Niedaleko od Krakowa
Kraków, Wieliczka, Zakopane, Oświęcim, Krynica – to najchętniej odwiedzane miejscowości Małopolski. Czy jednak w najbliższych okolicach Krakowa, oprócz Kopalni Soli w Wieliczce, nie ma miejsc godnych obejrzenia?
Kraków, Wieliczka, Zakopane, Oświęcim, Krynica – to najchętniej odwiedzane miejscowości Małopolski. Czy jednak w najbliższych okolicach Krakowa, oprócz Kopalni Soli w Wieliczce, nie ma miejsc godnych obejrzenia?
Jest i to całkiem sporo. Odwiedzają i zachwycają się nimi często turyści z innych regionów Polski, omijają zaś mieszkańcy Małopolski. Dlaczego tak się dzieje? Bo znajdują się... zbyt blisko, by były atrakcyjne. W codziennym pędzie nie zauważamy, że oto pod bokiem mamy zabytki światowej klasy. Łatwiej też marzyć o wyprawach w odległe zakątki globu niż o wypadzie do... Doliny Prądnika, czy też Doliny Sąspówki.
Dolinki podkrakowskie to niezwykle urozmaicony region nie tylko pod względem kulturalnym, ale także przyrodniczym, obfitujący w piękne zabytki. Sporo tam też jest jeszcze miejsc, w których można znaleźć wytchnienie i ciszę.
Wykorzystując słoneczne weekendy, może warto znaleźć parę chwil, by wybrać się na nieodległą wycieczkę. Ale nie w weekend, kiedy trudno znaleźć tam chwilę spokoju, a w tygodniu, po pracy. Wtedy bez problemu odnajdziemy swoją oazę ciszy.
1. Castrum Peskenstein
- tak najprawdopodobniej nazywał się pierwszy, drewniany jeszcze warowny gród założony przed 1228 r. przez Henryka Brodatego. Wzniesiono go wysoko - na wapiennej skale - ponad Doliną Prądnika. Dziś ów ostaniec stoi w Sułoszowej, a zwie się Kocica. Pierwsza wzmianka o Pieskowej Skale pochodzi z 1315 r., a zawdzięczamy ją dokumentowi księcia Władysława Łokietka, który zezwala niejakiemu Mikołajowi lokować wieś między Sułoszową, Kosmolowem, a zamkiem w Pieskowej Skale. Warownia na obecnym miejscu miała zostać wybudowana – jak twierdzi Jan Długosz – na rozkaz Kazimierza Wielkiego. W 1377 r., kiedy to trafiła do rąk Piotra Szafrańca, składała się już z obronnej czworobocznej - u podstawy – wieży oraz budynku mieszkalnego, a zajmowała tzw. skałę Dorotki, czyli najwyższą część wzgórza. To Szafrańcom zawdzięczamy stworzenie pięknej późnorenesansowej rezydencji. Niestety, nadeszły również gorsze czasy. Do upadku zamku mocno przyczynili się Szwedzi oraz pożary. Na szczęście w 1903 r. – z inicjatywy Adolfa Dygasińskiego – zamek wykupiła prywatna spółka, która go pięknie odnowiła, przeznaczając na luksusowy pensjonat (do 1939 r.). Wygląd późnorenesansowego pałacu przewróciły mu prace prowadzone w latach 1947-1963. W zamkowych murach - oddziale Zamku Królewskiego na Wawelu - odnajdziemy m.in. kolekcje dzieł sztuki prezentujące przemiany stylowe zachodzące w sztuce polskiej i europejskiej od średniowiecza do XIX stulecia.
2. 25-metrowa Maczuga Herkulesa
zwana też czasami Maczugą Krakusa, Sokolicą, a także Skałą Twardowskiego - to najsłynniejszy polski ostaniec. Jej posadowienie w Dolinie Prądnika zawdzięczamy... diabłu. Była to jedna z prac, jaką miał wykonać bies, by zdobyć duszę czarnoksiężnika Twardowskiego.
3. Obserwatorium Sejsmologiczne im. Maurycego Piusa Rudzkiego
Instytut Geofizyki PAN w Ojcowie odnajdziemy w dolinie Sąspówki, u wylotu wąwozu Koziarnia. Solidny budynek, w którym znajduje się obserwatorium - od 1990 r. - wybudowano na początku XX wieku z przeznaczeniem na hotel. Znajdującą się w pobliżu Jaskinię Koziarnia wykorzystywano wtedy jako salę balową, dziś królują w niej sejsmografy.
4. Kościół w Sąspowie wzniesiono
– wysoko ponad doliną Sąspówki – w II połowie XVIII wieku na miejscu starszego, wzmiankowanego już w 1314 r. W pobliżu barokowej świątyni, którą opiekuje się św. Katarzyna stoi drewniana dzwonnica z 1760 r. We wzgórzu odnajdziemy zaś dwie jaskinie: Pod Kościołem Wschodnia i Zachodnia.
5. Św. Jan Nepomucen
– u podnóża zamku w Pieskowej Skale – jak niegdyś drogi na Śląsk dogląda z wysokiego ostańca św. Jan Nepomucen, patron mostów, przepraw...
