Kiedyś powiedziałam Księdzu Markowi:
- Jestem bardzo zakochana w tym portrecie Pana Jezusa!
Na przyszły raz jego wizyty u nas, zrobił mi niespodzianke: jako prezent, dał mi duży portret Pana Jezusa ze swoim sercem.
Wisi on teraz na ścianie, w moim pokoju, patrzy na moje wszystkie momenty życia. Rozmawiam z nim o moich radościach, dziękuję za wszystko, co już mam w życiu.
Kiedy jestem bardzo zmartwiona, to z całą miłością i delikatnością, proszę go, żeby doradził mi, lub dzieciom w naszych problemach!
I tak mówię:
- Proszę Pana, zmiłuj się nad nami!
Kocham tego Jezusa, ładnie namalowany : na czerwonym tle, patrząc na mnie przez cały czas!
Leokadja S. Furman - Brazylia












