Ponad 120 lat Polska była poćwiartowana, pozbawiona nazwy, wtłoczona w trzy wrogie mocarstwa usiłujące odebrać nam mowę, ziemie, wiarę i pamięć przeszłości, czyli nasza historie. W okresie tym naród polski czyni wysiłki wybicia się na niepodległość. Nie brak mu zdolnych polityków i wodzów, ani dzielnych żołnierzy, nie brak woli walki, ale wszystko to rozbija się o mur przewagi w Europie trzech potęg: Austrii, Niemiec i Rosji, które Polskę, rozebrały i trzymały w solidarnej niewoli.
Ale zaszedł wypadek, który dotychczasowy porządek zmienił. Stalo się to pod koniec dziewiętnastego wieku, a dokładnie w roku 1890, kiedy to cesarz niemiecki Wilhelm II postanowił nie odnawiać traktatu z Rosja. Reakcja Rosji nie dala na siebie długo czekać. Przezwycięża wstręt do republikańskiego ustroju Francji i zawiera z nią sojusz. Jest to wydarzenie epokowe, które pociągnie za sobą, cały łańcuch następstw. Dla Polski było to darem niebios, bo oto rozrywa się związek trzech czarnych orłów !
Powstaje trójprzymierze: Francji, Anglii i Rosji tzw. Ententa. W tym stanie rzeczy Niemcy zwiększają zbrojenie i rozpoczyna się - jak to się dzisiaj potocznie mówi - wyścig zbrojeń. Tak zaczyna dojrzewać konflikt światowy. Od 1908 roku wojna wisi w powietrzu. W ciągu 6 lat Europa przezywa cztery kryzysy bałkańskie, zaś ostatni, sarajewski w 1914 roku rozpoczyna pierwsza wojnę światową.
Z wybuchem wojny polskie kola polityczne wiążą naturalnie wielkie nadzieje. W tym okresie modne jest słowo "orientacja", które dotyczy polityki polskiej. Istnieją bowiem dwa prądy dwie orientacje - ja powiedziałabym, ze dwie i pol. Pierwsza - antyniemiecka, polega przede wszystkim na zjednoczeniu całej Polski z bezpiecznym dostępem do morza ale pod patronatem Rosji. Słowa "niepodległość" nie używa się aby nie drażnić caratu. Tendencja było oswojenie Rosji, zaś po okrzepnięciu będzie można stawiać postulaty wolnościowe. Przywódcą ideologicznym był Roman Dmowski - polityk, który głosił często tezy niepopularne, ale potrafiący do nich nagiąć rodaków wskazując przekonywująco istotne cele polityki. Dmowski przemawiał do rozumu, a nie do uczucia Polaków. Stanowisko to w chwili wybuchu wojny podzielało w większości społeczeństwo w zaborze rosyjskim, jak również ludność w zaborze pruskim.
Druga orientacja nazywała siebie bez ogródek "obozem niepodległościowym". Na czele jej stanął profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Michał Bobrzyński. Stanowisko to popiera Polska południowa, zarówno odłamy konserwatywne jak i lewicowe oraz lewicowe stronnictwa z Królestwa. Wśród nich znajduje się wielu szczerych sympatyków Austro-Węgier. Jest to zrozumiale, bo swoboda jaka mieli Polacy w tym zaborze, odbiegała daleko od warunków pozostałych dwóch zaborów i dla wielu stanowiło niemal ideał! Dlatego rodzi się myśl połączenia dużej części Polski pod berłem Habsburgów obok Austrii i Węgier. Ruch ten jednak nie dostrzega słabości Austrii, która w tym czasie była właściwie satelita Niemiec i klucz do sprawy polskiej nie leżał w Wiedniu, ale w Berlinie.
W ramach tej drugiej orientacji zarysowuje się jeszcze jeden prąd, to "pol", o którym wspomniałam na początku. Ruch ten sięga tradycji legionów polskich we Włoszech. Idee tego ruchu wyznaje Józef Piłsudski, który uważa tak, jak Henryk Dąbrowski ("Marsz, marsz Dąbrowski..."), że przebicie się do niepodległości to odrodzenie armii polskiej. Brak jej od czasów króla Jana Sobieskiego - to przyczyna upadku Polski. A wiec odmiennie niż Dmowski, kładzie nacisk na akcje zbrojna, a nie polityczna. Głównego wroga Polski widzi w Rosji i dlatego wybiera sojusz z jej przeciwnikami wojennymi:Austria i Niemcami. Piłsudski przewiduje przebieg wojny tak: Rosja będzie pobita przez Austrię i Niemcy, te zaś przez siły anglo-amerykańsko-francuskie, do których przyłączy się Polska. Żadna z tych orientacji nie przewidziała wielkiej rewolucji w Rosji.
Przenieśmy się do roku 1918. Jest październik. Od czterech lat tocząca się wojna ma się ku końcowi. Niemcy walczą o lepsze warunki kapitulacyjne. Austro - Węgry przestały istnieć nie tylko jako mocarstwo walczące, ale jako organ państwowy. W Rosji, pod przywództwem Lenina dojrzewa przewrót bolszewików.
A co w Polsce ? Cala Polska zna orędzie Prezydenta Stanów Zjednoczonych - Wilsona, a szczególnie jego przedostatni punkt trzynasty, który mówi o niepodległej Polsce. Bowiem wskrzeszenie Polski jest niemal wyznaniem wiary dla każdego Polaka, Polaka z piątego pokolenia licząc od rozbioru Polski. I to on - Polak z piątego pokolenia będzie rwać pęta niewoli !
Anna Zymon Stankiewicz
za http://www.nasza-gazetka.com/Menu_NG/ng2001/ng2001_5/Jutrzenka_x.htm













