Postanowiliśmy sprawdzić, jak najważniejsze witryny w sieci są przygotowane na „wirtualne przyjęcie” rzeszy turystów żądnych informacji o mieście. „Pod lupę” wzięliśmy oficjalną stronę miasta tzw. Magiczny Kraków. Strona w języku polskim prezentuje się dość okazale, stanowi ciekawy i solidny portal informacyjny o mieście. Można na niej znaleźć informacje prasowe, podstawowe informacje o mieście (komunikacja, ekologia, edukacja, zdrowie), portret gospodarczy miasta, zawierający garść danych dla potencjalnego inwestora, strukturę organizacyjną urzędu miasta (e-samorząd), sekcję kulturalną oraz dział turystyka. Co mogą z witryny wyczytać obcokrajowcy nie władający biegle językiem polskim? Oprócz polskiej, strona posiada cztery wersje językowe: angielską, niemiecką, francuską i… chińską. W przypadku tej ostatniej jest to co najmniej dziwne, gdyż według danych Małopolskiej Organizacji Turystycznej ledwie 0,34% odwiedzających Kraków pochodzi z Chin. Wydaje się, że Kraków, będący miastem stawiającym na turystykę, powinien w pierwszej kolejności postarać się o wersję włoską czy hiszpańską (łącznie 11,5% wszystkich turystów zagranicznych władających tymi językami).
Fakt istnienia chińskiej wersji Magicznego Krakowa można tłumaczyć chęcią przyciągnięcia inwestorów z tego kraju do stolicy Małopolski. Obok wszystkich sekcji przetłumaczonych na
chiński (w tym także e-samorząd (sic!)) widnieje sekcja gospodarcza, gdzie można znaleźć m.in.:
- podstawowe zalety Krakowa (położenie, dane gospodarcze, innowacyjność, zaplecze akademickie, inwestycje typu outsourcing),
- informację, że do Gdańska koleją można dostać się w 6 godzin (rzeczywisty czas przejazdu wynosi obecnie w najlepszym wypadku 7 godzin i 58 minut),
- dział „statystyka”, w którym znajduje się link do… multimedialnej makiety Krakowa,
- zestawienie większych inwestycji w Krakowie oraz opis Krakowskiego Parku Technologicznego
Mimo, że przetłumaczony dział gospodarczy witryny Magicznego Krakowa pozostawia wiele do życzenia, a pozostałe sekcje także zawierają tylko podstawowe dane, chińska wersja strony
Krakowa zdaje się być obok angielskiej – najsolidniejsza….
Bienvenus à Cracovie
Francuska wersja Magicznego Krakowa to… 279 wyrazów. „Witajcie w Krakowie, mieście owianym legendą, gdzie czas płynie inaczej i gdzie każdy moment staje się historią” głosi wstęp w języku francuskim. W rzeczywistości z francuskiej wersji witryny nie można dowiedzieć się wiele więcej, gdyż na ten język przetłumaczone jest tylko powitanie. Zarówno odwiedzając zakładki górnego jak i bocznego menu (oba w języku angielskim na „francuskiej” wersji strony), za każdym razem trafiamy na tekst angielski, w niektórych przypadkach nawet polski (sic!). Wpisując w okno wyszukiwania słowo ‘Cracovie’ strona nie znajduje wyników (dla porównania wpisując „Kraków”
Niewiele lepiej wygląda sytuacja z niemiecką wersją Magicznego Krakowa. W górnym menu przetłumaczona jest zakładka „Touristik”, zawierająca wszelkie niezbędne informacje dla niemieckojęzycznego turysty odwiedzającego Kraków. Co ciekawe, można tam także trafić klikając zakładkę prawego menu „Fotografie do pobrania” (dlaczego akurat to – nie wiemy). Dział gospodarczy wersji niemieckiej nie posiada. Widocznie dla miasta ważniejsi są inwestorzy z dalekiej Azji.
Survive in Krakow with krakow.pl !
