Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Historia mało znana :Królowie skandaliści Piastowie (3)

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

gazeta polonii kanadyjskiej
gazeta polonii kanadyjskiej
Jedynym królem Polski noszącym szczytny przydomek Wielkiego, i słusznie, bo na to zasłużył, był syn Władysława Łokietka Kazimierz

 

 

 

 

 

Bez Władysława Polska mogła zostać częścią Księstwa Luksemburskiego, lub być rozdrapana przez innych sąsiadów. Łokietek, mały ciałem, duży duchem, całe życie walczył o zjednoczenie Polski. Był zdradzany przez wielu jak np. biskupa Krakowa i wójta tego miasta Niemca; oni sprowadzili wrogów pod mury Krakowa. Podanie mówi, że mszcząc się na buntownikach, którymi byli przeważnie osadnicy niemieccy, Władysław kazał każdemu podejrzanemu wypowiedzieć: "Chrząszcz brzmi w trzcinie" i gdy się przy tym komuś język poplątał był skracany o głowę. Bywał wypędzany poza granice kraju, musiał odeprzeć pierwszy poważny najazd Krzyżaków na Polskę, nawiązał kontakty przyjaźni z Litwą, zorganizował urzędy i skarbiec ogólnopolski, z którego Kazimierz na początku swoich rządów wyłożył ogromną sumę, by wykupić od Czechów prawo do tytułu króla Polski. Tak jak jego ojciec, tak i on ciągle walczył o przetrwanie kraju, budował potężne kamienne twierdze, kościoły, miasta. Zostawił Polskę nie tylko murowaną, ale krajem mocnym, z którym sąsiedzi, a nawet papiestwo, musieli się liczyć. Był wielkim królem, ale także wielkim kochankiem - z racji jego zasług dla Polski nie użyję słowa łajdak.

Już jako 15-latka ożeniono go z córką Giedymina Aldoną. Wysłany został przez ojca na dwór swej siostry Elżbiety na Węgry, by wynegocjować pomoc militarną od jej męża i tu, z przyzwoleniem siostry, nawiązał romans z jej dwórką Klarą. Jan Długosz lakonicznie informuje: " ...dziewica Klara zgwałcona została przez księcia Kazimierza i do syta wykorzystana". Ojciec Klary Felicjan Zach w ataku furii wpadł do sypialni królewskiej, zranił króla, a Elżbiecie odciął trzy palce. Kara po tym czynie była surowa, ale w czasach średniowiecznych nikogo nie dziwiła: napastnika, jego synów i kuzynów poćwiartowano i to "ludzkie mięso" obwożono po miastach i siołach ku przestrodze, Bogu ducha winną Klarę też oszpecono obcinając jej nos, wargi i palce u rąk i w żelaznej klatce też pokazywano w całym kraju. Po śmierci Aldony Kazimierz poślubił młodziutką Adelajdę, ale sypiał z Cudką z Gołczy za przyzwoleniem małżonka. I ta kochanka mu się znudziła. Wywianował ją i tak to znikła z jego życia i z przekazów historycznych. Związał się przez jakiś czas ze śliczną Żydówką Esterą. Kronikarze współcześni podpowiedzieli mu, że Żydówki są mistrzyniami w igraszkach miłosnych, no i jak tu nie spróbować tego. Jeden z nich podaje rację teologiczną tych specjalnych umiejętności: “Żydzi raj mając sobie zamknięty, tu na ziemi, za występną kobiet swoich wysługą, wszelkich najgrzeszniejszych uciech cielesnych się dopuszczają". Z Esterą Kazimierz miał chyba dwie córki i syna Abrahama. I Estera wreszcie się znudziła Kazimierzowi, odeszła z jego życia. Chyba jej szkoła podobała się królowi, bo brał lekcje i u innych Żydówek; znamy imię jednej: była to Sara mieszkająca w Krakowie w kamienicy Szarej na Rynku Głównym 6.

Trudno się dziwić królowi, że tak skakał z kwiatka na kwiatek: według kronikarza Adelajda była raczej szpetna. Gdy sobie upodobał mieszczkę wdowę Krystynę Rokiczanę, ta uparła się, że tylko jako królowa może wejść do jego łoża. Sprawa była do załatwienia: spowiednika swego przebrał za biskupa i wziął ślub bigamiczny. Adelajda dosyć miała tego zgorszenia, więc poprosiła wikariusza katedralnego Baryczkę, by sprowadził męża na drogę małżeńskiej wierności. Nie udało mu się jednak tego dokonać, zakończył swój żywot w Wiśle. Dodam, że to nie był jedyny okrutny postępek Kazimierza wobec swoich wrogów czy tych, co sprzeciwiali się jego woli. Adelajda urażona i zbulwersowana opuściła Kraków. Gdy po jakimś czasie Kazimierz zorientował się, że Krystyna jest łysa i skrzętnie tę wadę urody maskuje peruką, przepędził ją.

Czas był nieubłagany, król się starzał, trzeba się było jak najszybciej postarać o następcę tronu. Poślubił więc młodziutką Jadwigę, córkę Henryka V, księcia żagańskiego. Ta mu urodziła dwie córki, lecz papież podbuntowany przez Krzyżaków ostrzegł, że z racji podwójnej bigamii nie mogą one mieć praw dziedzicznych do tronu. Nie mogli też mieć tych praw jego nielegalni synowie. Do dzisiaj nie wiemy z pewnością ilu ich było i kto był ich matkami. Wiemy, że na pewno miał ich dwóch Niemierzę i Jana. Jest także mowa w kronikach o Pełce lub Paszku, oraz Abrahamie, prawdopodobnie synu Estery. Przynajmniej dwóch z nich umarło przed Kazimierzem, w jakichś bijatykach. W akcie desperacji usynowił swego wnuka Kaźka Słupskiego, ale ten miał trudności w przejęciu schedy po dziadku, żył tylko 7 lat dłużej od niego i zginął w czasie oblężenia Złotoryi uderzony kamieniem w głowę.

Tak więc dynastia Piastów faktycznie kończy się już z dniem śmierci Kazimierza Wielkiego w 1370 r.

                                                                                                       Władysław Pomarański

Jesteś tutaj: Kultura Historia Historia mało znana :Królowie skandaliści Piastowie (3)