Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

Pożegnanie z Kanałem Angielskim

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Peter Jurzynski (z lewej) z Gye'm Allemandem, prezydentem miasta Sangatte. Do tej miejscowości docierają wszyscy, którzy przepływają wpław Kanał La Manche.fot. archiwum Petera Jurzynskiego
Peter Jurzynski (z lewej) z Gye'm Allemandem, prezydentem miasta Sangatte. Do tej miejscowości docierają wszyscy, którzy przepływają wpław Kanał La Manche.fot. archiwum Petera Jurzynskiego
Mówi, że jego największą miłością jest pływanie. Podejmował aż dwadzieścia prób samotnego przepłynięcia wpław Kanału la Manche. Czternaście z nich zakończyło się sukcesem. Jak dotąd za Oceanem nie ma drugiego, który pobiłby rekord Petera Jurzynskiego, Amerykanina polskiego pochodzenia.

Przepłynięcie kanału jest porównywane do zdobycia Mont Everestu. Woda jest zimna. Jej temperatura nie przekracza 17 stopni Celsjusza. Śmiałkowie podejmują wyzwanie tylko w lecie. Pływak nie może posmarować ciała wazeliną ani mieć na sobie ocieplanego gąbką dresu kąpielowego. Jeśli chce, by jego nazwisko zapisało się w historii, musi ograniczyć strój do klasycznych kąpielówek i okularów pływackich. Dodatkowym utrudnieniem jest ciągły ruch w kanale, przez który dziennie kursuje od 400 do 700 promów, tankowców...


 

Dwa lata temu Jurzynski przeszedł operację wstawienia bypassów. Mimo wszystko podejmował kolejne wysiłki, by pokonać kanał. Kiedy kilka tygodni temu znowu się nie udało, zwątpił. - Bardzo zmarzłem, zasłabłem. Nie mogłem dalej płynąć. Rezygnację z dalszego pływania tłumaczy dużą utratą wagi. - Po operacji serca musiałem przejść na dietę niskotłuszczową. Gdy byłem grubszy, mój organizm lepiej znosił niską temperaturę wody.

Był lokalnym politykiem w stanie Massachusetts i Connecticut. - Polityka jest moją drugą pasją, zaraz po pływaniu - przyznaje. Teraz, w wieku sześćdziesięciu lat i powolnym przechodzeniu na emeryturę, może odwiedzić kraj przodków. - Jestem zachwycony Krakowem, tutejszymi ludźmi. Miasto kojarzy się mi z Bostonem. Jest tak samo kulturalne, urocze i klimatyczne. Tu też nie rozstaje się z wodą. - Codziennie chodzę na basen. Jestem jak ryba - dodaje. (BEA)

Czytaj dziennik polski
Czytaj dziennik polski

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Opinie Ciekawostki Pożegnanie z Kanałem Angielskim