Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

Zastępy Chrystusa Króla

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 


Teraz to ja bym tylko chciała, aby nasza Rózia zapamiętaną była - mówi Marianna Wróbel z Jachówki Fot. Jacek Świder
Teraz to ja bym tylko chciała, aby nasza Rózia zapamiętaną była - mówi Marianna Wróbel z Jachówki Fot. Jacek Świder
Kult Rozalii Celakówny.
Płaszcz okrywa rycerza czerwienią. Na prawym ramieniu bieli się orzeł, na lewym krzyż, na plecach widnieje postać Chrystusa Króla. Rycerz przyrzeka strzec wiary i stawać zawsze w obronie prawdy. Rycerzem zostaje się przez pasowanie mieczem lub szablą.Płaszcz nie może być tani. Jego uszycie i pierwsze odprasowanie trwa ponad godzinę. Płaszcz można zamówić u pani Janiny...


 

Pasowanie na rycerza

- Przygotujmy się do pasowania! Ksiądz Jasio pasuje w środku. Ksiądz Marcel na lewym skrzydle dowodzi, a ja na prawym. Miecze! Karabele! - ksiądz Piotr Natanek z Grzechyni niedaleko Makowa Podhalańskiego, ostatnie głośne pasowanie na Rycerzy Chrystusa Króla urządził pod Grunwaldem. - Polska korona, wielce strapiona - śpiewał chór, a kobiety i mężczyźni klęcząc przyjmowali dar rycerstwa. Żar lał się z nieba - jak 600 lat temu - gdy polskie i litewskie hufce rozgromiły krzyżackie szeregi.

- Nie masz już dawnych rycerzy sławnych - zgromadzeni, po zakończonym pasowaniu ruszyli zwartym szykiem pod pomnik na grunwaldzkich polach. Wtedy - 15 lipca - największe stacje telewizyjne relacjonujące obchody 600-lecia bitwy pod Grunwaldem, nie zauważyły Rycerzy Chrystusa Króla zgromadzonych na polu wynajętym od miejscowego rolnika.

Młyny Boże mielą powoli, ale skutecznie - mawia ksiądz Natanek. O okrytych czerwienią płaszczy rycerzach głośno zrobiło się ponownie we wrześniu. W niedzielę 19 września, ulicami Warszawy przeszedł Marsz dla Jezusa Chrystusa Króla Polski, zorganizowany przez Ruch Suwerenności Narodu Polskiego. Telewidzowie - w głównych programach informacyjnych najważniejszych stacji - mogli zobaczyć mężczyzn i kobiety ubranych w długie, czerwone płaszcze z orłem, krzyżem i wizerunkiem Chrystusa Króla. Mogli usłyszeć o wyprzedaży majątku narodowego, o gwałceniu świętości niedzieli i zagrożeniach uprawami roślin genetycznie modyfikowanych, o groźbach wprowadzenia podatku katastralnego, legalizacji związków homoseksualnych i likwidacji narodowej waluty. Najważniejsze jednak wypisano na transparentach: - Jezu, bądź Królem Polski. Polsko, dokonaj intronizacji...

Podobno ktoś widział księdza Piotra Natanka podczas marszu. Ktoś inny podobno słyszał jego głos płynący z megafonów...

Wiele tygodni wcześniej - w marcu tego roku - krakowska Kuria Metropolitalna, po wielomiesięcznych badaniach specjalnie powołanej komisji teologicznej, zabroniła księdzu Natankowi publicznych wystąpień, publikowania tekstów oraz nagrań wideo i audio. Zawiesiła do odwołania zgodę na prowadzenie przez księdza dra. hab. Piotra Natanka pracy naukowej na wydziałach i uczelniach katolickich. Poleciła zamknięcie prowadzonych przez niego stron internetowych. Ograniczyła działalność duszpasterską do parafii zamieszkania. Przede wszystkim jednak krakowska Kuria Metropolitalna nie zgodziła się na kontynuowanie przez księdza Natanka jakiejkolwiek działalności duszpasterskiej w ośrodku "Pustelnia Niepokalanów" w Grzechyni...

Pustelnia w Grzechyni

- Ksiądz Piotr jest zajęty przygotowaniami do rekolekcji i nie znajdzie czasu na rozmowę. Proszę spróbować po niedzieli - w ostatni piątek września, w Grzechyni nad Makowem Podhalańskim wieje halny - na zmianę pogody. Targa wielkimi, biało-czerwonymi flagami. Z drogi prowadzącej w stronę Zawoi, na tle jaskrawo niebieskiego nieba, wyraźnie widać graniaste baszty - "Pruską" i "Podolską". W dole, za kolejnymi zabudowaniami "pustelni", wielkie posągi - Matki Boga i Chrystusa Króla.

