Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

Listy

DO MINISTRA ZDROWIA P. BARTOSZA ARŁUKOWICZA

Email Drukuj PDF

DO MINISTRA ZDROWIA

P. BARTOSZA ARŁUKOWICZA

 

My farmaceuci - właściciele polskich aptek - zostaliśmy w perfidny i iście makiaweliczny sposób zmuszeni do podpisania niezwykle restrykcyjnych i zupełnie niekorzystnych dla naszych firm, umów z NFZ.

Ustawa refundacyjna i sposób jej wprowadzenia (rozporządzenie w sprawie umów) jasno i precyzyjnie wskazują, że to aptekarze mają być tymi, którzy poniosą największą i rzeczywistą odpowiedzialność materialną za wprowadzone tą ustawą "reformy"!

Umowa z NFZ – z tak rozbudowanym systemem kar i restrykcji narusza nasze konstytucyjne prawo do wolności działalności gospodarczej i własności prywatnej - podporządkowując nas zupełnie dyktatowi NFZ (notabene, jedynemu beneficjentowi tychże kar).

Ustawa refundacyjna nie gwarantuje nam, a wręcz uniemożliwia kierowanie się w naszej pracy zasadami GMP i kodeksem Etyki Aptekarza Rzeczypospolitej Polskiej. Obowiązek sprzedaży i polecania najtańszych odpowiedników leków objętych refundacją, narusza podstawowe poczucie sprawiedliwości społecznej (to cena leku i limit jest jedynym wyznacznikiem skutecznej terapii) oraz stoi w sprzeczności z posiadaną wiedzą fachową farmaceuty, nie dając możliwości wolnego i rzetelnego doradztwa farmaceutycznego w aptece. Takie postępowanie ustawodawcy jest naruszeniem godności zawodu aptekarza; ogranicza dostęp pacjentów do nowoczesnych technologii i uniemożliwia realizowanie podstawowego celu, jakim jest współudział farmaceuty w ochronie życia i zdrowia. Zapobieganie chorobom, niesienie ulgi w cierpieniu.

 

Protest pod pałacem prezydenckim

Email Drukuj PDF

Protest pod pałacem prezydenckim ukazał ze środowiska kresowian są i podzieleni i organizacyjnie nie drożni – a gdyby tak każdy co udawał się na obchody Komitetu Honorowego i Organizacyjnego obchodów 70 Rocznicy Ludobójstwa przyjechał z jedną osobą która udała by się pod parlament - jak wielki szum medialny można by uczynić – a jak wiele krytyki na mnie spadło za zorganizowanie tego protestu ( opracuje ten temat i podam do liderów jako przykład w późniejszym czasie ) – i co gdybym zorganizował to w innym dniu jak 10 września sam bym stał na pośmiewisko przed parlamentem – na protest odpowiedziało 4 osoby z tego 3 to związane z warszawą tzw. Obóz wielkiej polski – jedna osoba przyjechała z gdańska. Komitet Honorowy i Organizacji obchodów 70 Rocznicy Ludobójstwa chyba powinien przyjąć do wiadomości że wicepremier Pawlak tylko dla poklasku i głosów kresowian podjął udział w tym komitecie i ma ważniejsze sprawy jak zajmować się wymordowaniem i okrutną śmiercią setek tysięcy ludzi różnych narodowości, z czego większość stanowili Polacy. A europoseł Kalinowski jest z nami tylko do oficjalnych przemówień ale żeby zamanifestować obronę godności Polaków którzy zginęli od siepaczy UPA OUN pod pałacem prezydenckim to już nie mieści się w kategoriach przynależności do kresowian.
Dlatego w tym miejscu składam gorące podziękowanie ks. Tadeuszowi że miał odwagę na sali posiedzeń zaapelować do przybyłych aby przyszli pod parlament – tak miał odwagę – bo na jego prośbę odpowiedziało 50 osób z 200 które przybyły. I miał odwagę stanąć pod parlamentem i powiedzieć że Prezydent nie może poniżać ofiar Polaków zamordowanych przez UPA – OUN a poprzez obecność w Sahryniu zrówna ofiary z bandytami. Proszę zważyć jak wiele można by zrobić medialnie wobec Sahrynia pod parlamentem gdyby było nas więcej – były media – rozdałem z panem Jackiem Wójcikiewiczem około 1000 ulotek –było nas tylko 2 przez cały dzień i tutaj składam podziękowanie panu Jackowi - przeprowadziliśmy setki rozmów na temat decyzji prezydenta upamiętnienia zbrodniarzy – informowaliśmy nie tylko Polaków – młodzież która nie wie co to były zbrodnie UPA – ale i nasze informacje poszły w świat – Anglia – Hiszpania – Turcja – Ukraina – Rosja – Niemcy – a nawet Australia – i ci ludzie wszyscy kwitowały to słowami – to jakiego wybraliście prezydenta. Nadmieniam było nas 2 przez cały dzień – i z kim miałbym trzymać transparent – i z kim miałem rozdawać ulotki – przez tubę przemawiać informując o podjętej akcji kresowian – a przybyli pod parlament obrażeni że transparentu nie ma – od kogoś potrafi się wymagać – tylko co samemu zrobiłem – jaki wkład wniosłem – odpowiedzi brak – czy tak wygląda cały ruch kresowian - to ja przepraszam – ja wole indywidualnie działać sobie na rzecz kresów na swoim podwórku – Przygotowane były pytania aby wręczyć Kaczyńskiemu oficjalnie przy kamerach – rano sam z tym wyskoczyłem – i zostałem odepchnięty przez ochronę – petycja dopiero dzięki znajomości pana Leszka została wręczona dr Arturowi Górskiemu posłowi na Sejm - wieczorem pod Parlamentem. I tym akcentem zakończyłem ten protest ukazujący kruchość szumnych środowisk kresowian. Udać się na spoczynek czułem okropny niedosyt że tak wiele można było zrobić – dla dobra i ruchu kresowian – i pokazać że z nami powinni się liczyć i partie i politycy – a jeżeli sami nie umiemy zadbać o swój wizerunek - albo po prostu nie chcemy – obawiamy się tylko pytam czego – to nie dziwmy się że Pawlak ma ważniejsze sprawy – że Kalinowski tylko do oficjalnych przemowie jest z kresowianami. Już niedługo będziemy wiedzieli czy Prezydent dokona upokorzenia i Polaków i ofiar zbrodni – niedługo będziemy wiedzieli czy zrówna ofiary z bandytami – oby do tego nie doszło – jeżeli jednak tego dokona to kresowianie a szczególnie przedstawiciele niech odpowiedzą w swoim sumieniu – czy wszystko zrobiłem aby przeciwstawić się tej hańbie Największych synów i córek którzy oddali życie dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na Kresach Wschodnich od zbrodniarzy UPA-OUN i SS Galizien.

