Maria Nowotarska, Bartek Dębowski i Jacek Bonikowski Foto: Mark Krocz
Kinga Zborowska i Maria Nowotarska Foto: Mark Krocz
Bartek Dębowski i Jacek Bonikowski Foto: Mark Krocz
Wielkie miłości po 40 latach
Małgorzata P. Bonikowska
"Love Story" w Mississaudze
To był rok 1970. A dzisiaj, dokładnie 40 lat później, historia autorstwa Ericha Segala zafascynowała młodego chłopaka, aktora Bartka Dębowskiego, który napisał własny scenariusz i postawił wszystko na jedną kartę, decydując się na wystawienie tej legendarnej już historii o miłości. Dopatrzył się zresztą w niej nieco innych wątków i odcieni uczuć, które wyeksponował. Ale nie zdradzajmy przedwcześnie wszystkiego.
Bartek Dębowski, absolwent studium wokalno-aktorskiego przy Teatrze Muzycznym w Gdyni im. Danuty Baduszkowej, ma na swoim koncie główną rolę Gilberta w "Ani z Zielonego Wzgórza", a także role w musicalach takich jak "Hair", "Nędznicy", "Sen Nocy Letniej ". Od 2 lat związany jest z Salonem Poezji i Muzyki im. Jerzego Pilitowskiego w Toronto. I dlatego zwrócił się o wsparcie do jego spiritus movens - Marii Nowotarskiej, która zgodziła się wyreżyserować jego sztukę "Love Story".
W spektaklu Bartek zagra rolę Olivera Barretta IV, a jego wielką miłość Jennifer Cavilleri - młodziutka adeptka sztuki aktorskiej Kinga Zborowska.
Są jeszcze dwaj ojcowie z dwóch różnych światów - oschły i dumny ojciec Olivera, bogaty arystokrata, w którego postać wcieli się Jacek Bonikowski (niezapomniany z roli w "Antygonie w Nowym Jorku" w reż. Jerzego Bułeczki-Kopczewskiego i w tegoż reżysera przeboju polonijnych scen "Betlejem Polskim"), oraz ciepły, pełen zrozumienia dla miłości młodych ojciec Jennifer, którego zagra znakomity aktor komediowy, wokalista, ale równie świetny w rolach dramatycznych Andrzej Pasadyn, częsty gość w spektaklach Salonu Poezji i Muzyki, a ostatnio - z wielkim powodzeniem - debiutujący w Kabarecie pod Bańką.
Posłuchajmy co twórca tej nowej adaptacji i pomysłodawca "Love Story" A.D. 2010, autor scenariusza i odtwórca głównej roli Bartek Dębowski, ma do powiedzenia o swoim przedsięwzięciu.
Małgorzata P. Bonikowska: Jak powstał pomysł wystawienia tej sztuki?
Bartek Dębowski: Pomysł narodził się rok temu. Chcieliśmy zrobić coś swojego, niezależnego jednak o pomoc poprosiliśmy naszą kochaną dyrektor panią Marię Nowotarską. Pamiętam rozmowę kiedy zapytałem się jej czy możemy wystawić coś swojego, na to ona odpowiedziała z uśmiechem: napisz scenariusz to porozmawiamy. Bardzo mocno się do tego zabrałem, w ciągu miesiąca napisałem adaptację w języku polskim na podstawie książki Ericha Segala "Love Story". Scenariusz został dość entuzjastycznie przyjęty przez wszystkich aktorów oraz panią reżyser. I tak narodziło się nasze "Love Story".
M.P.B.: Po sukcesie filmu "Love Story" pojawiały się jednak opinie, że to taka sobie banalna historyjka o miłości. Co Ty w niej odkryłeś, że postanowiłeś ją pokazać dzisiejszemu widzowi?
B.D.: Miłość, którą ja starałem się ukazać, może być przepięknym wrażliwym uczuciem, jednak miłość ma różne odcienie w tej sztuce. Kiedy dwoje młodych ludzi zakochuje się szaleńczo w sobie, gdzie uczucie jest najważniejsze, pojawia się relacja pomiędzy ojcem a synem, gdzie nie ma miejsca na miłość, liczy się tylko pozycja i pieniądze, które tak naprawdę liczą się bardziej niż szczere uczucie w otaczającym nas świecie. Mogę zapewnić, że spektakl będzie bardzo "energetyczny" i mam nadzieję bardzo wzruszający.
M.P.B.: Jak przebiega praca nad spektaklem - co jest największym wyzwaniem?
B.D.: Praca nad spektaklem jest bardzo dużym wyzwaniem aktorskim - trzeba ukazać całą gamę uczuć w człowieku, a także walkę z rodziną, która nie chce zaakceptować tego związku. Dlatego pani Maria za wszelką cenę stara się z nas wyciągnąć prawdę słowną i uświadomienie nam jak wielkim uczuciem jest miłość, którą staramy się przełożyć na język teatru.
M.P.B.: Jakie macie plany na przyszłość? Czy ten spektakl będzie jeszcze gdzieś prezentowany?
B.D.: Spektakl prawdopodobnie będzie wystawiany jeszcze miesiąc później od daty premiery, a także teatr z Brighton jest zainteresowany wystawieniem naszego spektaklu u siebie.
M.P.B.: Czy będziecie jeszcze proponować polonijnej publiczności inne sztuki w tej samej ekipie?
B.D.: Bardzo chcielibyśmy jeszcze zaprezentować inne sztuki Polonii. Osobiście jestem bardzo zadowolony ze współpracy z całym zespołem ponieważ każdy ma pasję w sobie i wkłada dużo serca w przygotowanie i realizację spektaklu. Dlatego myślę, że na "Love Story" nie poprzestaniemy, pójdziemy dalej, będziemy starali się spełnić oczekiwania i potrzeby Polonii.
Życzymy zatem powodzenia i wybieramy się na premierę, aby przeżyć "Love Story" ponownie po 40 latach, na nowo i inaczej, według wizji Bartka Dębowskiego i jego teatru.
Małgorzata P. Bonikowska
LOVE STORY
Scenariusz: Bartek Dębowski
Reżyseria: Maria Nowotarska
Muzyka: Tomasz Pośpiech
Oprawa techniczna: Matt Lis
Obsada: Bartek Dębowski, Kinga Zborowska, Jacek Bonikowski, Andrzej Pasadyn, Mariusz Kowalenko, Tommy Hollywood
3, 4 i 5 grudnia, godz. 20.00
MIST Theatre, University of Toronto, Mississauga
3359 Mississauga Rd. North