 

Bramy "Pustelni Niepokalanów" są otwarte, ale ksiądz Piotr Natanek nie z każdym porozmawia. Ksiądz Natanek wie, że intronizacja Chrystusa Króla Polski ma wielu wrogów, a największym z nich jest sam diabeł. Taki prawdziwy, o którym lud Boży i kapłani chyba zapomnieli. Zły jest wśród nas, podstępnie realizuje swe plany, ale panowanie jego nie będzie już długie. Żyjemy bowiem w czasach ostatecznych...

 

Zimą tego roku, gdy komisja teologiczna krakowskiej kurii zastanawiała się, co zrobić z księdzem Natankiem, on sam wystosował "List otwarty do biskupów polskich, Prezydenta RP i Premiera RP". Napisał w nim m.in.: "Pan Bóg zapragnął, aby Polska, jako pierwsza poprzez swoje nadrzędne władze polityczne i duchowe, uznała uroczyście Pana Jezusa za swego Króla, nawracając się i uznając nadrzędność Prawa Bożego nad prawem publicznym. Jezusowi trzeba na Jego przenajświętszą Głowę nałożyć koronę"...

W kwietniu br. - już po ogłoszeniu niekorzystnej decyzji krakowskiej kurii - ksiądz Natanek opublikował kolejny list, któremu dał tytuł: "List otwarty do wszystkich katolików świata, którzy pojmą to w lot, a innym będzie potrzebny młot". - Od II wojny światowej przez siły masońskie i liberalne, zagorzałych wrogów Kościoła katolickiego, został wprowadzony plan totalnej rozprawy z Kościołem Chrystusowym - kreśli swą diagnozę ks. Natanek i wystawia receptę: - W tej skomplikowanej sytuacji Kościoła jest ratunek dla Niego. Tym jest sam Pan Jezus w całej tajemnicy dzieła intronizacji.

 

Kilka lat temu - w 2006 roku - grupa posłów z PiS, LPR i PSL przygotowała projekt uchwały nadania Jezusowi Chrystusowi tytułu: "Jezus Król Polski". Wszyscy byli zdezorientowani. Niektórzy kpili, inni pytali: - "Skąd taki pomysł?" Niewielu wiedziało, że przesłanie o konieczności przyjęcia królowania Jezusa w Polsce posłowie otrzymali od Rozalii. Rozalii Celakówny z Jachówki.

- Z Makowa do Jachówki jedź przez Suchą, a za Budzowem skręć na Bieńkówkę. Tylko uważaj, bo mgła może być nad rzeką...

Marianna dzwoni na Anioł Pański

- Weź brzozowe liście, dodaj szczyptę oregano, wysuszone ziele pokrzywy, estragon i miętę pieprzową. Przygotuj napar i wypij, gdy trochę przestygnie. Poczujesz się zdrowy - Marianna Wróbel do rodzinnej Jachówki wróciła z Jaworzna, gdy chora matka potrzebowała opieki. - Po śmierci mamusi kupiłam ten plac i postanowiłam, że tutaj, blisko domku Rózi Celakówny, postawię sobie moją pustelnię - pierwsza komórka z surowych desek stanęła nad doliną Jachówki piętnaście lat temu. Z czasem powiększyła się do kilku niedużych pomieszczeń - drewnianych i prowizorycznych, jakby chwilowo tutaj postawionych, bo życie to tylko chwila.

- Posadziłam trzy krzaki borówki amerykańskiej i winogron, taki odporny na mróz, kupiony w sklepie ogrodniczym. Pod oknem miałam małą brzózkę - Marianna Wróbel pokazuje brzozę ocieniającą jej pustelnię. Po piętnastu latach stała się drzewem. Dookoła gęsty las - trochę strach tutaj mieszkać, ale Marianna już tylko gniewu Bożego się boi.

Piętnastego maja 1998 roku, dokładnie o 5.30 rano, Marianna Wróbel napisała Pieśń o słudze Bożej Rozalii Celakównie - na melodię "Kochajmy Pana": "Ciesz się ojczyzno narodzie polski, bo przyszła na świat twoja Jutrzenka. W wiosce Jachówka i w rodzie chłopskim, mała dziewczynka, twa przyszła święta. Tyś apostołką tu na ziemi była, a kiedy cię Bóg wezwał do wieczności, pragniesz by Chrystus stał się świata królem, byśmy wzrastali w prawdzie i miłości...".