 

Zdzisław Koguciuk

Od kronikarza: Postanowiliśmy zamieścić ten list do redakcji bez ingerencji w treść. Jest to pogląd autora listu.

Link do galerii:

http://kronikarz.org.pl/galerie/category/97-protest-przed-paacem-prezydenckim

14 czerwca w Oświęcimiu

Email Drukuj PDF
Kliknij na zaproszenie, aby go powiększyć.
Szanowni Państwo,
Zaproszenie_1
Zaproszenie_1
zaproszenie
zaproszenie
w przeddzień dnia 14 czerwca 2011 roku, w imieniu Zarządu ChSRO, mam zaszczyt serdecznie zaprosić na obchody 71.Rocznicy Deportacji do KL Auschwitz Pierwszego Transportu Polskich Więźniów Politycznych. Data ta w Polsce obchodzona jest od pięciu lat jako Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych.
Program tegorocznych uroczystości przesyłam w załączeniu. W trakcie obchodów zostanie odczytany i podpisany specjalnie przygotowany na tę okazję apel do Premiera Rządu RP Donalda Tuska. Po zakończeniu uroczystości, w sali "Izby Pamięci 14.VI." w budynku Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Oświęcimiu zaplanowane zostało krótkie spotkanie dla dziennikarzy mediów lokalnych i ogólnopolskich, podczas którego zostanie przekazanych kilka informacji związanych z dniem 14 czerwca.
Oddajmy wspólnie w tym dniu należny hołd prawdziwym Patriotom i Bohaterom, którzy 14 czerwca 1940 roku stali się udziałem początku jednego z najtragiczniejszych rozdziałów polskiej martyrologii.
Zapraszam również do odwiedzenia edukacyjno - historycznego portalu tematycznego: www.14czerwca1940.pl
Z poważaniem.
Grzegorz Rosengarten
Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich

Klub Malucha "Poznajemy świat" z Minogi świętował Dzień Dziecka

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Aby powiększyć zdjęcie,  należy nań kliknąć.

0042
0042

0085
0085

Dzień pierwszego czerwca dla dzieci z Klubu Malucha „Poznajemy Świat”, był bardzo nietypowy. Rodzice Kingi Rębacz zaprosili wszystkie maluchy do swojej stadniny koni w Przybysławicach. Przygotowali plac do zabaw: trampolinę, huśtawki, zjeżdżalnię. Starsze dzieci mogły ćwiczyć strzelanie z łuku, a wszystkie chętne dosiąść, pod czujnym okiem Pani Basi, kucyka i jeździć wierzchem. Na zakończenie wycieczki wszystkie dzieci otrzymały drobne upominki. Maluchy zmęczone, ale uśmiechnięte wróciły do swojego klubu, aby zjeść obiad i odpocząć. Jak się bawiły można zobaczyć oglądając zdjęcia. Zapraszamy.

Serdecznie dziękujemy Pani Basi i Panu Mirosławowi za czas i poświęcenie dla maluchów.

Rodzice i opiekunowie

Strona 1 z 9

Jesteś tutaj: Listy do redakcji