Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

Opowieść wołyńska

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 


Było sobie
Było sobie
Pani Aniela Dębska, mająca dzisiaj 85 lat mieszka w Lublinie. Jest matką  znanego kompozytora Krzesimira Dębskiego, twórcy muzyki do filmu „Ogniem i mieczem”. Niedawno otrzymałem od niej niezwykłą książkę „Było sobie miasteczko. Opowieść wołyńska”, wydaną w Lublinie w 2011 r.

Jej autorem jest nieżyjący już mąż pani Anieli Dębskiej – Włodzimierz Sławosz Dębski, który zmarł w 1998 r. W oparciu o jego publikację powstał film dokumentalny w 2009 r., zatytułowany podobnie jak książka "Było sobie miasteczko" (czas 50 minut, scenariusz i reżyseria: Tadeusz Arciuch i Maciej Wojciechowski).

"Było sobie miasteczko" to historia Kisielina, miasteczka na Wołyniu, w którym  mieszkali do drugiej wojny światowej w zgodzie: Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Niemcy i Czesi. W dniu11 lipca 1943 r. nacjonaliści ukraińscy podczas mordu w kościele zgładzili część polskich mieszkańców Kisielina.

Książka podarowana mi przez panią Anielę Dębską jest niewątpliwie pisarskim dziełem życia jej męża, Włodzimierza Sławosza Dębskiego. We wstępie do niej Donat Niewiadomski napisał: „Należy podkreślić, że autor opisuje tragedię wołyńskich Polaków bez nienawiści wobec sprawców, (…). W zasadzie nie komentuje ówczesnego barbarzyństwa, ale i tak „naga” rzeczywistość mówi wszystko”.

Włodzimierz Sławosz Dębski urodził się 24 lipca 1922 r. we Lwowie, a młodość spędził na Wołyniu, najdłużej mieszkając w Kisielinie. Jego rodzicami byli Polak, lekarz Leopold Dębski i Rosjanka Anisja Czemierkin.

W dniu 11 lipca 1943 r. w kościele kisielińskim Polacy uczestniczyli we Mszy św. w liczbie około 180 osób. W tym czasie uzbrojeni banderowcy otoczyli kościół i gdy ludzie po mszy rozpoczęli z niego wychodzić, zaczęli do nich strzelać. Zamordowano 90 osób.

Część  ludzi, a wśród nich Włodzimierz Dębski i jego przyszła żona Aniela Sławińska, zdążyli schronić się na piętrze plebanii, tarasując prowadzące do niej drzwi. Polacy bronili się desperacko, rzucając cegłami i innymi przedmiotami. Po 11 godzinach banderowcy zaprzestali ataku i wycofali się. Włodzimierz Dębski w wyniku odniesionych ran został ukryty w stodole u sprawiedliwych Ukraińców i odwieziony po dwóch dniach do szpitala w Łokaczach, gdzie amputowano mu nogę.

W dwa tygodnie później banderowcy porwali i zamordowali rodziców Włodzimierza Dębskiego, którzy mylnie uważali, że nie musza uciekać, ponieważ Leopold Dębski jako lekarz jest potrzebny miejscowemu społeczeństwu i nie powinno im stać się nic złego.

W latach 1946-1951 Włodzimierz Dębski studiował w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Poznaniu, po ukończeniu której pracował aż do emerytury w szkolnictwie muzycznym. Spisywanie swojej książki o historii Kisielina ukończył w 1992 r. Stanowi ona uniwersalne ostrzeżenie przed złem, budzonym przez nacjonalistyczne ideologie, czego przejawem był nie tak dawno obszar Jugosławii u schyłku XX wieku.

Krzesimir Dębski napisał: „Szkoda, że ojcu przyszło pisać o zmierzchu pięknego Wołyńskiego miasteczka i śmierci otaczających go wiosek i kolonii. Z niezwykłą czułością i skrupulatnością zatrzymał jednak tamten świat na kartach tej książki”.

Ta niezwykle cenna publikacja liczy 554 strony, a na jej okładce jest namalowana przez Włodzimierza Dębskiego w 1974 r. „Panorama Kisielina” (obraz olejny).

Wszelkie prawa do tej książki posiada Krzesimir Dębski, który napisał także muzykę poświeconą Kresom do filmu „Było sobie miasteczko”, zawierającą także fragment oratorium skomponowanego dla uczczenia ofiar mordów na Wołyniu.

Adam Cyra 

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Kultura Książki Opowieść wołyńska