Angielskiej wersji portalu na pierwszy rzut oka nie ma czego zarzucić. Postanawiamy zatem wcielić się w rolę turysty, który dopiero co przyjechał do Krakowa. Chce aktywnie spędzić wieczór, w grę wchodzi basen lub teatr. Najpierw jednak musi korzystnie wymienić walutę,później zamówić taksówkę i pojechać w wybrane przez siebie miejsce. Czy pomoże mu w tym witryna Magiczny Kraków?
1. Basen – po wpisaniu do wyszukiwarki swimming-pool czy pool – wyszukiwarka milczy, na hasło „swimming” odpowiada biografią prezydenta Majchowskiego (dla niedowiarków tutaj). Szukamy zatem w dziale ‘tourism’, dopiero tam znajdujemy informację o Parku Wodnym w Krakowie (czy w Krakowie jest 1 basen?)
2. Teatr – trochę lepiej reaguje wyszukiwarka na hasło ‘theatre’ – 3 rekordy. Prowadzi nas między innymi do kalendarza kulturalnych wydarzeń w mieście, który jest wyłącznie po polsku. W menu głównym odnajdujemy jednak listę teatrów. Repertuarem przyciąga nasteatr Łaźnia Nowa – potrzebna będzie taksówka.
3. Kantor – ale najpierw pieniądze: ‘exchange’, ‘exchange office’ – takich haseł próżno szukać na stronie, w dziale ‘practical information’ można przeczytać, że w mieście znajdują się liczne kantory i pobierają niewielką prowizję, dla pewności należy sprawdzić obowiązujące kursy na stronie NBP. Niewiele nam to pomaga…
4. Taxi – wyszukiwarka tradycyjnie milczy, w dziale ‘practical information – transport’ można natrafić na krótką informację o taksówkach. Wszystkie podane numery telefonów są nieaktualne i już nie obowiązują…jest ich 2256). Turyści francuscy mogą rzeczywiście poczuć się oszukani patrząc chociażby na „bogatą” chińską wersję strony.
Wnioski nasuwają się same – korzystając z Magicznego Krakowa, turysta jest niedoinformowany (baseny w Krakowie), a taksówkę musi łapać na ulicy (nieaktualne numery telefonów).
Pozostałe miejskie witryny
Większość pozostałych stron tworzonych przez UM Krakowa, ze względu na swój charakter, nie ma obcojęzycznych wersji. Zarówno na Biuletynie Informacji Publicznej, portalu Dialog Społeczny czy Portalu Edukacyjnym Miasta Krakowa nie ma ani słowa w języku innym niż polski. Wyjątkiem są jednostki związane z kulturą, w tym Krakowskie Biuro Festiwalowe oraz niektóre muzea. Spośród wszystkich witryn wyróżnia się jednak najnowsza jednostka miejska – Zarząd Infrastruktury Sportowej, którego witryna tłumaczona jest na aż 5 języków. Oprócz tradycyjnych już języków: angielskiego, niemieckiego i francuskiego, mamy wersję ukraińską i hiszpańską. Co może zaskoczyć, w szczególności po odwiedzinach na stronie miasta Krakowa, większość odnośników działa, menu także przetłumaczone jest na wszystkie języki, podobnie jak znaczna większość tekstów i informacji.
Analizując dostępność krakowskich stron samorządowych można dojść do wniosku, że nie są one przyjazne zagranicznym turystom. W szczególności jest tak w przypadku najważniejszej witryny – Magiczny Kraków. Wprawdzie oficjalnie jest przetłumaczona na 4 języki, w praktyce tylko angielska wersja witryny jest użyteczna. Sama struktura i umieszczenie informacji jest nieczytelne, poszczególne informacje znaleźć jest ciężko, sieć powiązań nie jest dopracowana, wyszukiwarka praktycznie nie działa w obcym języku. W obliczu tych faktów można dojść do wniosku, że twórcy strony wyszli z założenia, że w czasach Google translatora turysta poradzi sobie sam. Szkoda, bo profesjonalne podejście bardzo się ceni, a ZIS pokazuje, że jest możliwe także w realiach krakowskiego UM.
Więcej: Ruch turystyczny w Krakowie w 2008 r. – Raport końcowy MOT
opracował: Maciej Gomółka