Dom, w którym wychowała się Rozalia Celakówna, do 2001 roku stał na stromym zboczu, kilkaset metrów obok "szałasu" Marianny Wróbel. W 2001 roku, po obfitym deszczu zbocze ruszyło. Kolejne domy kruszyły się jak dziecięce budowle z piasku. Geolodzy wydali wyrok: na tym osuwisku już nikt nie zamieszka, trzeba wyburzyć budynki - w tym drewniany domek należący wcześniej do rodziny Celaków. W 1901 roku przyszła w nim na świat Rozalia. Zmarła w 1944 roku w Krakowie. Przed śmiercią wyjawiła objawienia spowiednikom. W 1937 roku miała wizję zbliżającej się wojny i nakazu intronizacji Chrystusa. Jedna z wizji stała się zaczynem dla idei intronizacji Chrystusa.

- Znalazłam się duchem na Stradomiu w Krakowie, od ul. św. Agnieszki. Zobaczyłam w mieście straszne zamieszanie wśród ludzi, którzy uciekali w panicznym popłochu w nieznanych kierunkach. Byli między nimi ludzie wszystkich klas, którzy szli z walizkami, teczkami i tobołkami, uciekając od swych prac i zajęć. Patrzyłam na niebo, które zaczęły zakrywać straszne, czarne, ciężkie chmury. Od strony zachodniej przeciągały się na całe niebo - Rozalia w swej wizji zobaczyła nie tylko obraz zbliżającej się wojny. Ujrzała też pomnik Serca Pana Jezusa "takich rozmiarów, że nic, żaden dom nie da się do tego porównać, ani żaden kościół". Usłyszała głos tłumaczący, że "stąd Chrystus będzie królował" oraz wyjaśnienie: "Królestwo Chrystusowe przychodzi do Polski przez intronizację".

Wizje Rozalii Celakówny jeszcze przed wojną były rozumiane, jako nakaz intronizacji Chrystusa Króla. Uznanie Chrystusa Królem Polski miało uratować kraj przed zagładą. Przedwojennej, pełnej intronizacji nie było, więc Polska ucierpiała od niemieckiej inwazji.

Marianna Wróbel - gdy wyburzano naruszony przez osuwisko dom Rozalii Celakówny - zabrała do swojej "pustelni" trochę drewna i stary kredens. - Szuflady już ktoś powyjmował, ale reszta pozostała - modli się gorliwie o rychłą beatyfikację Rozalii i codziennie dzwoni na Anioł Pański. Ma duży i głośny dzwonek - taki jak kolędnicy, gdy zimą chodzą od chałupy do chałupy. Gdy go użyje, z lasu zlatują się ptaki. Marianna karmi je owsianką.

Dowód na istnienie Boga

Marianna Wróbel z Jachówki nie ma wizji i nic jej się nie śni. - Mnie tak całkiem na przytomnie przychodzą myśli - gdy przyjdzie taka myśl, Marianny nikt nie powstrzyma, przed zrealizowaniem Bożego nakazu. To Bóg kazał jej zaopiekować się grobem rodziców Rozalii Celakówny na cmentarzu w Jachówce. Bóg wskazał też Mariannie miejsce, gdzie ma wybudować swoją pustelnię. Bóg podpowiada, a Marianna spisuje. W ten sposób powstał "Dowód na istnienie Boga" - książka, której maszynopis wysłała do Watykanu z prośbą o imprimatur (zgodę na druk). We wrześniu 2000 roku do Jachówki dostarczono list opieczętowany znakami watykańskiego Secretario di Satato, w którym monsiniore Pedro Lopez Quintana uprzejmie poinformował Mariannę Wróbel, iż "problem leży w kompetencji Kurii Biskupiej diecezji, do której terytorialnie Pani należy".

Krakowska kuria odpowiedziała, że przedłożona publikacja (składają się na nią religijne wiersze, w tym "Pieśń o Rozalii") imprimatur nie wymaga. Kilka lat później kardynał Stanisław Dziwisz podziękował za list i podarowaną mu, wydrukowaną już książkę. Pismo od kardynała Dziwisza Marianna przechowuje jak najważniejszy dokument.

- Teraz to ja bym tylko chciała, aby nasza Rózia Celakówna zapamiętaną była - przechodząc obok miejsca, gdzie jeszcze kilka lat temu stał dom mistyczki Rozalii, Marianna Wróbel raz modli się gorliwie, innym razem śpiewa cicho religijne pieśni. Po zabudowaniach Celaków nic nie pozostało. Pobożny lud ustawił tam kapliczkę i znak Chrystusa Króla. Do Jachówki przyjeżdżają niekiedy samochody ze zwolennikami intronizacji. Modlą się, składają kwiaty.

