Wspomnień czar
Pan Sławomir Chmielewski, długoletni mieszkaniec miasta Skarżyska - Kamiennej, zbiera różne informacje dotyczące urządzania karnawału w naszym województwie.
- Najciekawszymi zabawami karnawałowymi, były oczywiście te dziewiętnastowieczne- mówi pan Sławek. Szerzące się wokoło zabory, brak możliwości posługiwania się w urzędach i szkołach mową polską, wycisnęły trwałe piętno marazmu na ówczesnych Polakach. Toteż organizowanie zabaw karnawałowych, przywracało wszystkim wiarę w lepsze jutro, a także przypominało o minionych wiekach, w których każdy cieszył się wolnością.
Najpiękniejsze zabawy karnawałowe miały miejsce w Łopusznie, w rezydencji Eustachego Dobieckiego. Ten wielki filantrop i patriota, urządzał dość huczne bale, które oczywiście musiały się kończyć kuligiem. Każdy balowicz, musiał mieć przypiętą do ubrania biało- czerwoną wstążeczkę pełniącą rolę kotylionu, a także był on wyrazem patriotycznej postawy.
W początkach dwudziestego stulecia, w maleńkiej miejscowości świętokrzyskiej Fałków, rezydujący tam kozacy, wybatożyli niewinnego człowieka. Akurat zbliżał się okres karnawału, a zamieszkała tam rodzina Falkowskich, miała urządzać w swojej rezydencji bal. Aby solidaryzować się z niesprawiedliwością jaka dotknęła wspomnianego człowieka, Falkowscy przed balem urządzili suty poczęstunek dla okolicznej biedoty – dodaje pani Czubak.
W miejscowości Modliszewice, mieszkała rodzina Kolasiewiczów. Rodzina ta, organizowała karnawałowe kuligi, które kończyły się zabawami przy ognisku i spożywaniem gorącego bigosu. Często pod osłoną wspomnianych zabaw, wraz z uczestnikami kuligu spotykali się gorący patrioci, którzy omawiali możliwości zbrojnego wywalczenia upragnionej niepodległości.
W latach dwudziestych ubiegłego wieku, kiedy to w Skarżysku trwała budowa Zakładów Metalowych, wszyscy mieszkańcy miasta, cieszyli się z tego, że znajdą oni w nich zatrudnienie. Dlatego też, wiele osób z pochodniami w rękach, przybywało na plac budowy wspomnianych zakładów, by wspólnie się cieszyć z nadchodzącej dla nich lepszej przyszłości – mówi Chmielewski. W latach, gdy Zakłady Metalowe już funkcjonowały, spotkania karnawałowe organizowane były przy budynku niedalekiej straży pożarnej, a ograniczały się one do wypicia szampana i wesołego śpiewania znanych piosenek polskich.
- W działającym w Skarżysku Zachodnim przedwojennym Teatrze Świt, również odbywały się bale karnawałowe. Po uroczystych przemowach dyrektora tego teatru pana Bolesława Orskiego, wszyscy aktorzy wesoło się bawili przy gramofonowej muzyce – kończy pan Sławomir.
- Do dziś w wielu świętokrzyskich rodzinach, jest kultywowany zwyczaj złoty, który polega na tym, że w każdą niedzielę karnawału, powinniśmy ściskać w ręku złotą szkatułkę lub bransoletkę, która jest zwiastunem urodzaju – kończy pan Sławomir.
Ewa Michałowska Walkiewicz












