Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

Puchną i miesiącami czekają na leki

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

ZDROWIE. Pacjenci z napadami obrzęków żyją jak na bombie. Opuchlizna w każdej chwili może zagrozić ich życiu.

Polskie Stowarzyszenie Pomocy Chorym z Obrzękiem Naczynioruchowym walczy o stworzenie programu lekowego ratującego życie i pozwalającego normalnie funkcjonować pacjentom . Od roku Berinert i Firazyr, preparaty stosowane w tym schorzeniu, są zarejestrowane w Polsce.


 

- Do tej pory były refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Nadal są dostępne, ale są tak drogie, że nikt nie może sobie na nie pozwolić - alarmuje Michał Rutkowski, prezes stowarzyszenia.

Ampułka Berinert P kosztuje około 4,5 tys. zł, Firazyr - około 7,5 tys. zł. Bywa, że chory potrzebuje dwóch-trzech dawek w tygodniu.

- Przejściowo NFZ zgodził się sprowadzać Berinert P, ale docierają do nas sygnały, że są kłopoty. Pacjentce z Zielonej Góry NFZ odmówił. Sam wnioskowałem o cztery opakowania, ale obcięto mi przydział na dwa - mówi Michał Rutkowski.

Wrodzony lub nabyty obrzęk naczynioruchowy (tzw. HAE) spowodowany jest niedoborem czyli białka produkowanego w wątrobie. Chorzy cierpią z powodu napadów obrzęków skóry lub błon śluzowych układu oddechowego (gardła, krtani) lub przewodu pokarmowego (bóle brzucha). Puchną im ręce, nogi, jelita.

- Najniebezpieczniejsze są obrzęki, które obejmują krtań. Zagrażają życiu z powodu oporności na leki zwykle skuteczne w opuchnięciach. Obrzęki jelitowe często są mylone z zapaleniem wyrostka robaczkowego, co skutkuje tym, że pacjenci trafiają na stół operacyjny - tłumaczy prof. Krystyna Obtułowicz, kierownik Zakładu Alergologii Klinicznej Collegium Medicum UJ i inicjator powstania stowarzyszenia.

- Niestety, zauważalny jest wzrost liczby chorych. Coraz częściej pojawia się u pacjentów, u których wcześniej w rodzinie nikt nie chorował na to schorzenie - mówi prof. Krystyna Obtułowicz.

W wielu krajach Europy Berinert P i Firazyr są w pełni refundowane, nie tylko jako leki ratujące życie, lecz także w zapobieganiu napadom obrzęków. Profilaktyka umożliwia podejmowanie pracy zawodowej przez chorych.

Czasami sytuacje są dramatyczne. Na przykład opuchlizna dłoni u maturzysty na dzień przed egzaminem dojrzałości. Nie jest to sytuacja zagrożenia życia, więc zgodnie z prawem lek pacjentowi się nie należy. Wielu pacjentów to osoby w wieku produkcyjnym. Stres i drobne urazy sprzyjają powstawaniu ataków choroby.

- Wystarczy, że chory ma jeden obrzęk w tygodniu trwający trzy dni. Który pracodawca będzie tolerował takiego pracownika? Jednak urzędnicy ZUS-u nie rozumieją tego. Pacjenci mają ogromne problemy z uzyskaniem rent oraz uznania ich za niezdolnych do pracy - mówi prof. Obtułowicz.

Michał Rutkowski jest architektem. Choruje na lżejszą postać choroby. Obrzęki pojawiają się raz, dwa razy w miesiącu. Doskonale pamięta jednak czas, kiedy pod koniec studiów, co tydzień lądował w szpitalu.

- Nie prosimy o wiele. W skali kraju rocznie potrzeba na zabezpieczenie chorych około 1200 ampułek. To koszt 4 mln zł - wylicza pan Michał.

Stowarzyszenie złożyło wniosek do Ministerstwa Zdrowia o wpisanie do programów lekowych refundowania preparatu Firazyr, wkrótce złożą dokumentację dotyczącą Berinertu P. Teraz wszystko zależy od decyzji urzędników.

Jolanta Pulchna, rzeczniczka małopolskiego NFZ, podkreśla, że Berinert P jest sprowadzany. - Mamy stałych pacjentów, którzy otrzymują zgodę na refundację. Płacą w aptece 3,20 zł za ampułkę - wylicza i potwierdza, że Firazyr po rejestracji w Polsce jest dostępny w aptekach, ale nie jest refundowany. - Złożono jedno zapotrzebowanie na sprowadzenie z zagranicy, ale z tego względu musieliśmy odmówić. Niestety, jedynym rozwiązaniem okazuje się zakupienie pełnopłatnie leku - przyznaje Jolanta Pulchna.

Natalia Adamska

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Czytaj Dziennik_Polski
Czytaj Dziennik_Polski

http://www.dziennik.krakow.pl/pl/aktualnosci/kraj/1058342-puchna-i-miesiacami-czekaja-na-leki.html

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Opinie Hyde Park Puchną i miesiącami czekają na leki