Z pewnością można stwierdzić, że ponad połowę współczesnej Polonii syberyjskiej stanowią potomkowie dobrowolnych osadników przełomu XIX-XX w. w tym zwłaszcza osadników chłopskich. Fakt ten niewątpliwie, szczególnie w dzisiejszej Polsce, rodzi pytanie: "Dlaczego Polacy dobrowolnie i tak masowo wyjeżdżali na surową Syberię?"
Emigracja z ziem polskich zaczęła przybierać znaczne rozmiary począwszy od drugiej połowyXIX w. Intensyfikacja tego zjawiska nastąpiła przede wszystkim wśród mieszkańców ziem Królestwa Polskiego. Administracja carska była zainteresowana przesiedleńcami udającymi się za Ural, bowiem zaludnienie Syberii było jednym zgłównych celów polityki caratu. Rosja, dążąc do zagospodarowania i wykorzystania zasobów Syberii, obok przymusowego, prowadziła w II połowie XIXw, już na dużą skalę, wolne osadnictwo chłopskie. Główny szlak migracji na Syberię wiódł z guberni Rosji europejskiej, ogarniając chłopstwo rosyjskie i ukraińskie.
Emigracja z ziem polskich do różnych krajów, zaczęła przybierać znaczne rozmiary począwszyod drugiej połowy XIX w. Intensyfikacja tego zjawiska nastąpiła przede wszystkim wśród mieszkańców ziem Królestwa Polskiego. Początki emigracji zarobkowej z terenów polskich zaboru rosyjskiego, skierowanej przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych, nastąpiły w latach 70-tych XIX w. Oblicza się, że z ogólnej liczby około 1,3-1,4 mln emigrantów, którzy opuścili obszar zaboru rosyjskiego do roku 1914, spośród ludności wiejskiej, która przeważała, około 75% udało się do Ameryki Północnej, ponad 10% do Ameryki Południowej, reszta do różnych krajów europejskich. Ogólna liczba wychodźców z Królestwa Polskiego w głąb Rosji, według stanu z około 1910 r., wynosiła orientacyjnie 400.000 - 600.000osób (Andrzej Pilch, Wstęp {W:} Emigracja z ziem polskich w czasachnowożytnych i najnowszych (XVIII-XX w), pod red. A. Pilcha, Warszawa 1984, s.9.).
Większość Polaków, którzy osiedlili się na Syberii stanowili chłopi. Według pierwszego powszechnego spisu ludności w Rosji z 1897r. chłopi stanowili 61,9% polskiej diaspory na Syberii.
Podstawowymproblemem jest fakt, że w statystykach i literaturze na temat przesiedleń odzwierciedlano procesy migracji z Królestwa Polskiego, natomiast spora liczba polskich przesiedleńców przybyła z tzw. kresów niewchodzących w skład Królestwa. Najwięcej przybyszów z guberni wołyńskiej, wileńskiej, witebskiej, grodzieńskiej i mohylewskiej było w guberniach Zachodniej Syberii i w guberni jenisejskiej. Jeżeli chodzi o tereny zasiedlone przez przesiedleńców to niewątpliwie w tym przodował w guberni łagodny klimatycznie okręg minusiński w guberni jenisejskiej.
Najwięcej polskich osad powstało w okręgu minusińskim w 1896r. - są to wsie Ałgasztyk, Aleksandrówka, Kresławka i Abadziul (Malinówka) w gminie sałbińskiej oraz Witebka gminy komskiej, Warszawka i Wilenka (powstały później). Na początku XX wiekuw guberni jenisejskiej powstało jeszcze 12 polskich wiosek, m.in Wilenka, Konok, Polski Zaimek, Nowowarszawska. Ogólna liczba mieszkańców we wszystkich polskich wioskach tylko w jednej guberni jenisejskiej wyniosła na rok 1917 ponad 10 000. W latach 1906-1911 powstały polskie wioski w guberni irkuckiej - jak np. znana do dziś Wierszyna, w guberni tomskiej, Białystok - w tobolskiej, w większości w okręgu tarskim.
Rewolucja 1917 r. i trwająca kilka lat krwawa wojna domowa skłoniły Polaków do repatriacji w niepodległą Polskę. Mniej z tej możliwości skorzystali mieszkańcy polskich wiosek, do których akcja repatriacyjna po prostu nie dotarła. ednak pod koniec 20-tych i na początku 30-ch lat na zawsze zniknęła większość polskich wiosek na terenie byłej guberni jenisejskiej. Oczywiście, że wskutek siły polityki prowadzonej przez władze radzieckie Polacy syberyjscy ulegli wynarodowieniu i rozproszeniu. Wacław Sieroszewski, pisał w 1928r., że z polskości syberyjskich chłopów pozostały jedynie drobne ślady. Słynne wsie: Antuszki, Sianołatki, Terteń w gub. orenburskiej, osady polskie w gub. tobolskiej w pow. iszymskim i tatarskim, w gub. omskiej, tomskiej, jenisejskiej zginęły bez śladu w morzu rosyjskim. Prócz świtki, czapki rogatej i lepszejuprawy roli - nic nie zostało z ich polskości? ( W. Sieroszewski, Polacy na Syberii, Warszawa 1928, s. 18-19).
