż na przeszkodzie stanęły mu podbiegunowe lody. Na przełomie 1960 i 1961 z kolei, jako kapitan "Krynicy" przywiózł do kraju skarby wawelskie, zdeponowane na czas wojny w Kanadzie.
"Ojców" przesłużył pod polską banderą - powróciwszy po afrykańskich podróżach na linię śródziemnomorską - 22 lata. W grudniu 1982 r., wobec kryzysu frachtowego, związanego z katastrofalną sytuacją polskiej gospodarki, pozbywający się wysłużonego tonażu armator postanowił sprzedać statek. Nabywcę znaleziono w Grecji - przemianowany na "Venture Amber" drobnicowiec pływał jeszcze trzy lata, aż w listopadzie 1985 r. został przeznaczony na złom. Ostatni rejs odbył do Pakistanu. Jak ustalił wyborny znawca historii naszej floty Krzysztof Adamczyk z Polskich Linii Oceanicznych, destrukcji statku dokonano na największym złomowisku morskim świata - na plaży Gadani w Beludżystanie nad Morzem Arabskim, 50 km od Karaczi.
(WALD)
http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region/region-podkrakowski/1096619-ojcow-na-morzach-i-oceanach-swiata.html












