Annę Starmach po programie "Gotuj o wszystko", organizowanym przez TVN, okrzyknięto polską Nigellą Lawson. Nie bez przyczyny. Świetnie siedzi w kamerze, zawsze ma gotową odpowiedzieć. Lub - co gorsza - ciętą ripostę, o czym przekonał się już niejeden prowadzący "Dzień dobry TVN", gdzie Anna Starmach gościnnie gotuje. W dwóch słowach: osobowość telewizyjna. I jeszcze jest... hmm... mistrzynią patelni - jakkolwiek by to brzmiało.
Ma dopiero 23 lata, wdzięk, styl, piękny uśmiech. I talent do udowadniania, że gotowanie jest sztuką, co nie dziwi zwłaszcza, że studiuje... historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wtajemniczeni twierdzą, że gotowanie ma w genach: świetni w kuchni są podobno jej rodzice, Teresa i Andrzej Starmachowie, krakowscy kolekcjonerzy sztuki i właścicielach jednej z najbardziej znanych polskich galerii. Ale - co warto podkreślać - telewizyjny sukces polska wersja Nigelli Lawson, brytyjskiej gwiazdy kuchni, zawdzięcza przede wszystkim... sobie, a dokładnie umiejętnościom i wyobraźni w kuchni, dzięki której zdobyła serca nie tylko widzów, ale i jurorów "Gotuj o wszystko", wśród których pojawiali się tacy znawcy smaków, jak Maciej Nowak czy Piotr Bikont. - Ja u Ani w kuchni mogę co najwyżej marchewkę obierać - żartuje Andrzej Starmach.
Annie oczywiście wychodzi wszystko, ale wtajemniczeni twierdzą, że creme de la creme jej kuchni to carpaccio z troci z dodatkiem sosu chrzanowego i świeżo startej brukwi. W finale programu przygotowała doradę w sosie szparagowym z pierożkami szałwiowymi i chrupkami z ziemniaków. Na deser było millefeuille z ciasta kruchego z kremem waniliowym, truskawkami z dodatkiem sosu rabarbarowego i świeżej mięty. Ten zestaw pozwolił jej wygrać. Warto pamiętać jednak, że poza potrawami jury oceniało także poczucie humoru i inteligencję uczestniczek. Trzeba było chociażby opowiedzieć, do jakich warzyw i owoców można porównać Darię Widawską, Jolantę Pieńkowską, Macieja Nowaka i Wojtka Jasielskiego? I tym sposobem okazało się, że Daria jest dostojna jak por, Jolanta Pieńkowska przypomina sałatę karbowaną, Maciej Nowak może być tylko dużym bakłażanem, a Wojciech Jagielski to szparag. Bardzo wykwintny zresztą.
Ale pamiętać też trzeba, że nieraz w programie konieczna była improwizacja. Choćby wtedy, gdy potrawa, której głównym bohaterem jest... jajko. I tyle podpowiedzi. Ale dla niej to nie było nic trudnego. Nieraz zdarza się bowiem, że polska Nigella po prostu z głowy i na poczekaniu komponuje dania. Wystarczy się tylko zastanowić, do czego pasowałyby maliny.
Anna Starmach jest wulkanem energii i pomysłów, nie tylko w kuchni zresztą. Na nagrania programu "Gotuj o wszystko" przylatywała z Mediolanu, gdzie właśnie odbywała stypendium Erasmusa. - W moim przekonaniu w życiu człowieka nic nie dzieje się bez powodu. Moja przygoda z gotowaniem zaczęła się od tego, że wyjechałam do Paryża, gdzie miałam opiekować się dziećmi u pewnej hrabiny posiadającej piękny pałac w Burgundii - tłumaczy Anna Starmach.
Codziennie rano przedstawiała hrabinie menu, która była zawsze zachwycona, bo z kolei ona nie miała pojęcia o gotowaniu. Francuzi byli zauroczeni tym, że młoda dziewczyna z Polski tak dobrze gotuje francuskie dania. Ania zdobyła serca domowników wołowiną w czerwonym winie i sufletami. Po dwóch miesiącach wakacyjnych wróciła na studia. Ale wiedziała, jaką drogą chce pójść. Niebawem, w czasie studenckiego objazdu po Paryżu, urwała się z wycieczki i poszła na rozmowę z profesorem z paryskiej szkole kucharskiej Le Cordon Bleu, prowadzącej roczny, przyspieszony kurs gotowania dla ludzi z całego świata. Wzięła urlop dziekański i ruszyła na podbój Paryża. Tam kuchenny diament został oszlifowany - szkołę ukończyła z wyróżnieniem.
Łukasz Gazur
Link : http://www.dziennik.krakow.pl/pl/magazyny/magnes/1044033-kulinarne-who-is-who.html













