MÓJ "DZIENNIK POLSKI"
Zapraszamy Państwa nie tylko do czytania, ale i do pisania własnego „Dziennika Polskiego”. Na autorów najciekawszych prac czekają cztery wyjazdy studyjne do Brukseli, bowiem patronat nad naszym konkursem objęli eurodeputowani: Paweł Kowal i Bogusław Sonik. Do wygrania także atrakcyjne książki ufundowane przez Wydawnictwo Literackie.
Wszyscy mamy w pamięci katastrofę z 10 kwietnia i doświadczenie narodowej żałoby. Jeszcze się z niej nie otrząsnęliśmy, a przyszło nam się zmierzyć z doświadczeniem powodzi, dla wielu traumatycznym, choć w zupełnie innym wymiarze. Trudno obok wydarzeń wiosny 2010 roku przejść obojętnie. Skłaniają do zadawania zasadniczych pytań, do poważnej refleksji. Ważne, by nie umknęło nam to, o czym teraz mówimy, co rozważamy. Dlatego warto nasze myśli zapisać.
Dziennik to forma szczególna. Z jednej strony bardzo osobista, bo pozwalająca utrwalić na papierze własne emocje. Z drugiej, nieomal kronikarska, bo rejestrująca w dowolnych odstępach czasu wydarzenia, zarówno te błahe, jak i te o wymiarze wręcz historycznym. Tyle że pokazane z innej niż oficjalna perspektywy, niejako przefiltrowane przez nasze własne doświadczenia.
Teraz wokół nas dzieje się historia, socjologowie zastanawiają się, czy mamy też do czynienia z jakąś poważną przemianą społeczną. Oni wkrótce zbadają to swoim „szkiełkiem i okiem”, my już mamy swoje „czucie i wiarę”. Pełny obraz polskiej wiosny 2010 roku można uzyskać dopiero łącząc jedno i drugie.
Piszmy więc: jedni w notesach, inni w notebookach, co komu w duszy gra. Zapisujmy wydarzenia, które nas poruszyły, spotkania, które wywarły na nas wrażenie, rozmowy, które coś w nas zmieniły. A potem podzielmy się swoimi przemyśleniami z innymi.
Zapraszamy Państwa do udziału w szczególnym przedsięwzięciu. Dla jednych może mieć ono wymiar konkursu – bo przecież najciekawsze prace nagrodzimy. Dla innych liczyć się będzie publikacja w „Dzienniku Polskim”. Dla jeszcze innych ważny może być sam udział w niecodziennym projekcie. Jeśli to zaproszenie zostanie przyjęte, a odzew będzie szeroki, może zrodzi się z tego publikacja książkowa, szczególne świadectwo polskiej wiosny 2010 roku.
MÓJ "DZIENNIK POLSKI"
CZEKAMY NA PAŃSTWA PRACE
Proponujemy, by zapiski obejmowały okres najbliższych tygodni. Mogą sięgać także wstecz, ale zakończmy je datą 20 czerwca.
Na „Dzienniki Polskie”, nadesłane pocztą e–mailową (adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ) lub tradycyjną („Dziennik Polski”, Wielopole 1, 31–072 Kraków z dopiskiem „Mój »Dziennik Polski«”) czekamy do 2 lipca.