W latach trzydziestych i czterdziestych XX wieku w ZSRR miało miejsce wiele masowych represje, których ofiarami byli Polacy. Ofiarami tych operacji i wywózek stało się łącznie ponad 180 000 Polaków, obywateli ZSSR oraz polskich uchodźców. (Represiji protiv polakóv i polskich grażdan, Moskwa 1997, s.4.)
Polska opinia publiczna była zaniepokojona sytuacją prawną Polaków w ZSSR podczas represji stalinowskich, chociaż te reakcje byli nieliczne. Gazeta "DzieńPolski" z 15 lutego 1937 r. pisała na swoich łamach:
"1 300 000 Polaków w Sowietach przeżywa obecnie najczarniejszy okres niedoli. Masowe przesiedlenie tysięcznych rzesz Polaków do dalekich krajów.
Przyjąć należy, że w chwili obecnej na Ukrainie sowieckiej zamieszkuje około 300 000 Polaków, na Białorusi około 150 000, reszta około 855 000, rozrzucona jest po całym obszarze ZSRR od Władywostoku do Jakucka i od Kaukazudo Karelii. Polacy są wywożeni całymi eszelonami na Wschód, nad Wołgę, do Karelii i na Syberię do nowych kolektywów rolnych i sowchozów. Cząstka narodunaszego w ZSSR, przeżywa dziś swą najczarniejszą noc próby i walki o duszępolską". ("Dzień Polski", 15 lutego 1937 r.)
Trudno jest określić, jak powiększyła się diaspora polska na Syberii w wyniku represyjnych przesiedleń, rezultaty spisu ludności 1937 r. nigdy nie były opublikowane i w ogóle zniknęły z oficjalnych i nieoficjalnych statystyk, ponieważ ponad połowa mieszkańców ZSRR wskazała w ankietach, że są wierzącymi.
Po zakończeniu II wojny światowej o Polakach na Syberii nie mówiono w ogóle. Do końca lat 50-tych obowiązywał nieoficjalny zakaz przyjmowania Polaków na studia wyższe. Władze szczególnie tłumiły wszystkie możliwe formy działania Kościoła rzymsko-katolickiego na terenie Syberii. Wszystkie kościoły były zamknięte, msze odbywały się tajnie. W ZSRR w dowodzie osobistym wpisywano narodowość obywatela. Śmiesznie dźwięczały w uszach słowa urzędników wydających paszporty dzieciom Polaków: "Mówicie po polsku? Nie? - To nie jesteście Polakami". Przez ponad 50 lat tłamszono tożsamość i zakazywano posługiwania się językiem polskim. Po przemianach demokratycznych w 1990r. powstała pierwsza na Syberii organizacja polonijna "Ogniwo". Obecnie na Syberii działa ponad 30 takich stowarzyszeń kulturalno-narodowych. Organizacje te wchodzą w skład Kongresu Polaków w Rosji, działającego od 1992r. W 1993r. taką organizację założono w Abakanie. Oddział polonijnej organizacji działa we wsi Znamienka 80 km od Abakanu, gdzie mieszka ponad 60 rodzin polskich. To są potomkowie Polaków, którzy najpierw na przełomie XIX-XX ww. wyjechali z guberni wołyńskiej do Aleksandrówki i Sałby okręgu minusińskiego, natomiast po II wojnie światowej przesiedlili się do Znamienki. Jeszcze do dzisiaj w rodzinach brzmi gwara mazurska, Polacy w domu modlitwy baptystów czytają Biblię i modlą się po polsku. Od 1999r. w wiejskiej szkole podstawowej odbywają się fakultatywne zajęcia z języka polskiego. To jedyna polska wioska na terenie byłej guberni jenisejskiej, gdzie Polacy po tylu latach mogą swobodnie posługiwać się polszczyzną i uczyć swych dzieci w miejscowej szkole języka ojczystego. Aleksandrówka, licząca obecnie około 100 mieszkańców, jest także typowo polską wioską, bo Niemcy wyjechali do ojczyzny w ramach akcji repatriacyjnej lat 90-tych. Często w składzie mieszanych rodzin wyjeżdżali do Niemiec też Polacy. Polski Zaimek w rejonie karatuskim, z czasem przybrawszy nazwę Polski Wysiełok -bo stąd wysiedlali, zniknął z map w latach 70-tych jako wioska "niemająca perspektyw rozwoju". Umierają polskie wioski Kanok i Wilenka. Większą aktywność posiadają potomkowie Polaków w miastach, gdzie miejscowa Polonia, na ile to pozwalają miejscowe władze, dba się o zachowanie historycznej prawdy o Polakach przez liczne publikacje, wystawy historyczne, przez rozwój polonijnej oświaty iprasy.
Sergiusz LEOŃCZYK
http://www.rodacynasyberii.pl/