6.Kolonia Podzamcze
Na szczęście zachowały się jeszcze tak urokliwe domy, jak ten w Kolonii Podzamcze
7.
Gospodarczy młyn wodny w Pieskowej Skale.
8.Grodzisko
Pustelnia błogosławionej Salomei 1677-1690 r. Około 1228 r. na wyniosłej skale książę Henryk Brodaty wzniósł warowny gród, od którego wzięła się jego nazwa. Strażnica została jednak zniszczona przez Konrada Mazowieckiego podczas walk o tron krakowski. Zrujnowane Grodzisko przeszło w 1257 r. w ręce klarysek z Zawichostu. Ich przełożoną została ówczesna księżna Salomea, siostra Bolesława Wstydliwego, wdowa po Kolomanie, królu halickim z węgierskiego rodu Arpadów. Wtedy też w dokumentach zaczyna pojawiać się nowa nazwa miejsca - Lapis Sanctae Mariae (Skała Świętej Marii). Jak twierdzą współcześni Salomei, była ona przyzwyczajona do dość surowego życia. W pobliżu świątyni znajdowała się grota, w której prowadziła pustelnicze życie. Miała w niej spędzić siedem ostatnich lat życia. Zmarła 17 listopada 1268 r. w opinii świętości. Pochowano ją w Krakowie w kościele franciszkanów. Kilkadziesiąt lat później do Krakowa przeniosły się również siostry. Grodziskiem ponownie zainteresował się – w 1676 r. - spowiednik klarysek ksiądz Sebastian Piskorski W ciągu 30 lat stworzył niezwykłe założenie - Pustelnię Błogosławionej Salomei. Składa się ono z jednonawowego kościoła otoczonego murem z posągami oraz kilku mniejszych budynków. Przez bramkę (na zdjęciu) można dostrzec obelisk w kształcie słonia oraz budynek z trzema grotami tzw. domkami modlitwy - od lewej groty: św. Marii Magdaleny, Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny i św. Jana Chrzciciela. Obelisk w kształcie słonia wzniesiony został w 1686 r., w trzy lata po zwycięstwie Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Rzeźbę wykonano z dużego bloku wapienia jako kopię rzymskiego pierwowzoru – słonia przed kościołem Santa Maria Sopra Minerva autorstwa Lorenza Berniniego. Słoń z obeliskiem symbolizuje Marię jako przewodniczkę i opiekunkę kościoła. Z jego trąby tryskała niegdyś woda. Świątynia utrzymana jest w stylu barokowym – ołtarz główny wykonany został z marmuru dębnickiego z wyjątkiem jasnych kolumn, powstałych - podobnie jak ołtarze boczne - z lokalnego wapienia, zwanego przez Piskorskiego marmurem bł. Salomei. Nad belkowaniem znajduje się obraz Franciszka Smuglewicza Koronacja Najświętszej Marii Panny. Do zewnętrznej zachodniej ściany prezbiterium przylega murowana Grota Ogrodu Getsemańskiego. Wokół odnajdziemy pięć rzeźb - Kolomana, św. Kingi, Bolesława Wstydliwego z pierwotnego założenia i później dodane - Henryka Brodatego oraz Jadwigi Śląskiej.9. Ojcowska kaplica Na Wodzie - z 1901 r.
– nosi wezwanie św. Józefa Robotnika. Turystom, którzy w czasie zaborów licznie przybywali do ekskluzywnego uzdrowiska brakowało kościoła. Car Mikołaj II nie zgodził się jednak na budowę świątyni na ojcowskiej ziemi. Postawiono ją więc na palach wbitych w dno Prądnika. Wzniesiono ją na planie krzyża i oszalowano deskami. Ołtarze są w kształcie szczytów chłopskich chat.
10. Zamek w Ojcowie
Powstanie ojcowskiego zamku wiąże się z działalnością Kazimierza Wielkiego w II połowie XIV stulecia. Król nową warownię miał nazwać Ociec u Skały, przypominając w ten sposób tułaczkę swego ojca Władysława Łokietka. Nazwa ta podawana była później w bardzo różnej formie – Oczecz, Ocziec, Oszyec. Przetrwała jako... Ojców. W malowniczych ruinach warowni znajduje się niewielkie muzeum w Izbie Straży. Tu też znajdował się mechanizm podnoszenia mostu zwodzonego, są portrety starostów ojcowskich. Najstarszą częścią zamku jest najprawdopodobniej wieża, wzniesiona w II połowie XIV wieku. Niegdyś posiadała cztery kondygnacje (zwieńczone obronnym gankiem ze strzelnicami), dziś ma o jedną mniej.
To tylko kilka propozycji, a przecież miejsc wartych odwiedzenia w okolicach Krakowa są setki, jeśli nie tysiące. Turystycznych diamentów nie brakuje. Trzeba je tylko dla siebie odkryć. A wtedy staną się niezwykłymi brylantami.
Tekst i zdjęcia Marek Długopolski












