Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

Jak dobrze być Żylis-Garą

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Dim lights Embed Embed this video on your site

Fot. Henryk Nausewicz
Fot. Henryk Nausewicz
Jaka jest z bliska diwa wielkich scen operowych rodem z podwileńskiego Landwarowa? Może to kapryśna gwiazda? – pewnie zadawano sobie pytania przed spotkaniem w Domu Kultury Polskiej z Teresą Żylis-Garą. Na wstępie z rozbrajającą szczerością powiedziała, że jej Wilno – to Starówka: katedra, Ostra Brama, Wielka Pohulanka: „to moje ścieżki”. Że Landwarów pozostał taki sam, jaki zostawiła: domki wciskające się w ziemię, choć sporo jest – nowych, ale atmosfera ta sama. Że z przyjemnością korzysta z gościnności sióstr ze Zgromadzenia Najświętszego Imienia Jezus (obecna była przełożona s. Lucyna), których dom znajduje się w najbliższym sąsiedztwie, niestety nie istniejącego już dziś domu Żylisów.


 

Teresa Żylis-Gara fot. PAP
Teresa Żylis-Gara fot. PAP
„Wydawało mi się, że tam za parkanem u sióstr dzieje się coś ważnego i tajemniczego, widziałam jak haftowały ornaty i bardzo pragnęłam nauczyć się tej sztuki, a teraz jestem szczęśliwa, że po tylu latach mogę u nich przebywać”. Potem dodała: „Każdy przyjazd na Litwę – to ogromne wzruszenie i wielkie przeżycie, czuję się szczęśliwa, gdy odwiedzam znajome zakątki”.

Najpewniej te wrażenia nie byłyby tak sympatyczne i przyjemne, gdyby nie Apolonia Skakowska – prezes Centrum Kultury Polskiej na Litwie im. Stanisława Moniuszki, która z potrzeby serca organizuje pobyty artystki w jej stronach rodzinnych. Za każdym razem „serwuje” też dla niej mały program artystyczny. Podczas jednego z poprzednich pobytów swój występ Pani Teresie zadedykował zespół „Pierwiosnki” z Wileńskiej Szkoły Średniej im. J. I. Kraszewskiego. Artystka była najwyraźniej poruszona śpiewem małych wileńskich Polaków, chętnie się z nimi fotografowała w ówczesnym Domu Łącznościowca na Świętojańskiej.

Dziś ta dawna siedziba Paców należy do ambasady RP. A propos, nie mogący uczestniczyć w spotkaniu z Teresą Żylis-Garą ambasador RP na Litwie Janusz Skolimowski za pośrednictwem Apolonii Skakowskiej przekazał serdeczne pozdrowienia i podziękowanie za przyjazd oraz prosił przekazać, że w 1978 roku słuchał występu artystki w moskiewskim Teatrze Bolszoj i do dziś jest pod wrażeniem tego wydarzenia. Z kolei charge d‘affaires ambasady RP Ewa Figel wyraziła nadzieję, że jeszcze nieraz dojdzie w Wilnie do spotkania z Teresą Żylis-Garą.

Upiększeniem popołudnia – bardzo miłego, przyjaznego – był występ Gabrieli Vasiliauskaite, której akompaniował pianista Andrius Vasiliauskas. Dwie pieśni – Chopina i Moniuszki – kompozytorów jakże bliskich pani Teresie – zaśpiewała młoda wilnianka. „Jestem dumna, że na mojej litewskiej ziemi rośniesz, że masz głos i talent. Jeśli w dodatku masz pasję do śpiewu, możesz osiągnąć wyżyny... Mam wrażenie, że kiedyś nasze drogi się zejdą...”.

Ograniczamy się do zaledwie strzępków tego spotkania. Wspominano o ufundowanych przez artystkę organach dla landwarowskiego kościoła Objawienia NMP i o jej recitalu w tej świątyni, w której wraz z rodziną w dzieciństwie się modliła i w której ze swoimi bliskimi śpiewała, a czasem – solowała.

Dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie Małgorzata Kasner nadmieniła: „Miałam ogromne szczęście i zaszczyt uczestniczyć w uroczystej Mszy św. z okazji przekazania organów i dzięki Pani Profesor poznać życie sióstr zakonnych...”.

Mówiono sporo o obecnej pracy pedagogicznej Teresy Żylis-Gary, o zdobywaniu wyżyn sztuki wokalnej. Padło wiele miłych słów i oczywiście, wileńskim zwyczajem, nie obyło się bez odśpiewania „Stu lat”, czemu przewodziła dawna chórzystka „Wilii” Krystyna Nausewicz.

„Jestem rozpieszczana przez los. Jestem szczęściarą...” – powiedziała Pani Teresa. Ale przecież wiemy, że sukces, który odniosła, bywa udziałem niewielu wybranych, że osiąga się go ciężką pracą, wytrwałością i wyrzeczeniami. Oczywiście, trzeba jeszcze mieć talent. Co tam mówić: dobrze być Teresą Żylis-Garą...

Halina Jotkiałło

Fot. Henryk Nausewicz

Magazyn wileński -   http://www.magwil.lt/
Magazyn wileński - http://www.magwil.lt/

Żylis-Gara Teresa (ur. 1930), śpiewaczka (sopran), urodzona w Wilnie. Studiowała w PWSM w Łodzi. W roku 1960 została laureatką III nagrody na Międzynarodowym Konkursie Muzycznym w Monachium.

Jedna z najwybitniejszych śpiewaczek polskich XX wieku, charaktreryująca się wspaniałym sopranem lirycznym o niezwykłej barwie. Laureatka Ogólnopolskiego Konkursu Młodych Wokalistów w Warszawie.

W 1956 toku debiutuje w Operze i Filharmonii Krakowskiej jako Halka w Halce Stanisława Moniuszki. W latach 60. występowała w operach w Oberhausen, Dortmundzie i Düsseldorfie. W 1966 debiutowała w Operze Paryskiej, w 1968 śpiewała w Metropolitan Opera w Nowym Jorku i Covent Garden w Londynie. W latach 70. solistka m.in.: La Scali w Mediolanie, Teatru Wielkiego w Warszawie, Teatru Wielkiego w Moskwie. Ponadto występowała na scenach operowych w Buenos Aires, Wiedniu, Hamburgu, Berlinie, Amsterdamie, Madrycie, Chicago. Od 1968 solistka Metropolitan Opera.

Zamieszkała na stałe w Monako. Prowadzi również działalność pedagogiczną. Laureatka tytułu doktora honoris causa Wrocławskiej Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego (2003).

Słynne partie: Pamina w Czarodziejskim flecie W.A. Mozarta, Desdemona w Otellu G. Verdiego, Tatiana w Eugeniuszu Onieginie P.I. Czajkowskiego, Elżbieta w Tannhäuserze R. Wagnera, Donny Elvira w Don Juanie W.A. Mozarta, Violetty w Traviacie G. Verdieg.

Wybrane nagrania: Airs d’opéras slaves, Arie, Arie kompozytorów słowiańskich, L'Art de Teresa Zylis-Gara, Teresa Zylis-Gara - Portrait, Teresa Zylis-Gara chante Verdi. Jej nagrania obejmują zarówno wielkie kreacje operowe (m. in. Don Giovanni, W. A Mozarta, Le roi Arthus E. Chaussona, Ariadne auf Naxos R Straussa), muzykę oratoryjną (Pasja wg Św. Mateusza J.S. Bacha, Requiem A. Dworzaka, Messa da Requiem G. Verdiego, Das Klagende Lied G. Mahlera), jak również pieśni F.Chopina, S. Moniuszki i E. Lalo.

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Kultura Muzyka Jak dobrze być Żylis-Garą