Marianna już dawno uznała w swym sercu królowanie Jezusa. W pobliskiej Grzechyni nie bywa, bo zdrowie nie pozwala, a i żyć woli - jak mówi - po swojemu, a nie pod dyktando...

Strzeż się diabła

W kazaniach księdza Piotra Natanka z Grzechyni diabeł ma szczególne miejsce. Nie taki symboliczny, nieokreślony i pozostawiony na poboczu, aby niegrzeczne dzieci straszył. Ksiądz Natanek mówi o diable prawdziwym, stojącym blisko. Zwyciężyć go można tylko odpowiadając na objawienia Rozalii Celakówny, przez uznanie Chrystusa Królem Polski. Zresztą, nie tylko Polski. Chrystus jest Królem wszystkich państw, a Polska w dziele intronizacji ma misję szczególną. Ksiądz Natanek przypomniał o tym między innymi w czasie ubiegłorocznej "szarży" na Brukselę. Europejskim urzędnikom pokazał nowe flagi UE, w których diabelskie i masońskie - pięcioramienne gwiazdy - pozamieniał na ośmioramienne, a między nimi umieścił Matkę Boską.

"Nie wolno mi kazań głosić, to będę czytał czytanki. Agroturystykę będę prowadzić w zgodzie z prawem" - ogłosił ksiądz Natanek w otoczeniu Rycerzy Chrystusa Króla, podczas niedawnej pielgrzymki na Jasną Górę. Jak powiedział, tak zrobił. Pustelnia Niepokalanów w Grzechyni stała się więc gospodarstwem agroturystycznym Anastazji i Antoniego Natanków - rodziców księdza Piotra, a rekolekcje tam prowadzone nazywane są "spotkaniami rolniczymi". W ich trakcie odbywają się msze w intencji ojczyzny oraz "msze św. z nabożeństwem uzdrawiania i uwalniania".

W samej Grzechyni ludzie różnie się do księdza Piotra odnoszą. - Pieniądze ma z Norwegii - mówią tajemniczo i opowiadają o samochodach z obcymi rejestracjami, które do "Pustelni" zajeżdżają krętą drogą. Internetowa strona informująca o spotkaniach organizowanych przez księdza ma być (taką informację można na niej wyczytać) własnością Społecznego Ruchu Zapotrzebowania Wiary z siedzibą w Norwegii.

Na stromym zboczu góry w Jachówce, gdzie urodziła się w 1901 roku mistyczka Rozalia Celakówna, pojawiły się tego lata żmije. - Gdy będziesz schodził drogą do wsi, uważaj na nie - radzi Marianna Wróbel, zapalając w piecu, w swoim "szałasie". - Gdy zobaczysz żmiję, powiedz szybko: Panno Maryjo Niepokalana, broń mnie od złego szatana...

Jacek Świder

Czytaj dziennik polski
Czytaj dziennik polski

Chrystus Królem Polski i Świata

W Polsce działa kilka grup pragnących uroczystej intronizacji Chrystusa. Wszystkie one opierają swą działalność na objawieniach zmarłej w 1944 roku mistyczki - Rozalii Celakówny (urodzonej w 1901 roku w Jachówce - niewielkiej, beskidzkiej wsi w pobliżu Makowa Podhalańskiego i Suchej Beskidzkiej).

Idea intronizacji Chrystusa jest różnie rozumiana. Niektóre grupy sugerują dokonanie "intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa", która miałaby polegać na głębokiej wewnętrznej przemianie (indywidualnej) i uznaniu Chrystusa za "Króla i Pana całego życia". Inne grupy skłaniają się ku bardziej radykalnemu rozumieniu istoty intronizacji (w dużym uproszczeniu - ma polegać na intronizacji osoby Chrystusa, a nie tylko jego Serca) przeprowadzanej na "poziomie społecznym", przy udziale władz państwowych. Zwolennicy intronizacji Chrystusa chcieliby wyniesienia na ołtarze Rozalii Celakówny. Tzw. proces informacyjny Rozalii rozpoczął w 1996 roku kardynał Franciszek Macharski. Proces został już zakończony na etapie diecezjalnym - dokumenty zostały przekazane do Rzymu. Żądania intronizacji nie są tylko domeną Polski. Ruchy intronizacyjne (oparte na objawieniach amerykańskich i niemieckich) działają w Europie. W 2008 roku świat dowiedział się o Intronizacji Najświętszego Serca Jezusa przeprowadzonej zgodnie przez parlament, prezydenta, rząd i episkopat Kolumbii.

(DER)

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Opinie Hyde Park Zastępy Chrystusa Króla