Krzysztof o sobie "W całym moim życiu spotkałem wielu ludzi, którzy mi pomagali. Dzisiaj ja odwdzięczam się tym samym i pomagam innym. Mam nadzieję, że pomogę również Tobie bądź komuś z Twoich bliskich czy znajomych. Pracuję jako agent Europejskiego Centrum Odszkodowań S.A. (EuCO S.A.) stąd głównymi tematami będzie pomoc ludziom poszkodowanym w wypadkach. Pomagam wielu osobom w uzyskaniu należnego odszkodowania.
Koniec 2010 roku był dla mnie czasem szczególnym. Poznałem grono wspaniałych ludzi i prawdziwych Przyjaciół. Bardzo mi pomogli. Rok 2011 przynosi kolejne pozytywne procesy w moim życiu. Będę dzielił się moimi doświadczeniami, abyś i Ty przeżywał pozytywne zmiany w swoim życiu. Pragnę pomóc Ci przede wszystkim dobrą radą – „złotą radą”, bo wiem, że dobro dane drugiemu człowiekowi zawsze się pomnaża." - Krzysztof LESSNAU
A dzis Krzysztof poradzi czytelnikom KRONIKARZA jak dochodzić swoich praw ... gdy wpadniemy w dziurę!!! ...
Prowadząc samochód łatwo nie zauważyć wyrwy w jezdni i uszkodzić oponę, felgę czy elementy zawieszenia, a nawet tłumik i miskę olejową. To zarządca drogi odpowiada za utrzymanie jej w należytym stanie, ale na poszkodowanym spoczywa ciężar udowodnienia wszelkich zaniedbań.
Co robić w takiej sytuacji?
Zanim zmienisz koło, zadzwoń po policję lub straż miejską i poproś o spisanie protokołu ze zdarzenia. Może to potrwać kilkadziesiąt minut, ale będzie niezbitym dowodem dla zarządcy drogi i ubezpieczyciela. Przy okazji, dowiesz się, kto odpowiada za stan drogi i nią zarządza. Jeśli masz przy sobie aparat fotograficzny lub komórkę z aparatem, koniecznie zrób zdjęcia dziury i uszkodzonego auta. Pomocne będą także pisemne oświadczenia świadków – pasażerów samochodu albo przechodniów. Szkodę z kompletem dokumentów musisz zgłosić u zarządcy, który przekaże sprawę o odszkodowanie ubezpieczycielowi.
O odszkodowanie można ubiegać się w ciągu 3 lat od zdarzenia. Do dokumentów należy dołączyć odpowiednie oświadczenie, zawierające m.in. dane kierowcy i samochodu, opis uszkodzeń i feralnego miejsca, wymiary i kształt dziury (przykładowy szablon Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni znajdziesz tutaj). Czasami, żeby przyspieszyć wypłatę odszkodowania, warto udać się na komendę po kopię protokołu i doręczyć ją samodzielnie ubezpieczycielowi. Ubezpieczyciel skieruje rzeczoznawcę, który obejrzy samochód i wyceni szkody.
Termin decyzji o wypłacie odszkodowania wynosi 30 dni. Jeśli zdecydujesz się samodzielnie naprawić auto, będziesz musiał przedstawić zarządcy drogi lub ubezpieczycielowi rachunki na wymienione części. Można też spotkać się z dodatkowymi wymaganiami, na przykład żądaniem oględzin uszkodzonych części po wymianie. Pamiętaj, że odszkodowanie przysługuje nie tylko za uszkodzone elementy, ale także inne straty spowodowane unieruchomieniem auta (tzw. utracone korzyści) – zdrowotne czy służbowe.
Kto odpowiada za zarządzanie drogą?
Może to być – w zależności od kategorii drogi – gmina (wójt, burmistrz, prezydent miasta), powiat, województwo lub Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Przykładowo, jeśli uszkodziłeś auto na drodze ekspresowej, autostradzie lub drodze krajowej, po odszkodowanie udaj się do najbliższego oddziału GDDKiA.
Z pytaniem o zarządcę drogi powinieneś zwrócić się do policji, urzędu powiatu lub gminy, a w przypadku dróg wewnętrznych – np. do wspólnoty mieszkaniowej, spółdzielni albo firmy będącej właścicielem danego terenu.
Na co uważać?
Utrudnieniem w uzyskiwaniu pieniędzy może być znak drogowy ostrzegający przed złymi warunkami na drodze lub ograniczenie prędkości. Pomocny będzie wtedy protokół policji, który rozwieje wątpliwości na temat warunków w chwili uszkodzenia, oraz dokumentacja zdjęciowa i zeznania świadków.
W razie niepowodzenia można powołać niezależnego rzeczoznawcę i próbować swoich sił w sądzie, a koszty ekspertyzy (ok. 300-500 zł) doliczyć do odszkodowania.
Ostatnia możliwość to naprawa auta z własnej polisy AC. Gdy Twojemu ubezpieczycielowi uda się wyegzekwować zwrot pieniędzy od zakładu, w którym ubezpieczony jest zarządca drogi, nie stracisz zniżki za bezszkodową jazdę.
O czym warto pamiętać?
Jeśli zbyt późno zauważysz dziurę w jezdni, nie hamuj! Jeśli to zrobisz, przód auta zanurkuje i wzrośnie ryzyko uszkodzenia. Kolejne generacje aut mają coraz większe obręcze i opony o niższym profilu. Takie koła nie dość, że są droższe (jedno może kosztować ponad 2000 zł), to jeszcze bardziej podatne na uszkodzenia. Skutki naruszenia struktury opony bywają niewidoczne gołym okiem i mogą ujawniać się później (dochodzi np. do wybrzuszenia lub rozerwania opony przy dużej szybkości).













