Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Wojna na znaczki

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

wojna znaczkowa
wojna znaczkowa
Historia w znaczki wpisana. W europejskim teatrze wojennym jesteśmy na ogół dobrze zorientowani, wiemy kto i z kim wojował. Zazwyczaj chodziło tu o zdobycze terytorialne. Stosunkowo niedawno Adolf Hitler chciał, realizując swój „Drang nach Osten”, dojść aż do Uralu, Józef Wissarionowicz Stalin natomiast pragnął zatrzymać się na wybrzeżu Atlantyku, co tylko połowicznie mu się udało.

 

O wojnach, toczonych w Ameryce Południowej wiemy mniej, bo to kontynent dość oddalony od Starego Świata. Przyjrzyjmy się  nieco bliżej jednej z nich, dla nas szczególnie interesującej, bo prowadzono ją także „na znaczki”. Stronami wojującymi były tu Boliwia i Paragwaj, zaś impulsem do sięgnięcia po oręż była chęć opanowania, leżącego na styku granic obu państw obszaru zwanego Gran Chaco (tak go nazywają Indianie Keczua, co w ich języku oznacza „Krainę Łowów”).

Paragwaj 1924
Paragwaj 1924
Kością niezgody był on już od początku XIX w., ale przez wiele lat żadna ze
Paragwaj 1927
Paragwaj 1927
stron nie zamierzała wytoczyć armat, bo choć Gran Chaco to – niezły szmat ziemi (ponad 650 000 km2, czyli dwa razy większy od Polski), nie budził on szczególnego zainteresowania, gdyż porośnięty suchymi lasami, zaroślami i w wielu częściach zabagniony, a na dodatek słabo zaludniony, nie miał większego gospodarczego znaczenia. Aż tu nagle gruchnęła wiadomość, że może to być kraina ropą płynąca. Pojawiły się bowiem w Gran Chaco poszukujące jej złóż ekspedycje dwóch potentatów na rynku naftowym: amerykańskiej firmy Standard Oil i brytyjsko-holenderskiej Shell. To zmieniło sytuację, któż bowiem nie chciałby panować nad terytorium, obfitującym w płynne złoto? Boliwia była dodatkowo zainteresowana tym obszarem, gdyż władając nim miałaby dostęp do płynącej przezeń rzeki Paragwaj, która wpada potem do Parany, a ta kończy swój bieg w Oceanie Atlantyckim, czyli mogłaby być znakomitą drogą do eksportu boliwijskich towarów. Nastał więc czas ostatecznego rozstrzygnięcia zadawnionego sporu, kto ma panować nad Gran Chaco.

Po wstępnych potyczkach, w 1932 r. rozpoczęła się prawdziwa już wojna. Zaangażowano w nią nawet trochę czołgów i kilkanaście samolotów. Toczyła się ze zmiennym szczęściem, bo oba państwa nie miały wystarczającego potencjału militarnego, by szybko doprowadzić do rozstrzygnięcia konfliktu (Paragwaj przystępując do wojny w ogóle nie trzymał regularnej armii i nieraz wysyłał na front „żołnierzy”, uzbrojonych tylko w maczety lub z jednym karabinem, przekazywanym z rąk do rąk przez kilku ludzi), a poza tym lasy, trzęsawiska i bezdroża hamowały podejmowanie skuteczniejszych  akcji. Obie strony przyciągnęły także do walk najemników, w tym również doświadczonych wojaków, bo po stronie paragwajskiej operacjami kierowali nawet  dwaj biali rosyjscy generałowie.

Boliwia 1930
Boliwia 1930
W końcu totalnie wyczerpani uczestnicy wojny (życie straciło w niej ponad
Boliwia 1935
Boliwia 1935
100 000 żołnierzy) zgodzili się na zawieszenie broni, zawarte w czerwcu 1935 r., oraz przyrzekły zaakceptować rezultat międzynarodowego arbitrażu. Traktat pokojowy, podpisany w 1938 r., wypadł korzystniej dla Paragwaju, bo przypadły mu aż dwie trzecie Gran Chaco. Boliwia uzyskała dostęp do rzeki Paragwaj i prawo swobodnej po niej żeglugi. Iluzją okazała się natomiast wizja wzbogacenia się obu państw na nafcie: firmy poszukujące ropy wycofały się, bo żadne z wielu wykonanych przez nie wierceń nie wykazało istnienia złóż. Wojna wszczęta z nadzieją, że  przyniesie bogactwo, zakończyła się ruiną gospodarek obu państw.

Broń złożona, teraz przechodzimy do wojny znaczkowej

Paragwaj 1932
Paragwaj 1932
Otóż poczty obu państw postanowiły, oczywiście zgodnie z zaleceniami
Paragwaj 1939
Paragwaj 1939
najwyższych władz państwowych, przystąpić do propagandowej batalii, pokazującej za pomocą znaczków, do kogo należy Gran Chaco. Kampanię rozpoczął Paragwaj wydając w 1924 r. serię (trzy znaczki), pokazującą mapę z naniesioną na niej nazwą państwa, z której sześć liter zagarniało część obszaru Gran Chaco. Boliwia zaprotestowała i emitent wycofał ją z obiegu. Ale w 1927 r. znowu pojawił się podobny znaczek, w serii poświęconej narodowym symbolom. Tego zapewne było Boliwii już za dużo – w 1930 r. i 1935 r. ona także wypuściła znaczki z mapą wyraźnie wskazującą, że to ona włada Gran Chaco! Paragwaj odparował w 1932 r.: tym razem już nie tylko pokazał mapę, wcielającą Chaco w swoje granice, lecz umieścił jeszcze na dole znaczka slogan: „Ha sido, es y sera”, czyli „Było, jest i będzie” (nasze). Ta seria liczyła aż pięć znaczków. Na tym wojna znaczkowa się skończyła. Paragwaj zachował się jeszcze elegancko po podpisaniu traktatu, bo w 1939 r., w pierwszą rocznicę podpisana traktatu, jego poczta wyemitowała serię, liczącą aż 16 znaczków, z których tu reprodukowany przedstawia herby siedmiu państw, zaangażowanych w wypracowanie warunków pokoju, a pozostałe – wizerunki prezydentów poszczególnych państw, ich flagi, a ostatni w emisji – mapę z nowymi, już na zawsze ustalonymi granicami Paragwaju i Boliwii. Emisji towarzyszyło zdanie: „Honorowy pokój jest więcej wart niż militarne triumfy”. Bardzo słuszne zdanie.

                                                                                    Tadeusz Kurlus

 Link: http://www.dziennik.krakow.pl/pl/warto-wiedziec/kurier-galicyjski/1040750-wojna-na-znaczki.html,0:pag:3,0:pag:1#nav0

Czytaj najlepsze pismo regionalne:
Czytaj najlepsze pismo regionalne:

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Kultura Historia Wojna na znaczki